Bohdana i Ivan Y. są podejrzani o znęcanie się nad swoją roczną córką oraz doprowadzenie do ciężkiego uszczerbku na jej zdrowiu, skutkującego śmiercią dziecka.
Według ustaleń śledczych podejrzani do 25 stycznia 2026 roku mieli znęcać się psychicznie i fizycznie nad małoletnią córką.
Jak przekazał Damian Pownuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, rodzice mieli bić dziecko, krzyczeć na nie, ignorować jego dolegliwości bólowe oraz dopuścić się skrajnego zaniedbania opiekuńczego i higienicznego.
Według śledczych dziewczynce nie zapewniono odpowiedniej opieki medycznej ani leczenia mimo rozwijającego się procesu chorobowego. Wśród obrażeń i objawów stwierdzonych u dziecka wymieniono m.in. zmiany rumieniowate, czyraki, ropnie, zmiany martwicze przy paznokciu lewej dłoni, otwartą ranę z treścią ropną w okolicy pachwinowej, odwodnienie, tachykardię, bardzo wysokie parametry stanu zapalnego oraz anemię.
Dziecko zmarło w szpitalu
Dziewczynka trafiła do szpitala 25 stycznia i przebywała tam do 2 kwietnia, kiedy stwierdzono jej zgon. Według Pownuka, przyczyną śmierci dziewczynki była niewydolność wielonarządowa.
Na początkowym etapie postępowania, gdy dziecko jeszcze żyło, sąd zastosował wobec podejrzanych tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy.
"Było to uzasadnione potrzebą zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania, obawą matactwa, brakiem stałego miejsca zamieszkania w Polsce oraz surową karą realnie zagrażającą podejrzanym" - informuje rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.
Groziła im wtedy kara pozbawienia wolności od lat 3 do lat 20.
Sąd apelacyjny wypuścił na wolność rodziców
Sąd Okręgowy we Wrocławiu przedłużył im areszt, jednak Sąd Apelacyjny we Wrocławiu po rozpoznaniu zażalenia uchylił ten środek zapobiegawczy. Bohdana i Ivan Y. opuścili areszt 11 maja.
- Sąd uchylił tymczasowe aresztowanie, uznając, że dla zabezpieczenia toczącego się postępowania prowadzonego przez organy ścigania, czyli prokuraturę i policję, nie ma potrzeby jego stosowania. Uznał również, że podejrzani nie będą utrudniać postępowania - informuje tvn24.pl Agata Regulska, rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu.
Prokurator przedstawił im uzupełnione zarzuty uwzględniające śmierć dziecka oraz kolejny zarzut dotyczący znęcania się nad drugim małoletnim dzieckiem.
"Prokurator zastosował wobec podejrzanych środki zapobiegawcze w postaci dozoru, zakazu opuszczania kraju oraz zakazu kontaktowania się ze sobą i z drugą pokrzywdzoną córką" - dodaje Regulska.
"Należy wskazać, iż potrzeba uzupełnienia zarzutu oraz fakt śmierci dziecka był znany Sądowi Apelacyjnemu w dacie rozpoznania zażalenia oraz został przedstawiony przez Prokuratora biorącego udział w posiedzeniu Sądu" - wyjaśnia Damian Pownuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.
Śledztwo pozostaje w toku. Jak zaznacza rzecznik, kompletowany jest materiał dowodowy niezbędny do podjęcia końcowej decyzji merytorycznej.
Za zarzucane czyny podejrzanym grozi kara od 5 lat pozbawienia wolności do kary dożywotniego pozbawienia wolności.