Daniel Obajtek próbował wtargnąć do kopalni soli. Prokuratura wszczęła śledztwo

Daniel Obajtek w kopalni "Solino"
Awantura z udziałem Daniela Obajtkiem. Były prezes Orlenu próbował wejść do siedziby kopalni "Solino"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Prokuratura Rejonowa w Bydgoszczy wszczęła śledztwo w sprawie incydentu z udziałem Daniela Obajtka. Europoseł PiS próbował w lipcu wtargnąć do kopalni soli "Solino" w Inowrocławiu, w której odbywał się strajk pracowników. Twierdził, że przeprowadza "interwencję poselską", a potem "interwencję polityczną".

O decyzji prokuratury poinformował w mediach społecznościowych europoseł KO Krzysztof Brejza. "Bum! Prokuratura Rejonowa w Bydgoszczy, po moim zawiadomieniu, wszczęła śledztwo w sprawie bezmyślnej próby włamania Obajtka do IKS Solino w Inowrocławiu. Kwalifikacja obejmuje m.in. wtargnięcie siłą (zakłócenie porządku publicznego)" - napisał.

Chodzi o sytuację z 9 lipca, kiedy to europoseł PiS i były prezes Orlenu Daniel Obajtek próbował wejść na teren spółki Inowrocławska Kopalnia Soli "Solino" (będącej częścią Grupy Orlen).

Daniel Obajtek w kopalni "Solino"
Daniel Obajtek w kopalni "Solino"
Źródło zdjęcia: TVN24

Obajtek szarpał się z prezesem

Obajtek przekonywał, że chciał wesprzeć strajkujących tam pracowników. Europoseł starał się wejść mimo sprzeciwu Wojciecha Kotlarka, prezesa spółki. Przecisnął się pod bramką wejściową, a prezes próbował zagrodzić mu drogę, przepychał go i starał się wypchnąć Obajtka. Zdarzenie zarejestrowały obecne na miejscu media.

Były prezes Orlenu nie ustępował i zaczął wdzierać się do siedziby spółki. - Ja wchodzę na siłę - zapowiedział i przecisnął się pod bramką obrotową powstrzymywany przez pracownika kopalni i prezesa. Kotlarek przytrzymywał Obajtkowi głowę, ale to nie zadziałało i europoseł znalazł się za bramkami. - Kim pan jest? - krzyczał prezes i kazał mu opuścić siedzibę.

Były prezes Orlenu nie posłuchał i próbował wejść dalej. Między mężczyznami doszło do szarpaniny. Na miejsce przybyła policja.

Mówił policji, że ma prawo wejść na teren zakładu

Następnie Daniel Obajtek wyszedł przed budynek, gdzie wciąż panowała napięta atmosfera. - Chciałem wejść na teren zakładu, do byłych pracowników, którzy prowadzą głodówkę, w ramach interwencji poselskiej. Mam do tego pełne prawo, jestem posłem do Parlamentu Europejskiego - tłumaczył Obajtek policjantom. Po chwili funkcjonariusze wrócili do byłego prezesa Orlenu, informując go, że nie mogą zezwolić na wejście bez zgody zarządcy obiektu.

Kontytucjonalista: europosłowie nie mogą dokonywać interwencji poselskich

Jak wyjaśniał w analizie dla Konkret24 dr Mateusz Radajewski, konstytucjonalista z Uniwersytetu SWPS, Obajtek nie mógł powołać się na to, że chciał wejść na teren zakładu w ramach interwencji poselskiej, bo jak stwierdził, "poseł do europarlamentu jest zrównany z prawami posła danego kraju".

Doktor Radajewski przekonuje, że "ani prawo krajowe, ani prawo europejskie nie przewidują, by europosłowie mogli dokonywać interwencji poselskich na analogicznych zasadach jak posłowie na Sejm".

Dlaczego Obajtek chciał dostać się do zakładu "Solino" i o co chodzi protestującym pracownikom? Niepokój górników zatrudnionych w kopalni wywołały informacje o planowanej sprzedaży części biznesu solnego firmy Qemetika niemieckiej grupie K+S. A to dlatego, że Qemetika jest odbiorcą solanki wytwarzanej przez "Solino".

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: