Zwolnienia w Goldman Sachs. Ponad 1300 osób może stracić pracę

Goldman Sachs _1412624405
Najnowsze dane z gospodarki
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Zwolnienia w Goldman Sachs już się rozpoczęły, będą kontynuowane do jesieni i mogą dotknąć ponad 1300 pracowników - podał Reuters, powołując się na "Wall Street Journal". Bank odnotował w lipcu ponad dwukrotny wzrost zysku w drugim kwartale.

Według "WSJ" Goldman Sachs ma zwolnić około 3-4 procent swojej załogi, której wielkość na koniec czerwca wynosiła 44 300.

Zwolnienia w Goldman Sachs

Według źródła Reutersa Goldman Sachs planuje zlikwidować kilkaset miejsc pracy w ramach corocznego przeglądu. Agencja podała, że bank inwestycyjny przywrócił redukcje zatrudnienia związane z wynikami w 2022 r. Proces został wstrzymany na dwa lata z powodu pandemii COVID-19.

- Nasze coroczne przeglądy talentów są normalne, standardowe i zwyczajowe, ale poza tym nie wyróżniają się. Spodziewamy się, że w 2024 roku w Goldman Sachs będzie pracować więcej osób niż w 2023 roku - przekazał Reutersowi rzecznik Goldman Sachs.

Według informacji agencji, w ubiegłym roku w ramach corocznych zwolnień pracę straciło od 1 do 5 proc. pracowników GS. Na przestrzeni lat cięcia dokonywane w ramach strategicznej oceny zasobów Goldmana zmieniały się w zależności od warunków rynkowych i perspektyw finansowych - wyjaśnił Reuters.

Dodał jednak, że w 2023 r. bank przeprowadził wiele rund redukcji zatrudnienia, ponieważ ucierpiały transakcje, a wyższe stopy procentowe wpłynęły na perspektywy makroekonomiczne.

Środowisko operacyjne dla banków poprawiło się od tego czasu, a Goldman odnotował w lipcu ponad dwukrotny wzrost zysku w drugim kwartale dzięki silnej emisji długu i obrotowi instrumentami o stałym dochodzie - podała Agencja Reutera.

Dodała, że akcje Goldmana zyskały na wartości w piątek i zamknęły się 0,6 proc. na plusie. W tym roku wartość udziałów GS wzrosła o 32 proc., czyli powyżej rynku, a także lepiej niż indeks konkurencyjnych banków o dużej kapitalizacji - poinformował Reuters.

Źródło: Reuters
Autorka/Autor: kris/ams
Zobacz także: