Mechanik rozbił się sportowym autem klienta. Pojechał z dziećmi na "jazdę testową"

Źródło:
tvn24.pl
Auto zostało rozbite
Auto zostało rozbitetvn24.pl
wideo 2/4
Auto zostało rozbitetvn24.pl

Oddałem auto do zaufanego serwisu. O tym, że wychuchane subaru jest wrakiem, dowiedzieliśmy się od znajomych, którzy zauważyli je w rowie - opowiada Marcin z Łasku. Mechanik rozbił należące do jego narzeczonej auto w styczniu. - Chciałem się dogadać, ale właściciel chce za wszelką cenę zrobić na mnie dobry interes - kontruje Bartłomiej, który miał serwisować auto. Sprawa skończy się w sądzie. 

Środa, 3 stycznia 2024 roku. Marcin Jagiełło przyprowadza do znanego sobie od lat warsztatu auto należące do jego narzeczonej - Subaru Imprezę WRX z 2007 roku. - To było auto moich marzeń, sprowadziliśmy je z narzeczoną ze Stanów Zjednoczonych. Przez dziesięć lat dbałem o nie najlepiej, jak mogłem - opowiada.  Mechanik i jednocześnie właściciel serwisu Bartłomiej Rogoziński miał wykonać standardową robotę: wymienić oleje, filtry i klocki hamulcowe. - Dwa dni później zadzwonili do nas znajomi i powiedzieli, że nasze subaru leży rozwalone w rowie, na drodze między Łaskiem i Zduńską Wolą - opowiada Marcin.  Potem - jak mówi - dowiedział się, że mechanik wziął na przejażdżkę swoich synów i po prostu nie opanował maszyny, która ma ponad 300 koni mechanicznych i brak nowoczesnych systemów kontroli trakcji.  - Na domiar złego potem przetrzymywał nasz samochód bez naszej zgody i do teraz nie chce ponieść konsekwencji swojego zachowania - zaznacza Marcin.

Uszkodzenia samochodu po styczniowym wypadkuarchiwum prywatne

"W średnim stanie technicznym"

- To było auto w bardzo średnim stanie technicznym - zapewnia Bartłomiej, mechanik. W rozmowie z tvn24.pl przekazuje, że Marcina zna od dawna. Zapewnia, że wykonał zleconą mu pracę najlepiej, jak umiał. W piątek wszystko było już gotowe.  - Chciałem zrobić jazdę testową, bo chciałem upewnić się, że zbieżność kół w aucie jest dobrze ustawiona. Żeby to zrobić, należy sprawdzić, jak pojazd zachowuje się na równej drodze. Problem w tym, że obok serwisu droga jest w złym stanie technicznym, więc musiałem pojechać dalej - opowiada. 

Subaru po wypadku Bartłomiej Rogoziński

Kiedy „testował” samochód klienta, zabrał do auta swoich synów. - Przejeżdżałem obok ich szkoły, więc ich zabrałem. Mieli dziecięce siedziska. Jak wracaliśmy, to wjechałem na fragment drogi, który w całości był pokryty lodem. Nacisnąłem lekko gaz i poczułem, jak zarzuca tyłem samochodu. Krzyknąłem do synów, żeby się przygotowali, bo wpadniemy do rowu - opowiada mechanik. Około godziny 16:30 auto się rozbiło w miejscowości Okup Wielki. Osiem kilometrów od serwisu, w którym miało mieć wymienione klocki i filtry.  - Prawda jest taka, że ten samochód był w złym stanie technicznym. Nie powinno tak się stać, że pozwoliłem moim dzieciom do niego wsiąść. Sam powinienem się trzymać od niego z daleka, ale chciałem, żeby klient był zadowolony z usługi - zapewnia. 

Czytaj też: "Każdy chce mieć trochę frajdy". Co się dzieje z twoim autem, gdy zostawiasz je w warsztacie

Dwie opcje

Świadkowie zdarzenia zadzwonili po policję. Na miejscu pojawiła się też karetka pogotowia. - Usłyszałem, że dzieciom nic się nie stało, ale muszą jechać na obserwację do szpitala - mówi Bartłomiej Rogoziński.  W dokumentach przygotowanych przez policję czytamy, że chłopcy „odnieśli obrażenia czynności narządu ciała lub rozstroju zdrowia na czas trwający nie dłużej, niż siedem dni”.  Mechanik twierdzi, że - wbrew temu, co mówi narzeczony właścicielki auta - sam poinformował o zdarzeniu.  - Zaproponowałem, że albo kupię to auto, albo je naprawę. Dogadaliśmy się, że biorę na siebie naprawę, więc zacząłem załatwiać części, umówiłem blacharza. Termin był na za dwa tygodnie - mówi mechanik.  Wersja mechanika bulwersuje klienta. - Nie zgadzaliśmy się na żadne naprawy. Jak moglibyśmy zaufać temu człowiekowi? Problem w tym, że on chciał nas postawić przed faktem dokonanym i nie dość, że rozwalił samochód, to nie chciał go oddać - mówi Marcin Jagiełło.  Opowiada, że subaru po wypadku zostało przewiezione z powrotem do serwisu. - W pierwszej kolejności prosiłem, żeby zabezpieczono szyby, żeby do środka nie padał deszcz i śnieg. Ale tego nie zrobiono. Kiedy zdecydowałem się jak najszybciej odebrać auto, mechanik powiedział, że to niemożliwe - mówi.

Sprawa ma mieć swój koniec w sądziearchiwum prywatne Marcina Jagiełły

Nieoczywisty odbiór auta

Marcin Jagiełło pokazuje fragmenty nagrań, na których słychać, że właściciel serwisu nie zgadza się, żeby auto zostało zabrane.  - Chcesz, żebym zadzwonił na policję, żeby kazali ci wydać auto? - pyta na nagraniu Marcin. - Nie wydadzą ci. Nie ma takiej możliwości. Jeżeli auto jest uszkodzone, to ja naprawię - odpowiada męski głos, najpewniej należący do Bartłomieja (na filmie nie widać twarzy rozmówcy). Marcin opowiada, że w serwisie poinformowano go, że "nie może siłą zabrać pojazdu z serwisu" i co najwyżej "może poinformować służby o przywłaszczeniu pojazdu".  - Pojechaliśmy więc z narzeczoną na policję. Kiedy zgłaszaliśmy przywłaszczenie, serwis zadzwonił, że możemy zabrać auto - mówi Marcin. Bartłomiej: - Czemu nie chciałem wydać auta? Bo chcieli zrobić na mnie świetny interes. Wszystko załatwiłem do naprawy, a oni mi przyjechali i powiedzieli, że auto chcą robić w ASO (Autoryzowana Stacja Obsługi - red.). A to z ekonomicznego punktu widzenia było całkowicie nieuzasadnione. Jeżeli naprawa przekracza wartość auta, to mówimy przecież o szkodzie całkowitej - mówi. Kiedy jednak klient pojechał na policję, Bartłomiej zdecydował się odpuścić. - Zobaczyłem, że to wszystko idzie za daleko - mówi. 

Auto zostało zabrane jeszcze tego samego dnia. Jak twierdzi Bartłomiej, narzeczony właścicielki przyjechał do niego kilka dni później.  - Zaproponowałem mu, że odkupię od niego auto. Poprosiłem wcześniej rzeczoznawcę, żeby je wycenił. Powiedział, że kosztuje od 28 do 48 tysięcy. Zaproponowałem 50. Tyle, że w odpowiedzi usłyszałem, że mam dać 100 tys. A jak się nie zdecyduję szybko, to 120 tysięcy - opowiada.  Wtedy - jak mówi - zdecydował się zerwać jakiekolwiek negocjacje. - Czekam na sprawę w sądzie - mówi. 

Sprawa będzie miała swój finał w sądzieBartłomiej Rogoziński

Gdzie sprawa jest i gdzie jej nie ma

Marcin zapowiada, że auto jest naprawiane w autoryzowanym serwisie. Zwrotu kosztów będzie domagał się od właściciela serwisu w Łasku.  - Też powołaliśmy biegłego, który wycenił wartość auta na 89 tys. złotych. Właściciel serwisu był gotowy zapłacić 20 tysięcy. Wersja przedstawiana przez mechanika jest po prostu wyssana z palca - mówi.  Nie zamierza jednak walczyć o swoje tylko w sprawie cywilnej. Wraz z narzeczoną zawiadomili policję, że właściciel serwisu mógł dopuścić się przestępstwa z art. 289 par. 1 Kodeksu Karnego. Mówi on o karze od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia za krótkotrwałe zabranie cudzego pojazdu mechanicznego. 10 maja, po kilku miesiącach pracy, policja wysłała pismo o odmowie wszczęcia dochodzenia. Autor pisma, policjant z Komendy Powiatowej Policji w Łasku argumentuje, że w tym wypadku nie ma mowy o bezprawnym użytkowaniu pojazdu. Dlaczego? „Pojazd marki Subaru Impreza WRX znalazł się w posiadaniu Bartłomieja Rogozińskiego w sposób legalny, został przekazany przez Marcina Jagiełło do naprawy. Ponadto sprawca musiałby działać umyślnie w celu krótkotrwałego użycia, a więc jego zachowanie musiałoby mieć charakter kierunkowy” - wskazuje funkcjonariusz. 

Czytaj też: Rozbił mclarena wartego blisko 700 tysięcy, auto z komisu wziął bez zgody szefa. Jest decyzja sądu

*** Właściciel serwisu zapewnia, że ma wykupione ubezpieczenie, z którego - teoretycznie - mógłby sfinansować koszty naprawy auta uszkodzonego podczas jazdy testowej. Jest jeden problem - ubezpieczenie obowiązuje tylko w odległości nie większej, niż dwa kilometry od serwisu. - Sprawa jest tyleż prosta, co bulwersująca. Facet chciał się pobawić moim autem, rozwalił je i niemal zrobił krzywdę swoim dzieciom. Jest jednak na tyle bezczelny, że nie chce wziąć za to odpowiedzialności - kończy Marcin Jagiełło. 

- Stało się to, co nie powinno się wydarzyć. Przeprosiłem, chciałem naprawić swój błąd, odkupić go. Ale zamiast tego hejt wylał się też na moich pracowników, chociaż oni nie zrobili nic złego - podsumowuje Bartłomiej Rogoziński.

*** Na razie nie wiadomo, kiedy sprawa cywilna stanie na wokandzie.

Autorka/Autor:bż/tok

Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: archiwum prywatne

Pozostałe wiadomości

"Użycie żywej tarczy w praktyce" - napisała w mediach społecznościowych sprawozdawczyni ONZ Francesca Albanese, komentując wideo, na którym widać Palestyńczyka leżącego na masce jadącego izraelskiego samochodu wojskowego. Izraelska armia nie odniosła się do zarzutów Albanese, ale przekazała, że prowadzi w tej sprawie śledztwo. Według rodziny mężczyzna został ranny podczas izraelskich nalotów.

"Izraelska armia użyła Palestyńczyka jako żywej tarczy"

"Izraelska armia użyła Palestyńczyka jako żywej tarczy"

Źródło:
PAP

"Jako dobry dziadek przypominam moim wnukom, aby pamiętały w Dniu Ojca o moim synu" - napisał premier Donald Tusk na platformie X z okazji niedzielnego święta.

Tusk "jako dobry dziadek" przypomina o tym swoim wnukom

Tusk "jako dobry dziadek" przypomina o tym swoim wnukom

Źródło:
tvn24.pl, PAP

Nowa fala gorącego powietrza dotrze do Polski i znowu będzie ponad 30 stopni. Kiedy możemy spodziewać się powrotu upału? Sprawdź długoterminową prognozę pogody na 16 dni, przygotowaną przez prezentera tvnmeteo.pl Tomasza Wasilewskiego.

Pogoda na 16 dni: szykuje się kolejny skok temperatury

Pogoda na 16 dni: szykuje się kolejny skok temperatury

Źródło:
tvnmeteo.pl

Załoga helikoptera Lotniczego Pogotowia Ratunkowego pomogła w sobotę pacjentowi i nie mogła wrócić do bazy na lotnisku Katowice-Muchowiec. Trwa tam impreza masowa, a zarządca lotniska zdecydował o zamknięciu przestrzeni powietrznej – również dla lotów ratunkowych - o czym załoga dowiedziała się w trakcie misji. Ostatecznie, na podstawie jednorazowej zgody, wróciła z przyszpitalnego lądowiska do bazy, ale nie może już z niej wylecieć. Zakaz ma obowiązywać do jutra, do godz. 6.

Helikopter LPR uziemiony przez imprezę na lotnisku. "Brak słów"

Helikopter LPR uziemiony przez imprezę na lotnisku. "Brak słów"

Źródło:
tvn24.pl

Wszystkie rejsy samolotów z lotniska w Manchesterze w północno-zachodniej Anglii zostały w niedzielę rano odwołane lub opóźnione z powodu przerwy w dostawie prądu.

Awaria zasilania na lotnisku w Anglii. Opóźnione i odwołane loty

Awaria zasilania na lotnisku w Anglii. Opóźnione i odwołane loty

Źródło:
PAP

Polski funkcjonariusz musi "mieć pewność, że państwo będzie stało po jego stronie" - mówił w "Kawie na ławę" Borys Budka (KO). Goście programu rozmawiali o projekcie ustawy dotyczącym użycia broni przez służby. - Migranci powinni mieć przekonanie, że ta granica jest nieprzekraczalna, że po prostu spotka ich tam blokada - mówił Marcin Przydacz (PiS).

"Migranci powinni mieć przekonanie, że ta granica jest nieprzekraczalna"

"Migranci powinni mieć przekonanie, że ta granica jest nieprzekraczalna"

Źródło:
TVN24

Sztab Generalny Ukrainy poinformował w niedzielę o "udanym uderzeniu w stanowisko dowodzenia" w przygranicznym obwodzie biełgorodzkim w Rosji. Tamtejsze władze przekazały, że w ciągu ostatniej doby obwód został ostrzelany "ośmiokrotnie". O ataku rakietowym poinformował także szef okupacyjnych władz Sewastopola na zaanektowanym Krymie Michaił Razwożajew.

Ukraińcy "z powodzeniem" uderzyli w punkt dowodzenia Rosjan

Ukraińcy "z powodzeniem" uderzyli w punkt dowodzenia Rosjan

Źródło:
PAP, Nastojaszczeje Wriemia, tvn24.pl

Szkwał na Jeziorze Solińskim. Przewróciły się trzy łodzie, którymi pływało osiem osób - wszystkie znalazły się w wodzie. Jedna z nich trafiła do szpitala.

Szkwał na Jeziorze Solińskim przewracał łodzie. Jedna osoba została ranna

Szkwał na Jeziorze Solińskim przewracał łodzie. Jedna osoba została ranna

Źródło:
tvn24.pl

W sobotę nad Polską przechodziły silne, frontowe burze. Szczególnie niebezpieczna sytuacja panowała we wschodniej i południowej części kraju, gdzie strażacy zabezpieczali uszkodzone dachy i drzewa leżące na liniach energetycznych. Kilka osób odniosło niegroźne obrażenia.

Ponad dwa tysiące interwencji po sobotnich burzach. Przywracanie zasilania wciąż trwa

Ponad dwa tysiące interwencji po sobotnich burzach. Przywracanie zasilania wciąż trwa

Źródło:
PAP, tvnmeteo.pl, tvn24.pl

Młoda Amerykana została uratowana przed napaścią seksualną dzięki interwencji rodziny zawodników taekwondo. Jak podaje CNN, do zdarzenia doszło w okolicach teksańskiego miasta Houston.

Rodzina zawodników taekwondo uratowała młodą kobietę przed napaścią seksualną

Rodzina zawodników taekwondo uratowała młodą kobietę przed napaścią seksualną

Źródło:
CNN

Ograniczenia nakładane przez USA sprawiają, że kluczowe rosyjskie bazy lotnicze znajdują się poza zasięgiem ostrzałów sił ukraińskich z użyciem amerykańskiej broni - ujawnił dziennik "Washington Post", powołując się na własne źródła. Walki uliczne w Wowczańsku trwają przez całą dobę - przekazał szef administracji obwodu charkowskiego Ołeh Syniehubow. Rosjanie zamierzają przerzucić w ten rejon żołnierzy piechoty morskiej z Floty Pacyfiku. 10 tysięcy rosyjskich wojskowych koncentruje się w okupowanym obwodzie ługańskim. Celem jest przypuszczenie nowej ofensywy na miasto Borowa w obwodzie charkowskim. Podsumowujemy miniony tydzień w Ukrainie.

Amerykanie dali zgodę, ale "kluczowe lotniska są wciąż poza zasięgiem"

Amerykanie dali zgodę, ale "kluczowe lotniska są wciąż poza zasięgiem"

Źródło:
tvn24.pl

Sztab Generalny Wojska Polskiego z okazji przypadającego w niedzielę Dnia Ojca złożył życzenia wszystkim tatom. "Prosimy, żebyście pozostali na zawsze naszymi superbohaterami" - brzmi wpis zamieszczony w mediach społecznościowych Sztabu. Do życzeń dołączono krótki klip. 

"Opiekun, przyjaciel, idol". Sztab Generalny z życzeniami z okazji Dnia Ojca

"Opiekun, przyjaciel, idol". Sztab Generalny z życzeniami z okazji Dnia Ojca

Źródło:
tvn24.pl

W historii Jowisza prawdopodobnie istniało kilka Wielkich Czerwonych Plam. Najnowsze badania wykazały, że burza, którą możemy obserwować obecnie, nie jest tą odnotowaną w XVII wieku. Badaczom udało się także określić jej prawdopodobny wiek i genezę.

Naukowcy rozwiązali tajemnicę największej burzy Układu Słonecznego

Naukowcy rozwiązali tajemnicę największej burzy Układu Słonecznego

Źródło:
PAP, NASA

Siły ukraińskie opublikowały zdjęcia satelitarne, które mają potwierdzać zniszczenie magazynów z dronami Shahed w Kraju Krasnodarskim w Rosji. Irańskie bezzałogowce kamikadze są wykorzystywane przez armię rosyjską do regularnych ataków na Ukrainę.

Magazyny z Shahedami zniszczone. Ukraińcy publikują dowody

Magazyny z Shahedami zniszczone. Ukraińcy publikują dowody

Źródło:
Obozrewatel, NV, tvn24.pl

Liczba osób rannych w wyniku sobotniego ataku sił rosyjskich na Charków wzrosła do 56. Mer miasta Ihor Terechow poinformował o czterech pociskach, które uderzyły w gęsto zaludnioną dzielnicę. Agencja Reutera opublikowała nagranie z monitoringu, na którym zarejestrowano moment uderzenia jednej z rakiet.

Rosjanie uderzyli w zaludnioną dzielnicę. Moment eksplozji na nagraniu

Rosjanie uderzyli w zaludnioną dzielnicę. Moment eksplozji na nagraniu

Źródło:
PAP, Reuters, Suspilne

Rosyjskie wojsko zmniejszyło częstotliwość ataków w obwodzie charkowskim, chcąc skoncentrować swoje siły w obwodzie donieckim - ocenia Instytut Studiów nad Wojną. Według think tanku Rosjanie chcieli wcześniej odwrócić uwagę Ukrainy od innych odcinków frontu i związać walką jej siły.

ISW: ofensywa na Charków miała odwrócić uwagę, Rosjanie uderzą na nowym kierunku

ISW: ofensywa na Charków miała odwrócić uwagę, Rosjanie uderzą na nowym kierunku

Źródło:
PAP

Ulewy nawiedziły południową Szwajcarię. W sobotę w kantonie Gryzonia trwały poszukiwania trzech osób porwanych przez osuwisko. W sąsiednim Valais jedna miejscowość została odcięta od świata, inne wsie nie mają dostępu do prądu i wody.

Zniszczona autostrada, brak prądu i wody. Służby szukają trójki zaginionych

Zniszczona autostrada, brak prądu i wody. Służby szukają trójki zaginionych

Źródło:
PAP, srf.ch

Parkuj, gdzie tylko chcesz, albo raczej gdzie się auto zmieści - to zasada, która przyświeca wielu kierowcom, zwłaszcza w centrach dużych miast. Jasnych regulacji stawiania aut chce Stowarzyszenie Miejska Agenda Parkingowa. Wysłała w tej sprawie wniosek do Rzecznika Praw Obywatelskich. O parkowaniu na chodnikach w materiale programu "Raport" w TVN Turbo.

Parkowanie na chodniku. "Zachęcamy kierowców, żeby łamali przepisy"

Parkowanie na chodniku. "Zachęcamy kierowców, żeby łamali przepisy"

Źródło:
TVN Turbo

Policja i prokuratura wciąż wyjaśniają okoliczności tragicznego wypadku na Ursynowie. Na osiedlowej uliczce cztery miesiące temu zginęła starsza kobieta. Kierowcy, który ją potrącił, do dziś nie złapano.

Martwa kobieta leżała na osiedlowej uliczce. Wiadomo, jak zginęła, ale nie wiadomo, kto ją zabił

Martwa kobieta leżała na osiedlowej uliczce. Wiadomo, jak zginęła, ale nie wiadomo, kto ją zabił

Źródło:
tvnwarszawa.pl

- Aktywny, dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów oraz wypity alkohol, nie przeszkodziły wsiąść mężczyźnie za kierownicę citroena i ruszyć w drogę - mówi Magdalena Gąsowska, rzeczniczka piaseczyńskiej policji. Przejażdżka zakończyła się wypadkiem.

Zderzenie auta z motocyklem. Jeden z prowadzących pijany

Zderzenie auta z motocyklem. Jeden z prowadzących pijany

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Morze dookoła Balearów staje się coraz cieplejsze. Naukowcy wyliczyli, że w ciągu ostatnich czterech dekad temperatura wód powierzchniowych w regionie archipelagu wzrosła o 1,6 stopnia Celsjusza. Jest to powiązane z podnoszącym się poziomem mórz, który nie pozostanie bez wpływu na kultowe plaże Majorki czy Ibizy.

Kultowym plażom zagraża niebezpieczeństwo

Kultowym plażom zagraża niebezpieczeństwo

Źródło:
PAP, La Voz de Ibiza, Tourism Review

W sobotę w Lotto nie padła główna wygrana. Oznacza to, że w najbliższym losowaniu będzie można wygrać trzy miliony złotych. Oto wyniki Lotto i Lotto Plus z 22 czerwca 2024 roku.

Wyniki Lotto z 22 czerwca 2024. Jakie liczby padły podczas ostatniego losowania?

Wyniki Lotto z 22 czerwca 2024. Jakie liczby padły podczas ostatniego losowania?

Źródło:
tvn24.pl

Jeden sąd umorzył postępowanie, drugi orzekł, że sprawę trzeba zbadać bardziej szczegółowo. Ciągnie się sprawa doktora Marka Michalewicza, naukowca, który zarzucał nieprawidłowości podkomisji smoleńskiej. Prokuratura oskarżyła go o przestępstwo. Co jeszcze sprawdzają śledczy?

Naukowiec krytykował podkomisję smoleńską, rektor zawiadomił prokuraturę. Sąd "polecił powołać biegłego"

Naukowiec krytykował podkomisję smoleńską, rektor zawiadomił prokuraturę. Sąd "polecił powołać biegłego"

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Arcybiskup Burgos Mario Iceta w sobotę ogłosił nałożenie ekskomuniki na grupę zbuntowanych sióstr z zakonu Ubogich Sióstr Świętej Klary w miejscowości Belorado na północy Hiszpanii. Konflikt między klaryskami a archidiecezją dotyczy między innymi nieuznawania przez zakonnice postawień Soboru Watykańskiego II.

Zbuntowane zakonnice wykluczone z Kościoła

Zbuntowane zakonnice wykluczone z Kościoła

Źródło:
PAP
Rodzinny obiad to koszmar. Mlaskanie, siorbanie, przełykanie… każdy dźwięk ich boli

Rodzinny obiad to koszmar. Mlaskanie, siorbanie, przełykanie… każdy dźwięk ich boli

Źródło:
tvn24.pl
Premium
Nóg i rąk nie ma od zawsze, córkę ma od trzech lat

Nóg i rąk nie ma od zawsze, córkę ma od trzech lat

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Prezes PiS Jarosław Kaczyński ogłosił zamiar zbierania podpisów pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum w sprawie wypowiedzenia paktu migracyjnego. Metropolita krakowski arcybiskup Marek Jędraszewski poinformował, że złożył na ręce papieża Franciszka rezygnację z pełnionego urzędu. Ponad 50 osób zostało rannych po sobotnim ataku Rosjan na Charków. Wśród poszkodowanych jest dwoje dzieci, łącznie zmarło trzech cywilów. Oto pięć rzeczy, które warto dziś wiedzieć. 

Pięć rzeczy, które warto wiedzieć w niedzielę

Pięć rzeczy, które warto wiedzieć w niedzielę

Źródło:
PAP, tvn24.pl

Na terenie parku archeologicznego w Pompejach zatrzymany został w sobotę turysta, który ostrym przedmiotem próbował wyryć swoje imię na ścianie jednego ze starożytnych domów. - To niecywilizowany gest - komentował dyrektor parku Gabriel Zuchtriegel.

"Niecywilizowany gest" turysty w Pompejach

"Niecywilizowany gest" turysty w Pompejach

Źródło:
PAP

Będziemy zbierali podpisy pod żądaniem nowego referendum - poinformował Jarosław Kaczyński na konwencji Prawa i Sprawiedliwości w Pułtusku. - Jesteśmy przekonani, że je wygramy - dodał.

Jarosław Kaczyński chce referendum. "Wygramy"

Jarosław Kaczyński chce referendum. "Wygramy"

Źródło:
PAP

Samolot lecący do Grecji musiał wrócić do Warszawy. Powodem była usterka techniczna. Lądowanie, jak zapewnia nas rzecznik LOT, odbyło się "w normalnym trybie".

Lecieli do Grecji, byli już nad Rumunią, gdy samolot musiał zawrócić do Warszawy

Lecieli do Grecji, byli już nad Rumunią, gdy samolot musiał zawrócić do Warszawy

Źródło:
Kontakt 24

Na jednej ze stacji paliw w Mysłowicach (Śląskie) pojawił się trzylatek w samej pieluszce. Chłopiec najprawdopodobniej wyszedł z domu, gdy jego ojciec spał. Decyzją sądu, dziecko trafiło do rodziny zastępczej.

Trzylatek w pieluszce sam przyszedł na stację paliw

Trzylatek w pieluszce sam przyszedł na stację paliw

Źródło:
tvn24.pl
Po wsi w sukience chodziła tylko nocą. "Albo będę sobą, albo się zabiję"

Po wsi w sukience chodziła tylko nocą. "Albo będę sobą, albo się zabiję"

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Koncepcja wywiadu jest dla mnie problematyczna. Nie uskuteczniam mówienia o sobie w ten sposób na co dzień - mówi Matylda Damięcka w rozmowie z portalem tvn24.pl - Muszę przyznać, że w przypadku naszego materiału zaskoczyła mnie emocjonalność opinii na jego temat. Część ludzi mówi o wzruszeniu, o sile, a nawet życiowych przełomach - dodaje Radek Łukasiewicz.

Łukasiewicz o Damięckiej: w sztuce zawsze szukam mięsa, a Matylda jest idealnym rzeźnikiem

Łukasiewicz o Damięckiej: w sztuce zawsze szukam mięsa, a Matylda jest idealnym rzeźnikiem

Źródło:
tvn24.pl

Jest ogromna różnica między tym, co na papierze Pegasus mógł robić, a co faktycznie robił. O tym decydowali ludzie będący przy władzy, w kierownictwie służb - mówił w TVN24 Maciej Duda, dziennikarz "Superwizjera". Prokuratorzy - jak mówił - zabezpieczyli urządzenia składające się na system Pegasus, by sprawdzić "co tak naprawdę robił".

"Ogromna różnica między tym, co na papierze Pegasus mógł robić, a co faktycznie robił"

"Ogromna różnica między tym, co na papierze Pegasus mógł robić, a co faktycznie robił"

Źródło:
TVN24

Zdjęcia do kolejnego prequela "Gry o tron" ruszyły - przekazało we wtorek HBO. Fabuła produkcji zostanie oparta na treści jednego z opowiadań autorstwa George'a R.R Martina. Ten będzie też producentem wykonawczym serialu. W jego głównych rolach wystąpią Peter Claffey i Dexter Sol Ansell.  

Nowy prequel "Gry o tron". Rusza ekranizacja opowiadania George'a R.R. Martina 

Nowy prequel "Gry o tron". Rusza ekranizacja opowiadania George'a R.R. Martina 

Źródło:
HBO

W najnowszym "Kadrze na kino" Ewelina Witenberg opowiadała o animacji "W głowie się nie mieści 2", która podbija polskie i zagraniczne kina. Przyjrzała się też powstającemu nowemu filmowi o katastrofie smoleńskiej - "Transatlantyk 2010".

Co warto obejrzeć. Ewelina Witenberg podsumowuje. "Kadr na kino" w TVN24

Co warto obejrzeć. Ewelina Witenberg podsumowuje. "Kadr na kino" w TVN24

Źródło:
tvn24.pl