Usługi tylko na papierze. Tak mieli wyprowadzić 19 mln złotych

Prokuratura Regionalna w Łodzi
Mieli wyprowadzać pieniądze ze spółek medycznych. Zatrzymano 37 osób (wideo z 1.06.2026)
Źródło wideo: Policja Łódź
Źródło zdj. gł.: Piotr Krysztofiak, tvn24.pl
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Zatrzymano kolejne dwie osoby w związku ze śledztwem dotyczącym przywłaszczenia 19 mln zł na szkodę trzech spółek branży medycznej. Mężczyźni usłyszeli zarzuty przywłaszczenia pieniędzy, a jeden z nich także udziału w grupie przestępczej.

O kolejnych zatrzymaniach związanych poinformował w środę rzecznik Prokuratury Regionalnej w Łodzi Krzysztof Kopania.

Zatrzymani to dwaj mężczyźni w wieku 43 i 45 lat. Zarzucono im popełnienie przestępstw przywłaszczenia na szkodę trzech spółek branży medycznej, podejrzani są także o pranie brudnych pieniędzy, poświadczanie nieprawdy, przestępstwa skarbowe oraz z ustawy o rachunkowości. Starszy z mężczyzn usłyszał również zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej; na wniosek prokuratora został tymczasowo aresztowany.

45-latkowi grozi nawet 15 lat więzienia, 43-latkowi - 12 lat więzienia.

W sumie 39 osób z zarzutami

Były to kolejne zatrzymania w śledztwie prowadzonym przez Prokuraturę Regionalną w Łodzi i Komendę Miejską Policji w Łodzi, dotyczącym działającej od lipca 2023 roku do stycznia 2026 roku zorganizowanej grupy przestępczej, która trudniła się wyprowadzaniem pieniędzy z trzech powiązanych ze sobą spółek branży medycznej z siedzibami w Łodzi, Krakowie i Siemianowicach Śląskich, specjalizujących się w badaniach laboratoryjnych.

Efektem przestępczej działalności jest wyrządzenie spółkom szkody w wysokości łącznej co najmniej 19 mln zł. Wcześniej zarzuty przedstawione zostały 37 osobom, m.in. tymczasowo aresztowanemu byłemu wiceprezesowi zarządu spółek, który według prokuratury jest odpowiedzialny za założenie grupy i kierowanie przestępczym procederem. Miał on polegać na podpisywaniu fikcyjnych umów zleceń na usługi, które nie miały uzasadnienia gospodarczego i w rzeczywistości w ogóle nie były realizowane. Miały polegać m.in. na rzekomym uzupełnianiu bazy kontrahentów, przygotowywaniu preparatów do badań, wykonywaniu innych czynności laboratoryjnych, prowadzeniu analizy rynku. Umowy te były rejestrowane i wprowadzane do dokumentacji spółek. Po potwierdzeniu rzekomej realizacji usług, wynagrodzenie za nie było przelewane na konta wskazane przez osoby podpisujące umowy i wystawiające fikcyjne faktury; stamtąd były potem wypłacane i przekazywane organizatorowi procederu, który dokonywał ich podziału.

45-latek miał werbować ludzi

Zebrane dowody wskazują, że tymczasowo aresztowany 45-latek pełnił istotną rolę w grupie przestępczej. Do jego zadań należało werbowanie osób, z którymi podpisywane były umowy, koordynowanie wystawiania przez nie zawierających poświadczenie nieprawdy faktur oraz odbieranie od nich pieniędzy przelewanych na ich konta jako rzekoma zapłata za usługi, a następnie przekazywanie wyprowadzonych ze spółek środków kierującemu grupą przestępczą.

Zdaniem śledczych drugi z zatrzymanych mężczyzn wystawił szereg poświadczających nieprawdę faktur, wskazujących na rzekome wykonanie przez jego firmę usług kurierskich. Były one podstawą przelania mu z kont pokrzywdzonych spółek nienależnych mu pieniędzy - łącznie było to niemal 250 tys. zł.

Śledztwo Prokuratury Regionalnej w Łodzi nadal trwa i w opinii jej rzecznika ma charakter rozwojowy.

Źródło: PAP
Czytaj także: