Po wyborach prezydenckich mieli zarzuty. Jest wniosek prokuratury do sądu

Wybory Urna Lokal Wyborczy
Nieprawidłowości przy liczeniu głosów w wyborach. Jest raport Prokuratury Krajowej
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Ośmioro członków jednej z komisji wyborczych w Krakowie miało zarzuty po ostatnich wyborach prezydenckich. Prokuratura zawnioskowała teraz do sądu o warunkowe umorzenie postępowania w tej sprawie.

Postępowanie dotyczyło przedstawicieli obwodowej komisji wyborczej nr 95 w Krakowie. Jak wyjaśnił rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie Tomasz Waszczuk, ustalono, iż członkowie komisji, "liczący głosy i sporządzający protokoły, zamienili głosy oddane na kandydatów w II turze wyborów prezydenckich, nie przestrzegając w tym zakresie obowiązujących procedur".

Przedstawiono im zarzuty dotyczące nadużycia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego.

Wyrazili skruchę

Prokuratura skierowała teraz do Sądu Rejonowego dla Krakowa-Krowodrzy wniosek o warunkowe umorzenie postępowania. Wynika on z tego - jak wyjaśnił rzecznik krakowskiej prokuratury - że osoby te przyznały się do zarzutów, wyraziły skruchę i nie były dotychczas karane.

Prokurator skierował tego rodzaju wnioski, biorąc pod uwagę także postawę podejrzanych w czasie postępowania, w tym to, że sami zgłosili, iż mogło dojść do nieprawidłowości przy liczeniu głosów.

Sąd nie rozpatrzył jeszcze wniosków prokuratury.

Wybory prezydenckie

W obwodowej komisji wyborczej numer 95 przy ul. Stawowej w Krakowie odwrotnie przypisano głosy oddane w II turze wyborów prezydenckich na Karola Nawrockiego i Rafała Trzaskowskiego.

Według danych PKW w I turze wyborów w komisji nr 95 w Krakowie zwyciężył Rafał Trzaskowski, który uzyskał 550 głosów, kolejny był Sławomir Mentzen z 221 głosami, a po nim Karol Nawrocki, którego poparło 218 wyborców. Natomiast po głosowaniu w II turze komisja podała, że najwięcej (1132 głosy) uzyskał Nawrocki, a Trzaskowski zdobył ich 540. Lokalne media wskazywały wtedy na wątpliwości, które wzbudziła nagła zmiana poparcia.

Przedstawiciele obwodowej komisji wyborczej zgłosili wówczas urzędowi miasta oraz komisji okręgowej pomyłkę - odwrotne przypisanie głosów oddanych na kandydatów w drugiej turze wyborów.

Źródło: PAP
Czytaj także: