Łomża

Czterolatka spadła z balkonu, złapali ją sąsiedzi. Matka z zarzutami

Spadające dziecko złapali w koc
"W ostatniej chwili żeśmy złapali". Relacja uczestnika akcji ratunkowej
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Spółdzielnia Mieszkaniowa "Perspektywa" w Łomży 
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
To była bardzo dramatyczna sytuacja. Matka spała pijana w mieszkaniu, podczas gdy jej czteroletnia córka zwisała z balkonu na piątym piętrze jednego z bloków w Łomży (Podlaskie). Uratowali ją sąsiedzi, którzy rozłożyli nad ziemią koc, co zamortyzowało upadek. Matce dziecka przedstawiono zarzuty. Zastosowano wobec niej dozór policji.

- Kobieta usłyszała zarzuty z artykułu 160 paragraf 2 Kodeksu karnego - informuje starszy inspektor Urszula Brulińska z Komendy Miejskiej Policji w Łomży.

Chodzi o narażenie dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jeśli na podejrzanym - tak jak w tym przypadku - ciążył obowiązek opieki nad daną osobą - grozi za to od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia.

Spadające dziecko złapali w koc
Spadające dziecko złapali w koc
Źródło zdjęcia: Spółdzielnia Mieszkaniowa "Perspektywa" w Łomży 

Uratowali ją sąsiedzi

Chodzi o matkę czteroletniej dziewczynki, która zwisała w niedzielę (9 sierpnia) z balkonu na piątym piętrze bloku przy ulicy Sybiraków w Łomży. Na pomoc ruszyli sąsiedzi. Widząc zwisające dziecko, rozłożyli pod balkonem koc i trzymali go nad ziemią, by zamortyzować upadek.

Gdy dziewczynka opadła z sił, by dalej trzymać się barierki, spadła na koc. Całe zdarzenie zarejestrowała kamera osiedlowego monitoringu. Na nagraniu widać, jak trzech mężczyzn trzyma koc, a czwarty przedostaje się na taras, by pomóc.

Dziewczynka trafiła do szpitala na badania. Jej życiu nic nie zagraża.

Rodzice dziewczynki, która spadła z okna, w sądzie
Rodzice dziewczynki, która spadła z okna, w sądzie
Źródło zdjęcia: TVN24

Trafiła pod dozór policji

Matka dziewczynki, kiedy doszło do zdarzenia, spała w mieszkaniu. Po przebadaniu alkomatem okazało się, że miała 0,7 promila alkoholu we krwi.

Jak informuje nas Joanna Czaplicka, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej w Łomży, kobieta nie przyznała się do winy i odmówiła składania wyjaśnień.

- Został wobec niej zastosowany środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji - zaznacza prokurator.

Rodzina jest od kwietnia objęta nadzorem kuratora

Tymczasem w Sądzie Rejonowym w Łomży w Wydziale Rodzinnym i Nieletnich od stycznia toczy się już postępowanie dotyczące władzy rodzicielskiej nad czterolatką. Wniosek w tej sprawie matka dziewczynki złożyła w ubiegłym roku. Sąd nie ujawnia, z jakiego powodu. Wiadomo natomiast, że od kwietnia rodzina objęta jest nadzorem kuratora.

Po tym, co się stało, sąd przyspieszył procedowanie w tej sprawie. Zdecydowano, że dziecko zostanie umieszczone w pieczy zastępczej. To decyzja nieprawomocna, ale o natychmiastowej wykonalności.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: