Jerzy Koźmiński nazywany jest często "ojcem chrzestnym wejścia Polski do NATO". Kierował ambasadą RP w Waszyngtonie od 1994 do 2000 roku. W tym czasie w Warszawie zmieniło się czterech premierów i czterech ministrów spraw zagranicznych, ale Koźmiński niezmiennie spinał wysiłki polskiej dyplomacji na odcinku amerykańskim. To jego działania w dużej mierze przesądziły o sukcesie Polski w kluczowym głosowaniu w Senacie USA w 1998 r. i doprowadziły do podpisania dokumentów akcesyjnych przez prof. Bronisława Geremka 12 marca 1999 r. - od tej chwili Polska stała się pełnoprawnym członkiem NATO.
Działająca w dzielnicy Katowic Huta Metali Nieżelaznych wywołała epidemię ołowicy. Upór trzech kobiet nie pozwolił PRL-owskim władzom na jej zatajenie.
Amerykański prezydent nazwał NATO "papierowym tygrysem". - Musiał rozmawiać z Putinem o kondycji Sojuszu i musieli obaj na niego narzekać - przypuszcza Marcin Wrona.