RELACJA: Sytuacja po ataku na Iran
Linie lotnicze kontynuowały w niedzielę odwoływanie rejsów w całym regionie Bliskiego Wschodu, ponieważ znaczna część przestrzeni powietrznej pozostała zamknięta dzień po tym, jak Stany Zjednoczone i Izrael przeprowadziły ataki na Iran, w wyniku których zginął najwyższy przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei.
Jak poinformował Reuters, w wyniku irańskich ataków uszkodzone zostały między innymi międzynarodowe lotnisko w Dubaju oraz lotniska w Abu Zabi i Kuwejcie.
Czytaj też: Potężna pustka na niebie. Polscy turyści utknęli
Linie lotnicze odwołują loty
W niedzielę, 1 marca, odwołały lub wstrzymały lotów do państw Bliskiego Wschodu następujące linie lotnicze:
- Aegean Airlines - zawiesiły loty do i z Tel Awiwu, Bejrutu oraz Irbilu do 2 marca;
- Air Astana - odwołały wszystkie loty na Bliski Wschód do 3 marca;
- Air Canada - odwołały loty z Kanady do Izraela do 8 marca oraz do Dubaju do 3 marca;
- Air Europa - anulowały loty do Tel Awiwu w niedzielę i poniedziałek. Decyzja o dalszych rejsach zostanie podjęta po ponownym przeglądzie sytuacji;
- Air France KLM - Air France odwołały loty do Tel Awiwu i Bejrutu; KLM zawiesiły połączenia do Dubaju, Dammamu, Rijadu i Tel Awiwu;
- Air India - odwołały liczne loty z Indii do Europy i Ameryki Północnej. Wstrzymały też loty do wielu europejskich miast, w tym Londynu, Frankfurtu i Wiednia;
- Azerbaijan Airlines - zawiesiły loty do i z Dubaju, Dohy, Dżuddy i Tel Awiwu;
- British Airways - odwołały loty do Tel Awiwu i Bahrajnu do 3 marca oraz połączenie do Ammanu;
- Cathay Pacific - zawiesiły loty pasażerskie i towarowe do Dubaju i Rijadu;
- Emirates - wstrzymały wszystkie operacje do i z Dubaju do godz. 15:00 czasu ZEA w dniu 2 marca;
- Etihad - zawiesiły loty z Abu Zabi do godz. 14:00 czasu lokalnego w niedzielę;
- Flydubai - tymczasowo zawiesiły wszystkie loty do i z Dubaju do godz. 15:00 czasu lokalnego w niedzielę;
- Iberia Express - odwołały sobotni lot do Tel Awiwu;
- IndiGo - przedłużyły zawieszenie wybranych lotów międzynarodowych korzystających z przestrzeni powietrznej Bliskiego Wschodu do poniedziałku;
- ITA Airways - zawiesiły loty do i z Tel Awiwu oraz Dubaju; omijają przestrzeń powietrzną Izraela, Libanu, Jordanii, Iraku i Iranu do 7 marca;
- Japan Airlines - odwołały loty między Tokio a Dohą;
- PLL LOT - zawiesiły loty do Tel Awiwu do 15 marca oraz do Dubaju i Rijadu do 2 marca;
- Lufthansa - wstrzymały loty do Tel Awiwu, Bejrutu i Omanu do 7 marca. Zawiesiły również połączenia do Dubaju w weekend;
- Norwegian Air - zawiesiły wszystkie loty do i z Dubaju do 4 marca;
- Pegasus Airlines - odwołały loty do Iranu, Iraku, Jordanii i Libanu do 2 marca włącznie;
- Qatar Airways - wstrzymały wszystkie loty z powodu zamknięcia katarskiej przestrzeni powietrznej; kolejna aktualizacja spodziewana w poniedziałek rano;
- Scandinavian Airlines - zawiesiły lot z Kopenhagi do Tel Awiwu; decyzje o dalszych lotach w toku;
- Turkish Airlines - odwołały loty do Kataru, Kuwejtu, Bahrajnu, ZEA, Omanu, Libanu, Syrii, Iraku, Iranu i Jordanii do 2 marca;
- Virgin Atlantic - unika przestrzeni powietrznej Iraku; odwołały lot z Londynu Heathrow do Dubaju w sobotę;
- Wizz Air - wstrzymały loty do i z Izraela, Dubaju, Abu Zabi i Ammanu do 7 marca.
Zamknięcia lotnisk miały skutki daleko wykraczające poza Bliski Wschód. Dubaj i Doha, leżące na skrzyżowaniu głównych tras między Europą a Azją, stanowią kluczowe węzły przesiadkowe dla globalnego ruchu lotniczego. Zatrzymanie operacji w tych portach spowodowało paraliż w globalnych siatkach połączeń, a samoloty i załogi utknęły w nieodpowiednich miejscach, co doprowadziło do chaosu w rozkładach lotów na całym świecie.
Z danych Flightradar24 wynika także, że linie unikają lotów nad przestrzeniami powietrznymi Libanu i Jordanii. Serwis podał także, że w niedzielę odwołano ponad 3400 lotów, co może oznaczać także duże straty dla branży lotniczej.
Opracował Bartłomiej Ciepielewski/kris