Jak poinformowała we wtorek prokurator Oliwia Bożek-Michalec, Prokuratura Okręgowa w Krakowie wydała postanowienie o przedstawieniu zarzutów wobec trzech funkcjonariuszy policji z Komisariatu Policji w Andrychowie oraz jednego funkcjonariusza z Komisariatu Policji w Kętach.
"Do chwili obecnej zarzuty ogłoszono i przesłuchano w charakterze podejrzanych dwie osoby" - przekazała rzeczniczka krakowskiej prokuratury okręgowej.
Bożek-Michalec przekazała, że policjanci są podejrzani o przestępstwa niedopełnienia obowiązków i nieumyślnego narażenia człowieka na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Pierwsze z tych przestępstw jest zagrożone karą do trzech lat więzienia. Drugie - karą grzywny, ograniczenia wolności lub do roku pozbawienia wolności.
14-letnia Natalia zmarła z powodu wychłodzenia
Zarzuty dotyczą wydarzeń, które miały miejsce pod koniec 2023 roku w Andrychowie. 14-letnia Natalia wyszła wówczas z domu do szkoły, jednak po drodze źle się poczuła. Zadzwoniła do taty, mówiąc, co się dzieje, ale nie była w stanie sprecyzować, gdzie się znajduje. Potem dziewczynka już nie odbierała.
Ojciec zgłosił sprawę na policję. Miał czekać około godziny na podjęcie jakichkolwiek działań. Ostatecznie 14-latka została znaleziona przez znajomego rodziny około godziny 13 tamtego feralnego dnia. Dziewczynka była w pobliżu supermarketu, pół kilometra od komisariatu. Była w stanie hipotermii. Została przewieziona do szpitala, ale nie udało się jej uratować.
Pod koniec 2024 roku prokuratura poinformowała, że przyczyną śmierci 14-latki była niewydolność krążeniowo-oddechowa, która nastąpiła w wyniku wychłodzenia organizmu. Biegli ustalili, że dziewczynka nie była w stanie się poruszać z powodu krwiaka prawej i lewej półkuli móżdżku, który skutkował krwawieniem podpajęczynówkowym.
- Biegli ustalali też to, jaki był przebieg powstania krwiaka. Wykluczono mechanizm urazowy i toksykologiczny. Zdecydowały względy chorobowe. Jest to bardzo rzadka choroba, która występuje u dzieci i może nie dawać specyficznych objawów, które mogą być niezauważone przez członków rodziny - tłumaczyła pod koniec 2024 roku prokurator Oliwia Bożek-Michalec.
Postępowania dyscyplinarne
Jeszcze zanim decyzję o przedstawieniu zarzutów podjęła prokuratura, policja przeprowadziła sześć postępowań dyscyplinarnych wobec funkcjonariuszy.
Oficer dyżurny z podległego komendzie w Oświęcimiu komisariatu w Kętach dobrowolnie poddał się karze. Otrzymał naganę z powodu niedopełnienia obowiązków.
Pozostałe postępowania - jak informowała rzeczniczka wadowickiej policji, st. asp. Agnieszka Petek - dotyczyły czterech policjantów z Andrychowa i jednego z Wadowic.
Oficerowi dyżurnemu andrychowskiego komisariatu przedstawiono zarzut niedopełnienia obowiązków służbowych, który się potwierdził. Otrzymał on karę dyscyplinarną - ostrzeżenie.
Postępowanie wobec policjanta z Andrychowa, który przyjął zawiadomienie o zaginięciu, było prowadzone pod kątem nieprawidłowego wykonania czynności służbowej. Został uniewinniony. Ten sam zarzut usłyszał funkcjonariusz z komendy w Wadowicach, który miał skontrolować czynności podjęte przez policjantów z Andrychowa. Nieprawidłowości się potwierdziły, ale odstąpiono od ukarania go.
Zarzuty zaniechania czynności służbowej oraz niedopełnienia obowiązków usłyszał komendant komisariatu w Andrychowie. Postępowanie zostało zawieszone z uwagi na jego stan zdrowia, a ostatecznie umorzone, ponieważ policjant odszedł ze służby.
Funkcjonariusze badali także sprawę policjanta z wydziału kryminalnego w Andrychowie, na którym ciążył zarzut naruszenia dyscypliny służbowej. Miał odmówić wykonania polecenia służbowego. Został uniewinniony.
Autorka/Autor: bp/tok
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Archiwum prywatne