Nie żyje producent muzyczny Dario G

Nie żyje producent muzyczny Paul Spencer, znany jako Dario G. Miał 53 lata. Informację o jego śmierci potwierdziła rodzina.

Dario G zasłynął takimi utworami jak "Sunchyme" i "Carnaval de Paris". W ubiegłym roku u Paula Spencera zdiagnozowano nowotwór odbytnicy w zaawansowanym stadium.

O śmierci 53-latka na jego profilu na Instagramie poinformowała rodzina. "Do końca był dobrej myśli, ale to była bitwa, której nie mógł już stoczyć. Pozostawił po sobie wspaniałą spuściznę muzyczną i wiele szczęśliwych wspomnień dla wielu osób. Wszystkim, którzy go kochali, będzie go niestety brakować" - napisali.

Dario G

Dario G była to pierwotnie grupa założona przez Paula Spencera i Scotta Rossera, którzy poznali się podczas studiów muzycznych w Manchesterze w latach 90. Po ich ukończeniu założyli małe studio w domu Spencera w Cheshire, a później zaprosili trzecią osobę, Stephena Spencera.

W 1997 roku wielką popularność zdobył ich utwór "Sunchyme". Sprzedał się w Wielkiej Brytanii w liczbie ponad 600 tysięcy egzemplarzy, jednak pierwsze miejsce na liście przebojów skradł im wtedy hołd Eltona Johna złożony księżnej Dianie - "Candle In The Wind".

Zespół - nazwany na cześć ówczesnego menedżera zespołu piłkarskiego Crewe Alexandra FC, Dario Gradiego - osiągnął swój kolejny sukces utworem "Carnaval De Paris". Inne ich hity to "Sunmachine", "Voices" i "Dream to Me".

Scott i Stephen ostatecznie opuścili zespół, a Paul kontynuował działalność jako solowy projekt. W tym okresie nagrał utwór zatytułowany "We Got Music" z Shirley Bassey i współpracował z Clean Bandit i Jess Glynne.

Diagnoza

Paul Spencer poinformował o zdiagnozowaniu u niego raka w czerwcu ubiegłego roku. Przekazał fanom, że "da z siebie wszystko" i nalegał, aby "pozostali pozytywnie nastawieni, bo on jest". Przez kolejne miesiące dokumentował swoje leczenie w mediach społecznościowych i wydał piosenkę "Savor the Miracle of Life", z której dochód przekazał na rzecz fundacji Macmillan Cancer Support.

W swoim ostatnim wpisie, opublikowanym trzy tygodnie przed śmiercią, nadal utrzymywał pozytywne nastawienie. "Wiem, że wszyscy okazaliście mi ogromne wsparcie, miłość i siłę" - napisał. "Czuję, że mam już energię, aby w pełni pokonać tę chorobę" - dodał.

Czytaj także: