Parlament Europejski wstrzymał ratyfikację umowy handlowej zawartej w ubiegłym roku między Unią Europejską a USA. Przewodnicząca grupy S&D, europosłanka Iratxe Garcia Perez poinformowała dziennikarzy, że istnieje "większościowe porozumienie" między grupami w tej sprawie.
Dotychczas największa grupa w Parlamencie Europejskim, Europejska Partia Ludowa, była za tym, aby dalej prowadzić w Parlamencie proces ratyfikacji umowy (głosowanie w komisji miało odbyć się 27 stycznia), jednak - jak przekazało źródło PAP w Parlamencie - zmieniła zdanie.
"Musimy działać teraz"
"Europejska Partia Ludowa popiera umowę handlową Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych, ale biorąc pod uwagę groźby Donalda Trumpa dotyczące Grenlandii, jej zatwierdzenie nie jest na tym etapie możliwe. Należy wstrzymać cła na produkty amerykańskie w wysokości 0 proc." - napisał w weekend na platformie X lider tej grupy, niemiecki europoseł Manfred Weber.
Z informacji PAP wynika, że również dwie inne grupy chcą wstrzymać proces ratyfikacji umowy - Socjaliści i Demokraci oraz grupa Odnowić Europę. W efekcie, bez poparcia tych trzech grup, umowa nie uzyska większości w Parlamencie Europejskim.
"Musimy działać teraz: zawiesić negocjacje w sprawie umowy handlowej między Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi (...). Unia nie ulegnie zastraszaniu" - napisała z kolei na X liderka Socjalistów i Demokratów, hiszpańska europosłanka Iratxe Garcia Perez.
Jak dowiedziała się PAP, w środę w Strasburgu ma odbyć się spotkanie grup politycznych w tej sprawie.
Grupa Odnowić Europę wypowiedziała sie w tym duchu, co Weber. Jej liderka Valerie Hayer napisała na X, że "groźby prezydenta Donalda Trumpa dotyczące nałożenia wyższych ceł na państwa, które nie zgodzą się na jego plan aneksji Grenlandii, są nie do przyjęcia".
"Dlatego nadszedł czas, aby przejść od polegania na UE do odstraszania. W związku z tym Odnowić Europę nie może głosować nad umową handlową UE-USA" - dodała.
Negocjacje na tle ceł
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen powiedziała we wtorek, że dodatkowe cła zapowiedziane przez prezydenta USA Donalda Trumpa są błędem. - UE i USA zawarły w zeszłym roku umowę handlową, kiedy przyjaciele podają sobie ręce, to musi coś znaczyć - zaznaczyła.
W lipcu 2025 r. szefowa KE i prezydent Trump uzgodnili umowę handlową między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi. Von der Leyen przekazała wtedy, że zgodnie z porozumieniem 15-procentowa stawka celna obejmie przeważającą część eksportu unijnego do USA, m.in. przemysł samochodowy, półprzewodnikowy i farmaceutyczny.
Negocjacje w sprawie umowy handlowej między USA a UE trwały od marca, kiedy amerykańska administracja ogłosiła wprowadzenie pierwszej rundy ceł na europejski import. Były to 50-procentowe cła na stal i aluminium; potem w negocjacjach pojawiała się stawka 30 proc. ceł na europejski eksport do USA. Jak mówiła w niedzielę von der Leyen, bez zawarcia umowy z USA ta stawka weszłaby w życie od 1 sierpnia.
Autorka/Autor: wk/ToL
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/SHAWN THEW