Pobyt tam był koszmarem i "łamał dusze". Nikomu nie udało się uciec. Tajemnice dawnego więzienia

Źródło:
tvn24.pl
Co dalej z budynkiem więzienia w Łęczycy?
Co dalej z budynkiem więzienia w Łęczycy?TVN24
wideo 2/4
Co dalej z budynkiem więzienia w Łęczycy?TVN24

W małych celach, w koszmarnych warunkach, przebywało po 50 osób. Razem mordercy i więźniowie polityczni. Zimą marzli, latem mdleli. Pobyt tam na każdym pozostawiał ślad. To było jedno z najcięższych więzień w Polsce. Nigdy nikt z niego nie uciekł. Więzienie w Łęczycy, które założono w dawnym klasztorze, zostało zamknięte w 2006 roku. Kryje wiele tajemnic, a jedna sięga czasów średniowiecza. Gdzieś w niezbadanej części kompleksu może się znajdować grób brata króla Polski.

Łęczyca to 16-tysięczne miasto położone w samym centrum Polski. Nazywana jest królewskim miastem. Można tam podziwiać zamek Królewski, kilka kilometrów dalej - w Tumie - jest zrekonstruowane grodzisko i najlepiej zachowana w Polsce romańska archikolegiata.

Łęczyca, to też historia więziennictwa - ze względu na działający tam niemal 200 lat zakład karny. Ostatnia osoba opuściła te mury w czerwcu 2006 roku. Wówczas też z mapy Polski zniknęło jedno z najcięższych więzień.

Dzisiaj przy ulicy Pocztowej widać atrapy kamer i puste wieżyczki wartownicze z powybijanymi szybami w oknach. Cele są puste - widać w nich odłączone kaloryfery, lecący tynk ze ścian, a w niektórych malowidła pozostawione przez skazanych.

Co dalej z budynkiem więzienia w Łęczycy?TVN24

Od klasztoru dominikanów do zakładu karnego

Opuszczone więzienie znajduje się przy ulicy Pocztowej. Już z daleka widać potężną, żelazną bramę. Tu chyba zatrzymał się czas - to pierwsza myśl, jaka przychodzi do głowy po jej przekroczeniu. Widać duży szary budynek z małymi okienkami, w których są kraty. Na środku jest duże zakratowane wejście, a obok rozpościera się, wysoki mur zabezpieczony drutem kolczastym, w narożnikach stoją wieżyczki wartownicze z powybijanymi szybami.

Co dalej z budynkiem więzienia w Łęczycy?TVN24

Na dziedzińcu słychać dźwięk dzwoniących kluczy, które uderzają w kraty, a to wszystko dlatego, że zamek znajduje się z drugiej strony i trzeba w niego trafić. Dwa ruchy i udaje się go otworzyć, kolejne są drewniane drzwi. Teraz można wejść do środka.

Do budynku wchodzimy betonowymi schodami w dół i już po kilku krokach, czuć zapach wilgoci i przeszywający chłód. Z oddali, na wprost wejścia, przebija się światło dzienne, z jednej z celi. Małe okienko z kratami, na ogromnym parapecie wciąż stoi mały telewizor, na ścianach wiszą stare szafki, obok prycze, a na nich koce i piżamy w czarnobiałe paski...

- To tutaj przebywali tak zwani kalifaktorzy, zajmujący się między innymi dostarczaniem korespondencji. Byli najbliżej w razie jakiegoś buntu więźniów - mówi lokalny przewodnik Henryk Pieczewski, który zna budynek więzienie jak nikt inny.

Ustawiamy dwa taborety na jednym z nich siada właśnie pan Henryk. - Te mury postawiono za Władysława Łokietka, pamiętają zakon dominikanów. To tu tworzono plan bitwy z Krzyżakami, która odbyła się w 1333 roku pod Płowcami - opowiada.

W więzieniu na początku XIX wieku, przebywało nawet ponad 1200 skazanych. - W 1850 roku władze carskie, zdecydowały o rozbudowaniu budynku o jedno piętro. Dla cara ten budynek był za mały i chciał, żeby powstało jeszcze jedno piętro, żeby było tu jeszcze więcej więźniów - mówi nam Henryk Pieczewski.

Co dalej z budynkiem więzienia w Łęczycy?TVN24

Jedno z najcięższych więzień w Polsce

- Łęczyckie więzienie było z jednym z najcięższych w Polsce, obok placówek we Wronkach czy Szamotułach. Swoje kary odsiadywała tutaj recydywa. Byli też więźniowie polityczni. W jednej z cel siedział Władysław Frasyniuk. Swoją karę odsiedział tu też mąż Marii Konopnickiej, skazany za długi karciane. Przebywał tu za Bieruta Władysław Gomułka. Wyszedł i zaczął rządzić komunistyczną Polską. Trafił tu też były prezydent Łodzi Jerzy Kropiwnicki, którego aresztowano w dniu wprowadzenia stanu wojennego i skazano na sześć lat pozbawienia wolności za zorganizowanie akcji protestacyjnej - opowiada przewodnik.

Z łęczyckiego więzienia nigdy nikomu nie udało się uciec. - Były na pewno dwie próby, ale się nie udały - podkreśla przewodnik. - Raz w latach 60., jeden z więźniów dał dwa obiady koledze, wzięli prześcieradło, upletli warkocz, zarzucili na wysięgniki na murze ale wysięgnik nie wytrzymał. Drugi raz - w latach 80. - jeden z więźniów wszedł na komin. To był lipiec, było bardzo gorąco. Naczelnik zażyczył sobie, żeby rozpalić w piecu. Dym osiągnął temperaturę 70 stopni, mężczyzna zszedł z komina. Wycięto wówczas wszystkie włazy na komin - przypomina przewodnik

Co dalej z budynkiem więzienia w Łęczycy?TVN24

Jerzy Kropiwnicki

Był prezydent Łodzi w latach 2002-2010 do więzienia w Łęczycy trafił na jedną noc, potem został przewieziony na ulicę Lutomierską w Łodzi, gdzie dzisiaj mieści się budynek Komendy Wojewódzkiej Policji.

Mimo krótkiego epizodu, Kropiwnicki więzienie w Łęczycy i to co tam się działo pamięta dobrze. - To stary obiekt klasztorny, niewielki plac spacerowy w środku. W tamtym czasie był bardzo oblodzony, z trudem spacerowaliśmy, bo wypuścili nas na krótki spacer - wspomina. - Był to budynek z dawna nieużywany, dosyć chłodny, cele ciasne. Pamiętam, że w celi było sześć łóżek ustawionych piętrowo. Spotkałem tam zarówno dawnych działaczy Ruchu Odbudowy Polski - Andrzeja Woźnickiego, jak i weterana opozycji polskiej, pana docenta Marka Edelmana - obaj byli członkami Solidarności i obu aresztowano rano - opowiada Kropiwnicki.

- Można powiedzieć, że władze więzienia nie wiedziały, jak nas traktować, bo kiedy poszedłem w imieniu kolegów do naczelnika, żeby dopytać jaki jest nasz status - to powiedział, że on sam nie wie, natomiast według ustnej instrukcji, mamy być traktowani jak tymczasowo aresztowani, a on się postara, żeby to miało wymiar łagodniejszy i na przykład pozwoli nam na zakupy w kantynie więziennej. Co więcej powiedział, że zezwoli - biorąc pod uwagę szczególne okoliczności - żeby kupować dla kolegów i za kolegów - opowiada Kropiwnicki. - Cały czas przy naczelniku siedział cywil, który w ogóle się nie wtrącał, ale było widać, że naczelnik, co zdanie się odwracał w jego kierunku. Było ewidentne, że to jest jakiś funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa i to wysokiego szczebla, z którym się musiał liczyć - dodaje Kropiwnicki

Co dalej z budynkiem więzienia w Łęczycy?TVN24

Władysław Frasyniuk

Więzienie w Łęczycy doskonale zna i pamięta działacz Solidarności Władysław Frasyniuk. Do zakładu karnego trafiał trzykrotnie.

- Jak przyjechałem pierwszy raz, to posadzili mnie z kryminalistami, później mnie dali do więźniów politycznych. Wtedy to była grupa parunastu osób - wspomina Frasyniuk. - Więzienie w Łęczycy było ciężkie, ze względu na warunki, jakie tam panowały. To budynek poklasztorny i tam były takie małe izolatki, w których ciężko było przeżyć. Widział pan pewnie tak zwaną celę Frasyniuka? Tam siedział zawodowy zabójca, już nie pamiętam czy to był Rosjanin, czy Ukrainiec, ale przyjechała grupa międzynarodowych prokuratorów, żeby go przesłuchać i sprawdzić stań bezpieczeństwa - ale jak zobaczyli tę izolatkę, to kazali natychmiast ją zlikwidować, jako kompletnie nieludzką - opisuje były działacz Solidarności.

Frasyniuk mówi, że najciężej było podczas upałów. - Nawet więźniów kryminalnych rozwozili do innych placówek, bo ludzie mdleli z braku powietrza, dramatycznie było.

Co dalej z budynkiem więzienia w Łęczycy?TVN24

Frasyniuk po latach wrócił do Łęczycy, ale jako zwiedzający. - Anegdota z izolatką Frasyniuka doskonale pokazuje warunki tam panujące. Jak zobaczyłem tę celę, to człowiek, jak przychodzi z wolności, to aż mu się nie chce wierzyć, że w takich warunkach przebywał. A bywało tak, że tam nawet miesiąc siedziałem. Małe okienko, mur długości około metra, czasem to okno było zostawiane otwarte i do środka śnieg leciał, w upały też nie można było wytrzymać. Można powiedzieć, że więzienie samą infrastrukturą było dramatyczne, nieludzkie - opowiada Frasyniuk

Co dalej z budynkiem więzienia w Łęczycy?TVN24

"Sam pobyt w celi tutaj to jest złamana dusza"

Wracamy do teraźniejszości. Na taborecie, na korytarzu siada mocno opalony mężczyzna z bujną brodą. To Adam Stasiak, emerytowany funkcjonariusz służby więziennej. W zawodzie był 25 lat, w Łęczycy pracował osiem, aż do zamknięcia więzienia.

