Konflikt na Bliskim Wschodzie podbija ceny ropy i gazu oraz uderza w największych importerów energii, takich jak Chiny czy Indie. Nic dziwnego, że sytuację będzie chciała wykorzystać Moskwa - o czym Władimir Putin już "głośno myśli". Eksperci ostrzegają, że w skrajnych scenariuszach może wrócić dyskusja o przywróceniu dostaw ze Wschodu. Na razie w obliczu kryzysu na częściowe poluzowanie sankcji zdecydował się Donald Trump.