Pierwszy projekt zmiany węgierskiej konstytucji autorstwa partii TISZA wpłynął do parlamentu w środę późnym wieczorem. Zgodnie z jego treścią węgierscy szefowie rządów będą mogli sprawować urząd maksymalnie przez dwie kadencje, czyli osiem lat.
Projekt stanowi, że osoba, która sprawowała funkcję premiera przez co najmniej osiem lat, "nie może zostać wybrana premierem", a także że mandat premiera kończy się w momencie, w którym mija osiem lat urzędowania.
Na mocy poprawki Viktor Orban nie będzie mógł się ubiegać o urząd
Proponowany przepis ma działać wstecz i odnosić się do stanowisk zajmowanych od 2 maja 1990 roku. W praktyce zatem uniemożliwiłoby to Viktorowi Orbanowi ubieganie się o urząd premiera w przyszłości, ponieważ polityk sprawował ten urząd przez łącznie pięć kadencji od 1998 do 2002 roku i od 2010 do 2026 roku.
Reuters opisuje, że projekt zmiany konstytucji utorowałby też drogę pod rozwiązanie Urzędu Ochrony Suwerenności (SZVH), powołanego w grudniu 2023 roku przez rząd Fideszu, który zajmował się między innymi sporządzaniem listy mediów uznanych za zagrożenie dla suwerenności Węgier oraz badaniem podmiotów publicznych korzystających z zagranicznego finansowania.
TISZA, która zwyciężyła w ostatnich wyborach, zapowiadała odwrócenie wielu przepisów wprowadzanych przez poprzedni rząd Fideszu, w tym zmiany konstytucji, i przywrócenie demokratycznej równowagi i podziału władz. Ograniczenie czasu trwania kadencji premierów było jedną z głównych zapowiedzi wyborczych Petera Magyara.
Do zmiany konstytucji potrzeba większości dwóch trzecich głosów w parlamencie. TISZA ma 141 na 199 mandatów, a zatem ma większość konstytucyjną.