Do zdarzenia doszło w środę po godzinie 16 w miejscowości Kluczewo. "10-letni chłopiec poruszał się hulajnogą elektryczną po drodze gruntowej. W pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem i przewrócił się, uderzając głową w utwardzoną nawierzchnię drogi. Chłopiec nie miał kasku, a w chwili zdarzenia nie znajdował się pod opieką osoby dorosłej" - poinformowała oficer prasowa płońskiej policji nadkomisarz Kinga Drężek-Zmysłowska.
Zareagowała przypadkowa dziewczynka
Zdarzenie zauważyła przypadkowa dziewczynka, która poinformowała matkę chłopca. Na miejsce wezwano policję oraz zespół ratownictwa medycznego. "Ze względu na stan zdrowia dziecka zadysponowano również Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. 10-latek z obrażeniami ciała, głównie głowy, został przetransportowany do szpitala w Warszawie" - dodała policjantka.
Rzeczniczka płońskiej policji przypomniała, że podstawowym miejscem do jazdy jest droga dla rowerów lub droga dla pieszych i rowerów. "Jeżeli została wyznaczona dla kierunku, w którym kierujący się porusza albo zamierza skręcić, powinien z niej korzystać. Prędkość hulajnogi elektrycznej nie może przekraczać 20 kilometrów na godzinę" - podkreśliła.
Poniżej 13 lat tylko pod opieką osoby dorosłej
Policjanci przypominają, że nie każde dziecko może po prostu wsiąść na hulajnogę. Przepisy jasno określają wiek kierującego.
"Hulajnogą elektryczną na drodze publicznej może kierować osoba, która ukończyła 13 lat. W przypadku osób od 13 do 18 roku życia wymagane jest posiadanie karty rowerowej albo odpowiedniego prawa jazdy, między innymi kategorii AM, A1, B1 lub T. Dzieci, które nie ukończyły 13 lat, mogą korzystać z hulajnogi elektrycznej wyłącznie w strefie zamieszkania i pod opieką osoby dorosłej" - wyjaśniają.
Przepisy przewidują również obowiązek jazdy w kasku dla dzieci i młodzieży do 16. roku życia korzystających z hulajnogi elektrycznej.