Nowy-stary prezydent Katowic: to był pojedynek na programy, my mieliśmy bardzo dobry

Marcin Krupa był bezkonkurencyjny w Katowicach
W Katowicach nie będzie drugiej tury
Źródło: TVN24

Przedstawiliśmy bardzo dobry program i rozliczyliśmy się z ostatnich lat - tak Marcin Krupa, prezydent Katowic, który w niedzielę zapewnił sobie przy urnach wyborczych trzecią kadencję w ratuszu, skomentował swój sukces. Samorządowiec liczy na korzystny dla niego podział mandatów w radzie miasta.

- To pokazuje, że to, co robimy, przynosi efekty i przynosi radość mieszkańców, co wyborcy wyrazili podczas głosowania. Mam nadzieję, że mój wynik przełoży się na radę miasta i będziemy mogli przystąpić do realizacji naszych planów. Wybory prezydenckie to jedno, ale bardzo ważny jest też wynik w radzie - zaznaczył Krupa.

wro i kat
Wyniki sondażowe w Katowicach i Wrocławiu
Źródło: TVN24

Dodał, że podczas kampanii wyborczej "przedstawił bardzo dobry program wyborczy i rozliczył się z ostatnich lat", kiedy władał miastem.

- Pokazaliśmy, co się udało. Pokazałem też to, czego nie udało się zrealizować, bo nie wszystko było idealnie. Jestem jednak bardzo zadowolony. Pokazaliśmy gotowość do współpracy z innymi ugrupowaniami, między innymi z Koalicją Obywatelską. Wspólnie chcemy rozwijać miasto - zaznaczył gospodarz Katowic.

"Katowice zasługują na skok rozwojowy"

Marcin Krupa podkreślił podczas rozmowy przed kamerą TVN24, że "Katowice zasługują na kolejny krok rozwojowy".

- Zasługuje też na to - myślę tutaj o metropolii - żeby było to miejsce konkurencyjne nie tylko w kraju, ale też za granicą - mówił samorządowiec.

Nasza dziennikarka zwróciła podczas rozmowy uwagę na niską frekwencję w Katowicach. Z danych PKW wynika, że o godzinie 17 frekwencja w mieście była jedną z najniższych w dużych miastach.

- Dużo robiliśmy, żeby przekonać wyborców, żeby poszli na wybory. Poczekajmy na ostateczne dane. W niedzielę była piękna pogoda, wielu ludzi wyjechało i - mam nadzieję - głosowało wieczorem - mówił prezydent Katowic.

Czytaj także: