Dron uderzył tuż obok elektrowni jądrowej

Atak irańskiego drona w pobliżu dubajskiego lotniska. Relacja Macieja Worocha z 16 marca
Źródło wideo: TVN24
Niezidentyfikowany dron uderzył w pobliżu elektrowni jądrowej Barakah w Zjednoczonych Emiratach Arabskich - podały władze tego kraju. Wybuchł pożar.

Ministerstwo obrony ZEA poinformowało w oświadczeniu, że w niedzielę trzy bezzałogowe statki powietrzne wleciały w przestrzeń powietrzną kraju od zachodu. Dwa z nich przechwycono, a trzeci "uderzył w generator elektryczny" tuż obok elektrowni jądrowej Barakah w regionie Al Dhafra. Uderzenie drona wywołało pożar.

Nikt nie został ranny. Resort wszczął dochodzenie w sprawie pochodzenia dronów.

Emiracki Federalny Urząd Dozoru Jądrowego potwierdził, że podstawowe systemy elektrowni działają prawidłowo. Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) podała, powołując się na lokalne władze, że po ataku poziom promieniowania w elektrowni pozostał w normie. "MAEA uważnie śledzi sytuację i pozostaje w stałym kontakcie z władzami ZEA, gotowa udzielić pomocy w razie potrzeby" - poinformowała agenda ONZ odpowiedzialna za nadzór nuklearny.

Kolejny atak

ZEA wielokrotnie padały ofiarą ataków z użyciem rakiet i dronów podczas trwającej od 28 lutego wojny izraelsko-amerykańskiego z Iranem, w której od 8 kwietnia formalnie obowiązuje zawieszenie broni. Wśród atakowanych przez Iran celów w ZEA była baza lotnicza Al Dhafra, gdzie stacjonują siły emirackie, amerykańskie i francuskie.

W piątek ministerstwo spraw zagranicznych ZEA oświadczyło, że kategorycznie odrzuca irańskie oskarżenia i próby uzasadnienia ataków na ZEA. Jednocześnie resort dodał, że Abu Zabi zastrzega sobie prawo do reagowania na wszelkie groźby i wrogie działania.

Źródło: TVN24, Reuters
Czytaj także: