Politycy z koalicji i opozycji komentują projekt zmian w podatkach. "Pomruki", "cios w splot słoneczny"
W środę premier Donald Tusk i minister finansów Andrzej Domański zapowiedzieli reformę systemu podatkowego w Polsce. Uwzględnia ona między innymi zmiany w rozliczeniu ryczałtowym, podwyższenie progu podatku dochodowego ze 120 tysięcy złotych do 130 tysięcy złotych, a także wprowadzenie nowego progu: 24 procent podatku dla tych, którzy osiągną zarobek między 130 a 150 tysięcy złotych.
Proponowane zmiany komentowali politycy koalicji rządowej i opozycji.
Stefaniak: jeżeli ktoś nie głosuje za projektem rządowym, jest w opozycji
Jakub Stefaniak (PSL) z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów deklarował, że jego partia poprze rządowy projekt. Pytano go, czy tak samo poprą go pozostali członkowie koalicji.
- Projekt rządowy ma to do siebie, że koalicjanci tworzący rząd zazwyczaj są za (…). Jeżeli ktoś nie głosuje za projektem rządowym, to nie jest w koalicji, tylko w opozycji - odparł.
Był dopytywany, czy nie boi się o ewentualne "weto" wewnątrz rządu. - Jestem spokojny o to, że koalicja, która dzisiaj jest tworzona przez partie prodemokratyczne, jest na tyle odpowiedzialna, że może dyskutować, może wymieniać argumenty, ścierać się na poglądy, ale na końcu wypracuje wspólne stanowisko i tego stanowiska będzie się trzymać - mówił Stefaniak.
Morawiecki: cios w splot słoneczny polskiego biznesu
Przewodniczący klubu Rozwój Plus i były premier rządu PiS Mateusz Morawiecki na czwartkowej konferencji prasowej skrytykował propozycje reform podatkowych rządu, określając je jako "uderzenie w polski biznes".
Morawiecki skrytykował między innymi propozycję ograniczenia rozliczenia ryczałtowego z 2 milionów do 0,25 mln euro rocznie. Wyliczał, co jego zdaniem wiąże się z takim rozwiązaniem. - Spadek zaufania do państwa, spadek dochodów polskiej klasy średniej, uderzenie w polskie zakłady produkcyjne. (…) Tam, gdzie się rozwijał ten biznes, został brutalnie uderzony, skrzydła podcięte w bardzo brutalny sposób - mówił Morawiecki, dodając, że jest to "cios w splot słoneczny polskiego biznesu".
Czy opozycja poprze zmiany w podatkach? Ciecióra: mamy swoje projekty
Poseł PiS Krzysztof Ciecióra mówił w rozmowie z dziennikarzem TVN24 Bartłomiejem Ślakiem, że jest zdziwiony nową propozycją. - Premier Donald Tusk i pan minister Domański po prostu się wystawili na powszechną krytykę i wydaje się, że całkiem słuszną - ocenił.
Był pytany, czy jego obóz będzie zgłaszał poprawki do proponowanych zmian. - Mamy swoje projekty. Projekty, które złożył Przemysław Czarnek. One są w Sejmie. Nie są procedowane. To po pierwsze. Po drugie są projekty prezydenta Karola Nawrockiego, które również zostały zamrożone tutaj, w Sejmie, więc jest materiał do dyskusji - mówił.
Dziennikarz TVN24 dopytywał go też, czy PiS zagłosuje przeciw rządowemu projektowi, jeśli ten okaże się ostatecznym. - Zobaczymy, zobaczymy. Zawsze diabeł tkwi w szczegółach - odparł Ciecióra.
Konwiński: z pałacu prezydenckiego płyną pomruki niezadowolenia
Szef klubu Koalicji Obywatelskiej Zbigniew Konwiński skomentował z kolei doniesienia, że proponowanym zmianom może sprzeciwiać się prezydent Karol Nawrocki. "Z prezydenckiego pałacu płyną pomruki niezadowolenia z obniżki podatków dla 3,5 mln Polaków. SAFE, weto wobec niższych cen paliwa to nie były przypadki" - czytamy we wpisie na X.
"Z prezydenckiego pałacu płyną pomruki niezadowolenia z obniżki podatków dla 3,5 mln Polaków. SAFE, weto wobec niższych cen paliwa to nie były przypadki" - czytamy we wpisie na X.
"To norma Nawrockiego. Im gorzej Polakom, tym lepiej dla prezydenta. A miało być: po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy" - dodał.