Łódź

Łódź

Sąd apelacyjny w Łodzi utrzymał w mocy wyrok na pracownika prywatnej drukarni, który z powodu własnych przekonań odmówił wydrukowania plakatów fundacji LGBT. W poprzedniej instancji mężczyzna został uznany za winnego wykroczenia. Sąd odstąpił od wymierzenia mu kary.

O tej dwójce zrobiło się głośno kiedy na jednym z łódzkich parkingów najpierw celowo uszkodzili samochód przypadkowej kobiecie, a następnie pomogli w jego uruchomieniu. Nie za darmo rzecz jasna, zażądali za to 500 złotych. Kobieta zachowała zimną krew i wezwała policję. Okazuje się, że to nie koniec kłopotów pseudomechaników, na policję zaczęły zgłaszać się osoby z Poznania, które zostały przez nich oszukane w ten sam sposób.

Wydostał się z posesji i ruszył raźno po ulicy - ku zaskoczeniu kierowców i pieszych. Czarny koń przez kilkanaście minut szalał po centrum Wieruszowa (woj. łódzkie) i w końcu doprowadził do kolizji z jednym z samochodów. Niewzruszone zwierzę wybiegło z miasta i dopiero tam zostało złapane przez właściciela.

Policja zatrzymała 56-letniego lekarza, który był kompletnie pijany w czasie dyżuru w opoczyńskim szpitalu (woj. łódzkie). - W pokoju lekarskim zabezpieczyliśmy trzy szklane butelki po alkoholu i dwie puszki po piwie - informuje policja. Funkcjonariusze sprawdzają, czy lekarz przyjmował pacjentów.

Światowa trasa koncertowa Ariany Grande została zawieszona - poinformował w środę rzecznik artystki. Grande miała wystąpić między innymi dwukrotnie w Łodzi.

Była za kratkami, nie widziała się z mężem, a zaszła w ciążę. Katarzyna P., była szefowa Amber Gold, nie chciała jednak opowiadać, kto jest ojcem jej córki i w jakich okolicznościach nim został. Już po porodzie przerwała milczenie. Wskazała, że w ciążę zaszła z funkcjonariuszem Służby Więziennej, który "wykorzystał jej stan psychiczny". Czy mówi prawdę? Wyjaśnić mają to badania DNA, do których - jak dowiedział się tvn24.pl - dzisiaj został zmuszony były strażnik.

Siedzieli w mieszkaniu z dwójką dzieci, pili alkohol. Wtedy zmarła ich trzymiesięczna córka, Patrycja. Co się stało? Wyjaśnia to prokuratura. Wiadomo, że rodzice byli kompletnie pijani i że w lokalu doszło do awantury, a pogotowie do nieoddychającego już dziecka wezwał wujek zmarłej, który w pewnym momencie pojawił się w lokalu.

Po zamachu w Manchesterze Ariana Grande tymczasowo zawiesza trasę koncertową - podaje serwis tmz.com powołując się na swoje źródła. Rzecznik artystki, w rozmowie ze Sky News, przyznał, że najbliższe koncerty w Londynie (w czwartek i piątek) najpewniej się nie odbędą. Artystka 31 maja i 1 czerwca miała wystąpić w Atlas Arenie w Łodzi. Czekamy na oficjalną decyzję.