Odwołane loty to głównie rejsy w rejon Bliskiego Wschodu. Pasażerowie z Katowic nie polecą też do Indii, ponieważ maszyna miała zaplanowane tankowanie na Bliskim Wschodzie.
- W tym momencie ze względu na napiętą sytuację na Bliskim Wschodzie zostało odwołanych sześć rejsów na Bliski Wschód. To są rejsy między innymi do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, do Omanu, do Tel Awiwu, a także do Goa, a to ze względu na to, że samolot lecący do Goa i wracający z Goa tankuje dodatkowo na Bliskim Wschodzie – przekazał w niedzielę Piotr Adamczyk, rzecznik prasowy Katowice Airport.
Jak dodał, utrudnienia tylko tego dnia dotknęły około dwóch tysięcy pasażerów, zarówno przylatujących, jak i odlatujących.
Warszawa, Poznań, Kraków
Odwołane zostały też między innymi loty z lotniska w Poznaniu (do Dubaju) i Lotniska Chopina w Warszawie. O zmianach w rozkładzie nie informuje natomiast lotnisko we Wrocławiu.
Lotnisko w Krakowie odwołało sześć lotów. Rzeczniczka portu lotniczego Monika Chylaszek zapewniła jednak, że nie wpływa to na jego funkcjonowanie.
- Nie jest to nasz główny kierunek. Jest to natomiast problem dla pasażerów, każdy odwołany lot jest problemem dla pasażerów, zdajemy sobie z tego sprawę. Natomiast dziś nie jest to już sytuacja, która mogłaby kogokolwiek zaskoczyć - skomentowała Chylaszek.
Jak dodała, z pasażerami komunikują się głównie linie lotnicze. Niektórzy przewoźnicy jako możliwy termin wznowienia lotów wskazują 3 marca, inni 7 marca.
ZOBACZ TEŻ: Co teraz dzieje się w Iranie i w regionie? Sprawdź w naszej relacji na żywo
W trudnej sytuacji są pasażerowie próbujący wydostać się z niebezpiecznego regionu. "Pewna liczba naszych rodaków utknęła na lotniskach w tym regionie. Za nich odpowiedzialne są linie lotnicze. Nasi konsulowie są z nimi w kontakcie lub próbują do nich dotrzeć" – podało w sobotę Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
Autorka/Autor: Anna Winiarska/b
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: TVN24