Przymusowo poleciał do Paryża, a stamtąd od razu do Senegalu

Senegalczyk przymusowo opuścił Polskę
Zatrzymanie obywatela Senegalu
Źródło: SG

Strażnicy graniczni zatrzymali we wtorek obywatela Senegalu, który przebywał w Polsce nielegalnie. To była jego druga wpadka. Tym razem w eskorcie wsiadł do samolotu do Paryża, a stamtąd poleciał od razu do swej ojczyzny.

Po raz pierwszy mężczyznę zatrzymano we wrześniu 2023 roku. Funkcjonariusze podejrzewali, że nie posiada dokumentów zezwalających na pobyt w Polsce.

- Konieczne było wtedy zastosowanie środków przymusu bezpośredniego, gdyż stawiał czynny opór podczas zatrzymania i należało zapewnić jego bezpieczne doprowadzenie do placówki. Podczas dalszych czynności cudzoziemiec nie współpracował, nie podpisywał dokumentów, nie odpowiadał na pytania, obnażał się i zachowywał obscenicznie - poinformował ppor. Szymon Mościcki, rzecznik Śląskiego Oddziału Straży Granicznej.

W związku z nielegalnym pobytem w Polsce w listopadzie 2023 r. komendant Straży Granicznej w Sosnowcu zobowiązał cudzoziemca do opuszczenia terytorium Polski. Ponadto zakazał mu powrotu na terytorium strefy Schengen na okres trzech lat. Senegalczyk nie wykonał tej decyzji.

Senegalczyk przymusowo opuścił Polskę
Senegalczyk przymusowo opuścił Polskę
Źródło: SG

Odstawili go na lotnisko

Ponownie zatrzymany został we wtorek, 20 sierpnia. Jak przekazano, zgodnie z procedurami znów zweryfikowano legalność jego pobytu w Polsce. Również i tym razem obywatel Senegalu nie był w stanie okazać do kontroli żadnego dokumentu tożsamości.

- Nie posiadał również dokumentu, który uprawniałby go do legalnego pobytu w Polsce. W związku z tym, że mężczyzna posiadał już decyzję zobowiązującą go do powrotu do swego kraju pochodzenia podlegał przymusowemu doprowadzeniu do granicy -przekazał ppor. Szymon Mościcki.

W środę cudzoziemiec w konwoju trafił na lotnisko w Warszawie, skąd poleciał z funkcjonariuszami do Paryża. Następnie przekazano go do samolotu udającego się do Senegalu.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: