W sobotę rano, 9 maja, zamaskowany mężczyzna wybił pałką szybę w drzwiach wejściowych bacówki w Knurowie. Chciał dostać się do środka, usiłując wyłamać zamek śrubokrętem.
W bacówce noc spędzały cztery osoby. Jedna z nich, zaalarmowana hałasem, spłoszyła włamywacza, który uciekł.
Sam się zgłosił, "wyraził skruchę i żal"
"Sprawca przed próbą wtargnięcia do budynku rozłączył monitoring znajdujący się na posesji, a później bezskutecznie chciał się włamać przez drzwi wejściowe do obiektu. Na szczęście nikomu nic się nie stało" - przekazała w komunikacie małopolska policja.
Zanim policjanci wytypowali podejrzanego, ten sam się zgłosił. Już następnego dnia po nieudanym napadzie przyszedł do komendy.
Jak podaje policja, mężczyzna przyznał się oraz "wyraził skruchę i żal z powodu swojego zachowania". - Nie potrafił jednak wytłumaczyć, dlaczego to zrobił - powiedział tvn24.pl asp. szt. Łukasz Burek, oficer prasowy policji w Nowym Targu.
O dalszym losie mężczyzny zdecyduje teraz Sąd Rejonowy w Nowym Targu. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.