Trzyletnie dziecko na parapecie okna. Akcja służb

Trzyletnie dziecko na parapecie okna na pierwszym piętrze
Dziecko na parapecie na pierwszym piętrze
Źródło wideo: panoramakutna.pl
Źródło zdj. gł.: panoramakutna.pl
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W Kutnie trzyletnie dziecko siedziało na parapecie otwartego okna w mieszkaniu na pierwszym piętrze. Zaniepokojeni sąsiedzi od razu wezwali służby. Okazało się, że dziecko nie było samo. W mieszkaniu policjanci zastali matkę dziecka i jej partnera. Oboje byli pijani.

Akcja służb w Kutnie, w budynku przy ulicy Królewskiej. W środę po godzinie 8 sąsiedzi dostrzegli małe dziecko na parapecie jednej z kamienic. Od razu wezwano policję.

- Dziecko siedziało na wewnętrznym parapecie, a więc na tej części, która jeszcze znajdowała się w mieszkaniu. Natomiast okno było otwarte na oścież, więc było realne zagrożenie dla dziecka - powiedziała tvn24.pl asp. Daria Olczyk, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Kutnie.

Interweniowała policja i straż pożarna
Interweniowała policja i straż pożarna
Źródło zdjęcia: panoramakutna.pl

Na miejsce wezwano też straż pożarną, która zabezpieczała działania policji. Drzwi do mieszkania, w którym znajdowało się dziecko były zamknięte. - Po ich otworzeniu policjantka weszła do środka i zdjęła dziecko z parapetu. Okazało się, że w lokalu znajduje się też 40-letnia matka dziecka i jej konkubent. Kobieta miała w organizmie blisko promil alkoholu, a 45-latek prawie dwa promile - przekazała aspirant Olczyk.

Zarówno matka jak i jej partner zostali zatrzymani. O sytuacji poinformowano sąd rodzinny, który zdecyduje o dalszej opiece nad dzieckiem.

Kiedy dziecko potrzebuje pomocy, kluczowa jest szybka reakcja

- Kiedy 40-latka wytrzeźwieje, może usłyszeć zarzut narażenia dziecka, nad którym ciążył na niej obowiązek opieki, na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu - podsumowała rzeczniczka.

Grozi za to kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

Do podobnej sytuacji doszło niespełna miesiąc temu w Łomży, gdzie kilku mężczyzn uratowało spadającą z balkonu na piątym piętrze czterolatkę. Szczęśliwie udało im się złapać dziecko w rozłożony koc.

Klatka kluczowa-616975
Sąsiedzi uratowali dziewczynkę, która spadła z piątego piętra
Źródło: Spółdzielnia Mieszkaniowa "Perspektywa" w Łomży 

Sytuacja z Łomży i Kutna pokazuje jak ważna jest też czujność i szybka reakcja świadków takich niebezpiecznych zdarzeń. - Jeżeli widzimy sytuację, w której jego życie lub zdrowie może być zagrożone, nie pozostawajmy obojętni. Szybka reakcja i telefon na numer alarmowy 112 mogą zapobiec tragedii - apeluje rzeczniczka kutnowskiej policji.

Policjanci przypominają, że opiekunowie dzieci są odpowiedzialni za ich bezpieczeństwo.

- Małe dziecko wymaga stałej i odpowiedzialnej opieki osoby dorosłej. Alkohol pozbawia możliwości właściwej oceny sytuacji i może doprowadzić do tragicznych konsekwencji - tłumaczy Olczyk.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: