Potężna pustka na niebie. Polscy turyści utknęli

Zamknięte lotnisko w Dubaju (01.03.2026)
Nagrania z lotniska w Dubaju
Źródło: Cable News Network Inc.
Na Bliskim Wschodzie wiele krajów częściowo lub całkowicie ma zamknięte przestrzenie powietrzne. Większość restrykcji ma obowiązywać do niedzieli, ale spodziewane są ich przedłużenia. Polscy turyści mają problem z powrotem do kraju.
Artykuł zawiera materiały przesłane na KONTAKT24

RELACJA: Sytuacja po ataku na Iran

Jednym z krajów, które już zapowiedziały przedłużenie ograniczeń, jest Iran. Tamtejsza przestrzeń powietrzna pozostanie zamknięta co najmniej do 3 marca, do godziny 8.30 UTC (9.30 w Polsce). Władze nie wykluczają dalszych zmian w zależności od rozwoju sytuacji.

Zamknięte przestrzenie powietrzne

Wiele obecnie obowiązujących zakazów lotów wygasa w niedzielę, lecz ze względu na ataki rakietowe i dronowe w regionie ich przedłużenie wydaje się prawdopodobne.

Według serwisu flightradar24.com zamknięte przestrzenie powietrzne w regionie wyglądają w niedzielę, 1 marca następująco:

  • Arabia Saudyjska - częściowe zamknięcie obszaru graniczącego z Irakiem i Zatoką Perską,
  • Iran - całkowite zamknięcie - do 8.30 UTC [uniwersalny czas koordynowany - red.] 3 marca,
  • Irak - całkowite zamknięcie,
  • Katar - całkowite zamknięcie,
  • Bahrajn - całkowite zamknięcie,
  • Kuwejt - całkowite zamknięcie,
  • Syria - całkowite zamknięcie,
  • Zjednoczone Emiraty Arabskie - zamknięcie w ramach stref ESCAT (Emergency Security Control of Air Traffic) - do 12.00 UTC 2 marca,
  • Izrael - całkowite zamknięcie - do 10.00 UTC 3 marca.

Sytuacja w regionie ulega gwałtownym zmianom, a kolejne aktualizacje dotyczące przestrzeni powietrznych są publikowane na bieżąco w komunikatach NOTAM (Notice to Air Missions).

Z danych Flightradar24 wynika także, że linie unikają lotów nad przestrzeniami powietrznymi Libanu i Jordanii. Serwis podał także, że w niedzielę odwołano ponad 3400 lotów, co może oznaczać także duże straty dla branży lotniczej. Na mapie widać, jak wielka jest pustka na niebie nad krajami Bliskiego Wschodu.

Problemy polskich turystów

Polacy przebywający w regionie mają problem z powrotem do kraju. Polscy turyści relacjonowali w sobotę w TVN24 sytuację w ZEA. Pan Jacek podróżował z Wietnamu z międzylądowaniem w Dubaju i utknął na lotnisku wraz ze sporą grupą Polaków. Z kolei pani Paulina przekazała, że "godzinę przed zbiórką na lotnisku otrzymaliśmy informację, że nasz lot został odwołany".

Wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski przekazał w sobotę wieczorem w "Faktach po Faktach" w TVN24, że pewna liczba Polaków utknęła na lotniskach w regionie Bliskiego Wschodu. Wskazał, że są za nich odpowiedzialne linie lotnicze, a polscy konsulowie starają się do nich dotrzeć. Zapewnił, że aktualnie polscy obywatele nie są w niebezpieczeństwie.

OGLĄDAJ: Radosław Sikorski
pc

Radosław Sikorski

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Polscy turyści, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie, zgłaszali się również na Kontakt24.

Pożar zabudowań za lotniskiem w Dubaju

Zakłócony ruch lotniczy na całym świecie

Agencja Reuters podkreśliła, że w niedzielę ruch lotniczy na całym świecie był nadal poważnie zakłócony, ponieważ w wyniku trwających nalotów zamknięto główne lotniska na Bliskim Wschodzie, w tym Dubaj, najruchliwsze międzynarodowe centrum lotnicze na świecie, co stanowiło jedno z najpoważniejszych wstrząsów w lotnictwie w ostatnich latach.

Kluczowe lotniska tranzytowe, w tym Dubaj i Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich oraz Dosze w Katarze, zostały zamknięte lub poddane poważnym ograniczeniom, ponieważ znaczna część przestrzeni powietrznej regionu pozostawała zamknięta po tym, jak w sobotę w wyniku nalotów amerykańskich i izraelskich zginął irański przywódca ajatollah Ali Chamenei.

Izrael poinformował, że w niedzielę przeprowadził kolejną falę ataków na Iran, a w pobliżu Dubaju i nad Dohą drugi dzień z rzędu słychać było głośne wybuchy po tym, jak Iran przeprowadził odwetowe ataki powietrzne na sąsiednie państwa Zatoki Perskiej.

Międzynarodowe lotnisko w Dubaju zostało uszkodzone w wyniku ataków Iranu, lotniska w Abu Zabi i Kuwejcie również zostały trafione. Według danych platformy śledzącej loty FlightAware, wpłynęło to na tysiące lotów w całym Bliskim Wschodzie.

Jak pokazały mapy Flightradar24 w niedzielę rano, przestrzeń powietrzna nad Iranem, Irakiem, Kuwejtem, Izraelem, Bahrajnem, Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi i Katarem pozostawała praktycznie pusta.

Niebo na Bliskim Wschodzie. Komentarze

Zamknięcie lotnisk miało wpływ daleko poza Bliski Wschód. Dubaj i sąsiednia Doha znajdują się na skrzyżowaniu szlaków lotniczych między Wschodem a Zachodem, kierując ruch długodystansowy między Europą a Azją poprzez ściśle zaplanowaną sieć lotów łączonych. W związku z zamknięciem tych węzłów komunikacyjnych samoloty i załogi utknęły poza swoimi pozycjami, zakłócając rozkłady lotów na całym świecie.

- Chodzi o samą liczbę osób i złożoność sytuacji. Nie chodzi tylko o klientów, ale także o załogi i samoloty w różnych miejscach - powiedział brytyjski analityk lotniczy John Strickland.

Linie lotnicze w Europie, Azji i na Bliskim Wschodzie odwołały lub zmieniły trasy lotów, aby ominąć zamknięte lub ograniczone przestrzenie powietrzne, co wydłużyło czas podróży i spowodowało wzrost kosztów paliwa. Zakłócenia pogłębiła utrata irańskich i irackich tras przelotowych, które zyskały na znaczeniu od czasu, gdy wojna rosyjsko-ukraińska zmusiła linie lotnicze do omijania przestrzeni powietrznej obu krajów. Zamknięcie przestrzeni powietrznej na Bliskim Wschodzie zmusiło linie lotnicze do korzystania z węższych korytarzy, a walki między Pakistanem a Afganistanem to dodatkowe zagrożenie - wyjaśnił cytowany przez Reutersa Ian Petchenik, dyrektor ds. komunikacji w Flightradar24.

- Ryzyko przedłużających się zakłóceń jest głównym powodem do niepokoju z punktu widzenia lotnictwa komercyjnego. Każda eskalacja konfliktu między Pakistanem a Afganistanem, która doprowadzi do zamknięcia przestrzeni powietrznej, będzie miała drastyczne konsekwencje dla podróży między Europą a Azją - powiedział Petchenik.

To, jak wielka jest skala zakłóceń, obrazuje fakt, że linie lotnicze Air India odwołały w niedzielę loty z Delhi, Bombaju i Amritsar do głównych miast w Europie i Ameryce Północnej.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracował Bartłomiej Ciepielewski/kris

Zobacz także: