Mężczyzna zginął w pożarze, jego psa przygarnął policjant

152-363777
Właściciel zginął w pożarze, wychudzony pies był uwięziony na łańcuchu. Przygarnął go policjant
Źródło: KPP w Świeciu

Policjant ze Świecia (woj. kujawsko-pomorskie), interweniujący podczas pożaru domu, w którym zginął samotnie mieszkający mężczyzna, przygarnął uwięzionego na łańcuchu psa Teodora. Zwierzę było wychudzone i zziębnięte.

Do tragicznego w skutkach pożaru domu w powiecie świeckim doszło już jakiś czas temu - policja nie informuje, kiedy dokładnie. Jak przekazali w komunikacie policjanci, w płonącym budynku zginął mieszkający samotnie mężczyzna.

Funkcjonariusze w trakcie interwencji zauważyli znajdującą się na posesji prowizoryczną budę, a w niej psa.

Czytaj też: 37 psów zostało bez opieki. Ich właścicielka zmarła

"Od razu zaskarbił sobie sympatię"

"Zwierzę było trzymane w surowych warunkach, na ciężkim łańcuchu, przy konstrukcji, która tylko przypominała budę i z pewnością nie dawała wystarczającej ochrony przed porywistym i mroźnym wiatrem. Zziębnięty i wychudzony piesek, o łagodnym usposobieniu, od razu zaskarbił sobie sympatię policjanta. Gdy ten ściągnął rękawiczkę, aby go pogłaskać, pies od razu ją pochwycił i nie chciał mu oddać z powrotem" - czytamy w komunikacie Komendy Powiatowej Policji w Świeciu.

Pies Teodor stracił swojego pana w pożarze. Przygarnął go policjant
Pies Teodor stracił swojego pana w pożarze. Przygarnął go policjant
Źródło: KPP w Świeciu

Policjanci podkreślają, że zwierzę pozbawione opiekuna trafia zwykle do schroniska dla zwierząt. W tym przypadku funkcjonariusz miał inny pomysł: po telefonicznej konsultacji z rodziną przygarnął psa przynajmniej do czasu decyzji bliskich zmarłego mężczyzny, czy chcą zaopiekować się zwierzęciem.

Nowe imię i nowy dom

"Ponieważ wówczas nikt jeszcze nie wiedział jak pies się wabił nadano mu nowe imię – Teodor. Domownicy wołają jednak na niego zdrobniale - Teo. Był już u weterynarza, otrzymał komplet szczepień i został odrobaczony. Okazało się, że ma około sześciu lat i jest w całkiem dobrej kondycji, aczkolwiek mógłby ważyć troszkę więcej" - przekazano w oświadczeniu i dodano, że pies zamienił budę i łańcuch na "salon z kominkiem i wygodny tapczan".

Czytaj też: Gmina dostała zgłoszenie o głodzonych psach. Urzędnicy zwlekali, w tym czasie zdechło szczenię

Od dzieci funkcjonariusza Teodor dostał zabawkę - maskotkę jeża, "z którym się prawie nie rozstaje". "Bardzo lubi długie spacery, ale przede wszystkim podziela z nowym panem jego pasję do biegania. Od pewnego czasu biegają razem" - czytamy w komunikacie.

Ostatecznie bliscy tragicznie zmarłego mężczyzny oświadczyli, że nie są w stanie zaopiekować się psem. Tym samym Teodor oficjalnie znalazł u policjanta nowy dom na stałe.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: