TVN24 | Kultura i styl

"Przepraszam, że przez dwa ostatnie lata udawałam, że mam się dobrze"

TVN24 | Kultura i styl

Autor:
tmw
Źródło:
tvn24, Reuters, BBC News, The Guardian

Britney Spears opublikowała pierwsze oświadczenie po złożeniu zeznań w sprawie zniesienia jej kurateli. "Przepraszam za to, że przez ostatnie dwa lata udawałam, że mam się dobrze" - zwróciła się do fanów piosenkarka. "Nie chcę, aby ludzie myśleli, że moje życie jest idealne, bo zdecydowanie takie nie jest" - przyznała.

Britney Spears w środę zeznawała przed sądem w sprawie zniesienia kurateli, którą nałożono na nią na początku 2008 roku. W czwartek opublikowała na Instagramie zdjęcie, na którym widoczne są słowa Alberta Einsteina: "Jeśli chcecie, żeby wasze dzieci były inteligentne, czytajcie im baśnie. Jeśli chcecie, żeby były jeszcze bardziej inteligentne, czytajcie jeszcze więcej baśni".

"Wierzę, że każdy z nas chce bajkowego życia (...). Moje życie wydaje się wyglądać i być całkiem niesamowite. Myślę, że wszyscy do tego dążymy" - czytamy w opisie grafiki.

Spears pisze, że jedną z najlepszych cech jej mamy jest to, że "bez względu na to jak kiepski miała dzień, to ze względu na nią i moje rodzeństwo zawsze udawała, że wszystko jest w porządku". "Zwracam uwagę na to, ponieważ nie chcę, aby ludzie myśleli, że moje życie jest idealne, bo zdecydowanie takie nie jest. I jeśli przeczytaliście cokolwiek o mnie w tym tygodniu, to wiecie, że tak nie jest" - wyznała piosenkarka.

"Przepraszam, że przez dwa ostatnie lata udawałam, że mam się dobrze. Robiłam tak ze względu na moją dumę i czułam się zbyt zawstydzona, żeby dzielić się tym, co mnie spotkało. Jednak, szczerze mówiąc, kto nie chcę pokazywać się na Instagramie w świetle zabawy" - napisała piosenkarka, która ostatni koncert zagrała w 2018 roku.

"Teraz mówię prawdę"

Jak pisze "The Guardian", "wpis nawiązuje do jej wyznań" przed sądem w Los Angeles. - Kłamałam, mówiłam światu, że mam się dobrze, że jestem szczęśliwa. Wypierałam to. Byłam w szoku. Mam traumę, na zasadzie: udawaj, aż się tak stanie. Ale teraz mówię prawdę - oznajmiła w środowym 20-minutowym oświadczeniu 39-letnia Spears.

Wyznała, że w związku z ubezwłasnowolnieniem musi stosować - wbrew własnej woli - tabletki antykoncepcyjne oraz nie może poślubić swojego wieloletniego partnera. Od 2016 roku piosenkarka związana jest z Samem Asgharim, modelem, tancerzem i trenerem personalnym.

Oświadczyła, że zmuszana była do koncertowania wbrew własnej woli, co porównała do "handlu seksem".

Problemy ze zdrowiem

Problemy zdrowotne piosenkarki zaczęły się w 2006 roku, gdy rozstała się z mężem, tancerzem Kevinem Federline'em, z którym prowadziła następnie sądową batalię o opiekę nad dwoma synami.

Po serii niepokojących zachowań i całkowitej utracie prawa do opieki nad dziećmi, Spears na początku 2008 roku trafiła na oddział psychiatryczny. Wtedy sąd w Los Angeles ją ubezwłasnowolnił, kuratelę przyznano jej ojcu Jamesowi oraz prawnikowi Andrew Walletowi. Ten drugi zrzekł się kurateli w marcu 2019 roku. Od tego czasu James Spears stał się jedynym oficjalnym zarządcą majątku piosenkarki, z prawem do wpływania także na decyzje związane z jej życiem prywatnym.

Autor:tmw

Źródło: tvn24, Reuters, BBC News, The Guardian

Źródło zdjęcia głównego: shutterstock