Do wypadku doszło w sierpniu 2023 roku na obwodnicy Chodla w powiecie opolskim na Lubelszczyźnie. 77-letni wówczas kierowca Opla Adam W. wyjeżdżając z drogi podporządkowanej, na skrzyżowaniu zderzył się z Bmw, który prowadził 23-letni Damian S. Na miejscu zginęły trzy pasażerki z Opla w wieku 72-75 lat siedzące na tylnej kanapie. Czwarta pasażerka została ranna.
Zmarłe kobiety były członkiniami Poniatowskiego Klubu Seniora, amatorsko występowały w teatrze Fajna Ferajna, udzielały się także w lokalnych zespołach wokalnych.
Sąd: obaj kierowcy "współwinni" wypadku
Sąd Rejonowy w Opolu Lubelskim uznał w czwartek obu kierowców za winnych spowodowania śmiertelnego wypadku. Adam W., który wiózł starsze kobiety, został skazany na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata i zapłatę ponad dwóch tysięcy złotych grzywny.
ZOBACZ W TVN24 GO: "Wypadek nie zdarza się nam" >>>
Zaś Damiana S., który jechał z nadmierną prędkością, sąd skazał na trzy lata bezwzględnego więzienia i orzekł wobec niego trzyletni zakaz prowadzenia pojazdów. Obaj oskarżeni muszą zapłacić też 20 tysięcy zł nawiązki dla pokrzywdzonej kobiety, która przeżyła wypadek.
Sędzia Anna Jaguś uzasadniła, do wypadku doszło w wyniku nieprawidłowości, które popełnili obydwaj kierujący. Według sądu kierowca Opla nie upewnił się skutecznie, czy może bezpiecznie wyjechać z drogi podporządkowanej i wymusił pierwszeństwo na jadącym główną szosą kierowcy bmw. Natomiast Damian S. - jak ustalił sąd - jechał z nadmierną prędkością - około 140 kilometrów na godzinę przy dozwolonych 70 km/h, w wyniku czego nie był w stanie wyhamować i uniknąć wypadku.
Sąd zwrócił uwagę, że w przeciwieństwie do kierującego Oplem, Damian S. umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym. - Swoją brawurową jazdę kontynuował on na dłuższym odcinku drogi, zanim doszło do wypadku, rozwijając zbyt dużą prędkość, wyprzedzając pojazdy w sposób stwarzający realne niebezpieczeństwo dla innych uczestników ruchu drogowego - wyjaśniła sędzia Jaguś.
Powołując się na nagrania z mediów społecznościowych podkreśliła, że Damian S. w dalszym ciągu jeździ samochodem "nie zachowując należytej ostrożności".
Jednocześnie sąd zaznaczył, że do tragicznego wypadku doprowadzili obaj oskarżeni. - Gdyby nie zachowanie Adama W., oskarżony Damian S. pomimo znacznego przekroczenia prędkości dozwolonej, przejechałby przez skrzyżowanie bezkolizyjnie i do wypadku by nie doszło - oceniła sędzia.
Wyrok jest nieprawomocny.
Zamiana ciał
Sprawa była głośna również ze względu na zamianę ciał dwóch ofiar wypadku w Chodlu. Najpierw pochowano 72-letnią Teresę, a pożegnanie 75-letniej Wandy zaplanowano dwa dni później, jednak wcześniej rodzina odkryła, że doszło do pomyłki. Śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków służbowych przez funkcjonariuszy publicznych i znieważenia zwłok prowadziła Prokuratura Rejonowa w Zwoleniu, która następnie umorzyła podstępowanie z uwagi na "brak znamion czynów zabronionych".
OGLĄDAJ PROGRAM "7 ŻYĆ" O BEZPIECZEŃSTWIE NA POLSKICH DROGACH >>>