Mężczyzna trafił do Łęczycy w 1998 roku, na początku pełnił funkcję strażnika na wieżyczkach, pracował też jako bramowy i na zmiany w pododdziałach mieszkalnych.

Pamięta różnych więźniów, tych skazanych za poważne przestępstwa, takie jak morderstwa, ale też innych. O każdym wypowiada się z szacunkiem.

- Dla mnie to normalna rzeczywistość. Rozmowa z człowiekiem, ja nie kategoryzowałem ich jako innych. To byli osadzeni, którzy odbywali kary, ale byli ludźmi. Często odbywali karę dożywotniego pozbawienia wolności. Wiadomo, trzeba na takiego uważać, ale to jest człowiek i z nimi normalnie się rozmawiało - opowiada mężczyzna

Co dalej z budynkiem więzienia w Łęczycy?TVN24

Były pracownik służby więziennej, opowiada i potwierdza to, o czym mówili były prezydent Łodzi Jerzy Kropiwnicki i działacz Solidarności Władysław Frasyniuk.

- Proszę sobie wyobrazić, że największe cele tutaj miały po 25 facetów, więc odbywanie kary na pewno było ciężkie. Małe okienka, nie dochodziło słońce. Pamiętam czasy, gdy latem drewniany dach tak się nagrzał, że skazani na trzeciej kondygnacji mieli problem, by wytrzymać w celach. Musieliśmy otwierać drewniane furty, żeby był przewiew - opowiada Adam Stasiak. - Sam pobyt w celi tutaj, to jest złamana dusza dla tych ludzi. Co noc z tej jednostki wyjeżdżali ludzie z pocięciami, bo psychicznie nie wytrzymywali - dodaje.

Pobyt w tych murach pozostawał w każdym na długo, czasem do końca życia.

Co dalej z budynkiem więzienia w Łęczycy?TVN24

Powrót do przeszłości

Proponuje nam oprowadzenie po więzieniu i pokazanie miejsc, gdzie przebywali więźniowie. Na początek wprowadza nas do magazynu depozytowego. - To był pierwszy kontakt tych ludzi z więzieniem. Rozbierali się tutaj, dostawali ubranie i dalej trafiali do swojej celi - wspomina.

W pomieszczeniu pozostały biurka, na jednym z nich stoi duży wazon z wzorkami, na kolejnym książeczki z Matką Boską.

Odwiedzamy cele mieszkalne, w których na co dzień przebywało po sześciu więźniów. W każdej toaleta i mały zlew. W niektórych celach w oczy rzuca się lecąca farba ze ścian, w innych zachowały się rysunki i malowidła wykonane przez skazanych. Prawie w każdej są malutkie zakratowane okna, przez które niewiele widać.

Nasz rozmówca prowadzi nas do celi, do której niepokorni więźniowie trafiali nawet na 14 dni. To o niej wspominał Władysław Frasyniuk. - Łóżko na stałe przymocowane do podłoża, taboret, krzesło. Skazany mógł tutaj mieć swoje przemyślenia, co źle zrobił. A wyobraźmy sobie, że te drzwi były otwierane tylko na śniadania, obiad, kolację i na apel. Jeśli nie przyszedł tu wychowawca, to taki więzień był zupełnie sam - opowiada były pracownik więzienia. - Nie pamiętam, żeby ktoś, kto wychodził z tej celi się nie zmienił - dodaje.

Co dalej z budynkiem więzienia w Łęczycy?TVN24

Wychodzimy z "celi wychowawczej" i idziemy do celi zabezpieczającej, która znajduje się na końcu korytarza. Trafiali tam więźniowie, którzy na przykład nawoływali do buntu. Jesteśmy w mały pomieszczeniu z grubą pancerną szybą, na której widać zarysowania i wyryte ostrymi przedmiotami napisy. - Te napisy nie powstały w czasach więzienia, tylko już po jego zamknięciu - wtrąca były pracownik zakładu. - Tutaj żaden więzień nie miał możliwości wnieść czegokolwiek. Kiedy drzwi od tego pomieszczenia zamykano, nikt go nie mógł usłyszeć, to pomieszczenie było całkowicie wygłuszone - zaznacza Adam Stasiak.

Adam Stasiak proponuje, żebyśmy poszli na trzecie piętro obiektu. Korytarz nie różni się w niczym od tego poniżej - jest szeroki, a na podłodze położona jest gumowa wykładzina. - To tutaj, kiedy więzienie funkcjonowało, potrafiło przebywać jednocześnie aż 253 osadzonych - mówi nam były pracownik zakładu karnego. To tutaj było tak gorąco od drewnianego dachu, że trzeba było otwierać drzwi, żeby można było przewietrzyć cele - przypomina mężczyzna.

Idziemy do jednej z cel. Drewniana podłoga, na ścianach kolejne malowidła, podobnie jak piętro niżej małe zakratowane okienka. - Więźniowie tutaj pod te deski na podłodze, mogli chować różne rzeczy. Wspinali się też po kaloryferach i przez te małe okienka szły nielegalne kontakty, na które trzeba było reagować - wspomina pan Adam.

Co dalej z budynkiem więzienia w Łęczycy?TVN24

Kilka metrów dalej znajduje się dość duże pomieszczenie z namalowanymi postaciami świętych. - To kaplica, były tu odprawiane co niedzielę msze święte. Niektórzy przychodzili raz na jakiś czas, bo czuli taką potrzebę, ale chętnych nie brakowało - wspomina nasz rozmówca.

- Nie wierzyliśmy w to do końca, że to więzienie będzie zamknięte. Myśleliśmy że to jest błędna decyzja, bo nie można przecież takiego więzienia zamknąć. Z perspektywy pracy w pobliskim Garbalinie, uważam jednak że to było rozsądne. Całkiem inny system pracy, całkiem inna jednostka, wiele możliwości dla funkcjonariuszy, też rozwoju, bo tutaj były tylko trzy oddziały, tam 11. Myślę że to była dobra decyzja, tylko szkoda tego obiektu. Tak wiele przeszedł tak, a teraz niszczeje - kończy były pracownik więzienia.

Co dalej z budynkiem więzienia w Łęczycy?TVN24

Hotel, muzeum, dom pomocy społecznej...

Budynek był wystawiany na sprzedaż, ale nie udało się dokonać transakcji.

- Byli różni inwestorzy, chcieli tu zbudować hotel, sale konferencyjne, a nawet był pomysł zrobienia domu pomocy społecznej. Nic z tego nie wyszło. To budynek zabytkowy z ogromną historią i ingerencja nie mogła być zbyt duża - opowiada Janusz Mielczarek. - Kończymy proces badań który trwał ostatnie trzy lata. Mamy nadzieję, że wyniki badań będą satysfakcjonujące dla konserwatora zabytków i dzięki temu będzie można wreszcie sprzedać ten budynek - dodaje.

Starosta wspomina też o tym, co podpowiedzieli mu naukowcy z Uniwersytetu Łódzkiego. - Cały czas mam nadzieję, że w budynku zostanie odnaleziony grób Kazimierza II Łęczyckiego. Jest podejrzenie, że w nieprzebadanej części tego obiektu znajduje się jego grób. To brat Łokietka. Piast z Piasta, brat króla. Teraz musimy się zastanowić czy przeznaczamy środki i będziemy jeszcze ten jeden sezon prowadzić badania, jednoznacznie stwierdzając czy jest tu rzeczywiście pochowany. Po tej decyzji, zdecydujemy o ogłoszeniu ewentualnego przetargu na sprzedaż budynku - podkreślił starosta.

Co dalej z budynkiem więzienia w Łęczycy?TVN24

Konserwator zabytków

- Na terenie tego obiektu może powstać sala konferencyjna. Mogą też powstać nowe budynki na nieruchomości gruntowej. Tak naprawdę, to w jaki sposób zostanie przekształcony ten obiekt, w dużej mierze, zależy od inwencji twórczej inwestora - mówi Daria Błaszczyńska z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Łodzi. - W 2019 roku pani konserwator zleciła przeprowadzenie szczegółowych badań i jasno z nich wynika, że to, iż ten obiekt jest aktualnie nieużytkowany, źle wpływa na jego stan. Nie tylko właścicielowi zależy, by sprzedać ten budynek. Wojewódzkiemu konserwatorowi zabytków też. Żeby się tam coś działo, żeby to miejsce żyło. To taki zabytek, który może być znany w całym kraju i przyciągać tu ludzi – dodaje.

Autorka/Autor:Piotr Krysztofiak, Bartosz Żurawicz

Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości

Protesty rolników w części kraju mają trwać nawet do środy rano. We wtorek rolnicy zablokowali wiele dróg krajowych, ekspresówek i autostrady. Nie pozwolili też na przejazdy ciężarówek przez przejścia graniczne. W Medyce z dwóch wagonów protestujący wysypali na tory zboże, zablokowane były także pozostałe przejścia graniczne z Ukrainą. Po południu odblokowano newralgiczny węzeł autostrad A1 i A2 w Strykowie i kilka przejść. Protesty to wyraz sprzeciwu wobec unijnego Zielonego Ładu i napływu towarów zza wschodniej granicy.

Protesty rolników w całym kraju. Niektóre nie skończą się nawet w nocy

Protesty rolników w całym kraju. Niektóre nie skończą się nawet w nocy

Aktualizacja:
Źródło:
TVN24, PAP

Mamy swój program i chcemy go realizować. Jedyna możliwa zmiana, która może zliberalizować dzisiejsze prawo aborcyjne, to jest powrót do zasad sprzed wyroku Trybunału Konstytucyjnego - powiedział w "Faktach po Faktach" wicepremier i prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Lider ludowców odniósł się do słów wicemarszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.

Władysław Kosiniak-Kamysz odpowiada Włodzimierzowi Czarzastemu. "Każdy ma swoje priorytety"

Władysław Kosiniak-Kamysz odpowiada Włodzimierzowi Czarzastemu. "Każdy ma swoje priorytety"

Źródło:
TVN24, PAP

Rosyjski ambasador usłyszał, że państwo rosyjskie odpowiadało za bezpieczeństwo i zdrowie Aleksieja Nawalnego i w związku z tym jest odpowiedzialne za to, co się z nim stało - powiedział w "Kropce nad i" w TVN24 Radosław Sikorski, minister spraw zagranicznych, odnosząc się do wezwania rosyjskiego urzędnika do polskiego MSZ. - Powinniśmy się przygotowywać na odstraszanie Putina. Słabość prowokuje, siła odstrasza. Musimy zbudować swoją siłę - podkreślił.

Radosław Sikorski: powinniśmy się przygotowywać na odstraszanie Putina 

Radosław Sikorski: powinniśmy się przygotowywać na odstraszanie Putina 

Źródło:
TVN24

Do magazynu Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej (NASK) wróciło ponad 10 tysięcy komputerów, które miały być przekazane w ramach programu "Laptop dla ucznia" - poinformował w rozmowie z redakcją biznesową tvn24.pl wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski. - W tym pośpiechu, w tym braku przygotowania, w ustawie o laptopach nie przewidziano, co można zrobić z komputerami, które zostaną zwrócone - dodał.

Dziesięć tysięcy laptopów kurzy się w magazynie po flagowym projekcie PiS

Dziesięć tysięcy laptopów kurzy się w magazynie po flagowym projekcie PiS

Źródło:
tvn24.pl

Siedmioro posłów Prawa i Sprawiedliwości zostało ukaranych odebraniem diety poselskiej na okres trzech miesięcy - przekazała wicemarszałkini Sejmu Monika Wielichowska. Wcześniej marszałek Szymon Hołownia przedstawił Prezydium Sejmu wniosek w tej sprawie.

Siedmioro posłów PiS ukaranych. Zabrano im diety na trzy miesiące 

Siedmioro posłów PiS ukaranych. Zabrano im diety na trzy miesiące 

Aktualizacja:
Źródło:
TVN24

Odebranie diety na trzy miesiące oznacza, że każdy z ukaranych we wtorek przez Prezydium Sejmu posłów Prawa i Sprawiedliwości może stracić ponad 12 tysięcy złotych brutto, o ile ewentualne odwołanie od kary nie zostanie uwzględnione.

Ile mogą stracić ukarani posłowie PiS

Ile mogą stracić ukarani posłowie PiS

Źródło:
PAP, TVN24

Pani poseł Monika Pawłowska doręczyła mi osobiście pismo, w którym poinformowała o zgodzie na objęcie mandatu poselskiego - przekazał marszałek Sejmu Szymon Hołownia. Dodał, że "cała droga formalna została dopełniona". Komentował również słowa Przemysława Czarnka na temat objęcia mandatu przez Pawłowską.

Marszałek Sejmu o objęciu mandatu przez Monikę Pawłowską i o tym, gdzie będzie siedzieć

Marszałek Sejmu o objęciu mandatu przez Monikę Pawłowską i o tym, gdzie będzie siedzieć

Źródło:
TVN24

Kancelaria Prezydenta poinformowała, że Andrzej Duda podpisał dwie ustawy: nowelę ustaw przywracającą nadzór ministra nauki nad NCBR oraz nowelę ustawy przedłużającą legalność pobytu ukraińskich uchodźców wojennych do 30 czerwca 2024 roku. Prezydencka minister Małgorzata Paprocka przekazała, że obie zostaną skierowane do Trybunału Konstytucyjnego w trybie następczym. Wcześniej prezydent sam zapowiadał, że będzie tak robić z każdą ustawą uchwaloną bez udziału byłych posłów PiS Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika.

Prezydent podpisał dwie ustawy. Paprocka: skieruje je do Trybunału Konstytucyjnego w trybie następczym

Prezydent podpisał dwie ustawy. Paprocka: skieruje je do Trybunału Konstytucyjnego w trybie następczym

Aktualizacja:
Źródło:
tvn24.pl

Nawet setki tysięcy dzieci w Gruzji było ofiarami handlu ludźmi - tak wynika ze śledztwa przeprowadzonego przez lokalną dziennikarkę. W proceder, który trwał przez dziesięciolecia, mieli być zaangażowani lekarze, pielęgniarki, ale także wysoko postawieni urzędnicy. Dziennikarz TVN24 BiS dotarł do ludzi, którzy byli ofiarami handlu dziećmi, a teraz próbują poznać prawdę o sobie, ale także o Gruzji. 

Po porodzie słyszały, że dziecko zmarło. Dziennikarka ujawniła ogromną skalę handlu dziećmi w Gruzji

Po porodzie słyszały, że dziecko zmarło. Dziennikarka ujawniła ogromną skalę handlu dziećmi w Gruzji

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS

"Putin, zrób porządek z Ukrainą i Brukselą, i z naszymi rządzącymi" - napisano na plakacie zawieszonym na jednym z ciągników, które brały udział w proteście rolników przy zjeździe z autostrady A1 w Gorzyczkach (Śląskie). "Skandaliczny transparent, którego zdjęcie obiegło sieć, został od razu usunięty i zabezpieczony" - poinformował Marcin Kierwiński, szef MSWiA.

Skandaliczny transparent na proteście rolników. Szef MSWiA: policja i prokuratura prowadzą czynności

Skandaliczny transparent na proteście rolników. Szef MSWiA: policja i prokuratura prowadzą czynności

Źródło:
tvn24.pl, "Gazeta Wyborcza"

W internecie pojawiło się nagranie z protestu rolników w Koszalinie, na którym widać, jak blokowana jest trasa jadącej na sygnale karetki pogotowia. Ostatecznie ratownikom udaje się przejechać w innym miejscu. Do podobnej sytuacji doszło w Gnieźnie, gdzie jeden z pasów drogi był zastawiony pojazdami, a drugim karetka na sygnale powoli posuwała się do przodu w korku.

Protesty rolników w całym kraju. Karetki miały problemy

Protesty rolników w całym kraju. Karetki miały problemy

Źródło:
Radio ZET, TVN24, tvn24.pl, PAP

W całym kraju we wtorek trwały protesty rolników. - Od rządzących domagamy się interwencji w sprawie Zielonego Ładu, przywrócenia szczelności granic i dokładnego sprawdzania towaru, który wpływa na nasz rynek - wyliczał postulaty jeden z protestujących w Nowej Słupi. W demonstracjach w całym kraju uczestniczą też między innymi pszczelarze i myśliwi.

Uczestnicy protestów opowiadają o swoich postulatach

Uczestnicy protestów opowiadają o swoich postulatach

Źródło:
TVN24, PAP

Obecna skala podatkowa zakłada dwa progi podatkowe. Osoby, które zarobią mniej niż 120 tysięcy złotych w skali roku, muszą zapłacić podatek według niższej stawki. Jeśli nasze zarobki są wyższe, część naszego dochodu opodatkowana jest stawką wyższą. Wyjaśniamy, jak wygląda skala podatkowa w Polsce i ile wynosi obecnie kwota wolna od podatku.

Od tej kwoty trzeba zapłacić wyższy podatek

Od tej kwoty trzeba zapłacić wyższy podatek

Źródło:
tvn24.pl

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości zapytali rząd o wejście Polski do strefy euro. Odpowiedzi na pytania udzieliło Ministerstwo Finansów.

Czy Polska wejdzie do strefy euro? Ministerstwo odpowiada

Czy Polska wejdzie do strefy euro? Ministerstwo odpowiada

Źródło:
tvn24.pl

Dotychczasowy zarząd Polskiej Grupy Zbrojeniowej został odwołany. Ze stanowiskiem prezesa pożegnał się Sebastian Chwałek. Funkcję pełniącego obowiązki prezesa spółki objął Tomasz Siemiątkowski.

Cały zarząd odwołany. Trzęsienie ziemi w spółce zbrojeniowej

Cały zarząd odwołany. Trzęsienie ziemi w spółce zbrojeniowej

Źródło:
PAP

Pracownik zatrudniony na czas określony musi zostać poinformowany o przyczynach rozwiązania z nim umowy o pracę za wypowiedzeniem, jeśli informacji takiej udziela się pracownikowi zatrudnionemu na czas nieokreślony. Tak orzekł we wtorek Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Ważny wyrok w sprawie zatrudnionych na czas określony

Ważny wyrok w sprawie zatrudnionych na czas określony

Źródło:
PAP

Najwyższa Izba Kontroli przygotowała zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w związku z realizacją programu "Aktywni plus" w 2023 roku. Jak poinformowano, zawiadomienia dotyczą między innymi byłej minister rodziny i polityki społecznej oraz wiceszefa tego resortu. Według NIK zamiast konkursu ofert była prowadzona kampania wyborcza. Zdaniem byłej minister rodziny i polityki społecznej Marleny Maląg program był realizowany właściwie.

"Zamiast konkursu ofert kampania wyborcza". NIK ma zawiadomić prokuraturę

"Zamiast konkursu ofert kampania wyborcza". NIK ma zawiadomić prokuraturę

Źródło:
PAP

Strażacy umacniają zaporę na Jeziorze Wonieskim w powiecie kościańskim. Służby obawiają się przerwania tamy i niekontrolowanego wycieku wody, który stanowić może zagrożenie dla położonych zaledwie dwa kilometry dalej miejscowości.

Strażacy umacniają zaporę i układają worki z piaskiem. Woda zagraża domom

Strażacy umacniają zaporę i układają worki z piaskiem. Woda zagraża domom

Źródło:
TVN24, IMGW

Rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata - taki wyrok usłyszał we wtorek Jarosław M., właściciel firmy, która organizowała wycieczkę do Medjugorie latem 2022 roku. W jej trakcie doszło do tragicznego wypadku. Na autostradzie w Chorwacji autokar z polskimi turystami wpadł do rowu, zginęło 12 osób.

W wypadku polskiego autokaru w Chorwacji zginęło 12 osób. Organizator pielgrzymki skazany

W wypadku polskiego autokaru w Chorwacji zginęło 12 osób. Organizator pielgrzymki skazany

Źródło:
PAP

Szymon Hołownia odniósł się do słów Włodzimierza Czarzastego, który zarzucił liderom Trzeciej Drogi blokowanie projektów dotyczących liberalizacji aborcji, które złożył jego klub. Mówił, że "nie ma żadnego blokowania przez kogokolwiek ustaw". Stwierdził, że współprzewodniczący Nowej Lewicy w tej sprawie "kłamie". - Jak widzę, pojawiają się jakieś pęknięcia w koalicji na tym tle. Moim zdaniem zupełnie tego niewarte - dodał.

Hołownia o słowach Czarzastego: kłamie. Mówi o "pęknięciach w koalicji", które "nie są tego warte"

Hołownia o słowach Czarzastego: kłamie. Mówi o "pęknięciach w koalicji", które "nie są tego warte"

Źródło:
TVN24, PAP

Rada Ministrów przyjęła we wtorek projekt ustawy o zmianach w Krajowej Radzie Sądownictwa. Ministerstwo Sprawiedliwości opublikowało szczegóły w mediach społecznościowych. Członków KRS mają wybierać "wszyscy polscy sędziowie", a nie jak do tej pory - Sejm.

Projekt ustawy o zmianach w Krajowej Radzie Sądownictwa. Szczegóły

Projekt ustawy o zmianach w Krajowej Radzie Sądownictwa. Szczegóły

Źródło:
tvn24.pl

Szymon Hołownia przekazał, że koalicja rządząca wypracowała porozumienie co do pakietu legislacyjnego dotyczącego Trybunału Konstytucyjnego. Marszałek Sejmu i lider Polski 2050 dodał, że projekty będą rozpatrywane na jednym z najbliższych posiedzeń Sejmu i Senatu.

W koalicji "nie ma rozbieżności" w sprawie Trybunału Konstytucyjnego

W koalicji "nie ma rozbieżności" w sprawie Trybunału Konstytucyjnego

Źródło:
PAP, TVN24

Polska Fundacja Narodowa sprzedała jacht "I Love Poland". PFN w odpowiedzi na nasze pytania napisała, że "kwota sprzedaży jednostki przewyższała kwotę zakupu i że został on finalnie sprzedany powyżej dokonanej wyceny". Nie podała kwoty tej transakcji, powołując się na tajemnicą handlową. PFN kupiła jacht za ponad 900 tysięcy euro.

Jacht sprzedany. PFN potwierdza, ale nie podaje kwoty. Powołuje się na tajemnicę handlową

Jacht sprzedany. PFN potwierdza, ale nie podaje kwoty. Powołuje się na tajemnicę handlową

Źródło:
tvn24.pl, Gazeta Wyborcza

"Ludobójstwo na Wołyniu ma zostać skreślone", "Dzieci mają się nie uczyć o tym, w jaki sposób bohatersko Polacy pomagali Żydom" - politycy komentują propozycje zmian szkolnych podstaw programowych z historii. Czy uczniowie rzeczywiście nie dowiedzą się o kluczowych postaciach i wydarzeniach z historii Polski? Tłumaczymy, na czym polegały prekonsultacje w sprawie zmian programowych.

"Dzieci mają się nie uczyć" o Wołyniu, Pileckim, Powstaniu Wielkopolskim? Wyjaśniamy

"Dzieci mają się nie uczyć" o Wołyniu, Pileckim, Powstaniu Wielkopolskim? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Na trasie S7 w Lesznowoli (Mazowieckie) doszło do zderzenia dwóch aut osobowych: maserati i audi. Reporter tvnwarszawa.pl dowiedział się, że nie ma osób poszkodowanych.

Wjechał w tył maserati

Wjechał w tył maserati

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Wiceminister obrony narodowej Paweł Bejda podpisał umowę offsetową z amerykańskim koncernem Northrop Grumman w ramach II fazy programu Wisła. Chodzi o zdolność do produkcji nowych typów amunicji oraz wzmocnienie systemów przeciwlotniczych i przeciwrakietowych.

MON podpisało umowę z amerykańskim koncernem. "Będzie wpływała na bezpieczeństwo"

MON podpisało umowę z amerykańskim koncernem. "Będzie wpływała na bezpieczeństwo"

Źródło:
PAP, tvn24.pl

Profeto, kościelna fundacja założona przez księży sercanów, w 2020 roku otrzymała 43 miliony złotych z Funduszu Sprawiedliwości. Finalnie miała dostać ponad dwa razy tyle, prawie 100 milionów złotych - mówili w TVN24 autorzy artykułu "Znikające miliony. Ani ksiądz, ani zakon się nie przyznają. To dla kogo te przelewy?". Sebastian Klauziński z portalu tvn24.pl i Maria Pankowska z OKO.press we wspólnym śledztwie ujawnili nieznane fakty dotyczące tej inwestycji.

"To jest bardzo dziwne". Nowe informacje o "największej inwestycji z Funduszu Sprawiedliwości"

"To jest bardzo dziwne". Nowe informacje o "największej inwestycji z Funduszu Sprawiedliwości"

Źródło:
TVN24

Rozpoczynamy procedurę wychodzenia z artykułu 7. - oświadczył minister ds. UE Adam Szłapka. W Brukseli we wtorek odbyło się posiedzenie Rady UE do Spraw Ogólnych, na którym minister sprawiedliwości Adam Bodnar przedstawił plan działania dotyczący reformy wymiaru sprawiedliwości. Po spotkaniu wiceszefowa Komisji Europejskiej Vera Jourova oceniła, że to krok, który może doprowadzić do zakończenia procedury artykułu 7. wobec Polski, jednak zastrzegła, że jest jeszcze dużo pracy do wykonania.

Bodnar w Brukseli. "W końcu usłyszeliśmy realistyczny plan"

Bodnar w Brukseli. "W końcu usłyszeliśmy realistyczny plan"

Aktualizacja:
Źródło:
TVN24, PAP

Mia Wasikowska od 17 lat nieprzerwanie występuje na srebrnym ekranie, zachwycając największe sławy współczesnego kina. Grała u Jima Jarmuscha, Mii Hansen-Love, Davida Cronenberga, Tima Burtona a ostatnio u Jessiki Hausner w "Clubie Zero". - Ta historia nastolatków jest mi bliska i dostrzegam w niej wiele podobieństw. Nieważne, czy uprawisz sport, czy pochłaniają cię inne rzeczy, pojawia się w tym jakaś delikatna forma ekstremizmu - mówi Wasikowska w rozmowie z Tomaszem-Marcinem Wroną z tvn24.pl.

Mia Wasikowska w tvn24.pl: nigdy nie wywierałabym presji na własne dzieci

Mia Wasikowska w tvn24.pl: nigdy nie wywierałabym presji na własne dzieci

Źródło:
tvn24.pl
Znikające miliony. Ani ksiądz, ani zakon się nie przyznają. To dla kogo te przelewy?

Znikające miliony. Ani ksiądz, ani zakon się nie przyznają. To dla kogo te przelewy?

Źródło:
tvn24.pl
Premium

We wtorkowym losowaniu Eurojackpot nie padła główna wygrana. W Polsce najwyższą była jedna wygrana trzeciego stopnia. Kumulacja wzrosła do 130 milionów złotych.

Wyniki Eurojackpot z 20 lutego 2024. Jakie liczby padły podczas ostatniego losowania?

Wyniki Eurojackpot z 20 lutego 2024. Jakie liczby padły podczas ostatniego losowania?

Źródło:
tvn24.pl

Galeria Plato w czeskiej Ostrawie autorstwa pracowni KWK Promes Roberta Koniecznego znalazła się w czołowej piątce nagrody im. Miesa van der Rohe. To najbardziej prestiżowe wyróżnienie architektoniczne w Europie, przyznawane raz na dwa lata. Ogłoszenie zwycięzcy 25 kwietnia, a gala wręczenia nagród 14 maja.

Polska pracownia w finale najbardziej prestiżowej nagrody architektonicznej w Europie

Polska pracownia w finale najbardziej prestiżowej nagrody architektonicznej w Europie

Źródło:
tvn24.pl

Rosjanie zajęli Awdijiwkę, pytają mnie ludzie: czy będzie wojna? Wyraźnie sądzą, że skoro prowadziłem kiedyś program "Horyzont", to wiem coś więcej na temat świata.

Pytają mnie ludzie: czy będzie wojna?

Pytają mnie ludzie: czy będzie wojna?

Źródło:
tvn24.pl

Za nami ostatni odcinek serialu "Detektyw: Kraina nocy". Długo oczekiwana czwarta seria kultowej produkcji "Detektyw" nie zawiodła widzów. Oglądalność była rekordowa. Cały sezon można obejrzeć na HBO Max.

"Najlepszy finał w historii". Rekord oglądalności i recenzje czwartego sezonu serialu "Detektyw"

"Najlepszy finał w historii". Rekord oglądalności i recenzje czwartego sezonu serialu "Detektyw"

Źródło:
TVN24