Davos stoi przed dwoma problemami. Trump może być tym łatwiejszym

Donald Trump
Trump wyruszył do Davos, ale jego samolot zawrócił do bazy z powodu problemów z elektroniką
Źródło: Reuters
Spotkanie światowych elit w Davos w 2026 roku odbywa się w cieniu dwóch powiązanych ze sobą wyzwań. Z jednej strony jest powrót Donalda Trumpa i jego konfrontacyjna polityka handlowa, z drugiej narastający problem gospodarki w kształcie litery K, która coraz bardziej dzieli bogatych i biednych - podkreśla portal stacji CNN.

Odbywające się co roku World Economic Forum od lat zmaga się z zarzutem oderwania od rzeczywistości. Obraz uczestników przylatujących prywatnymi odrzutowcami, jedzących steki i dyskutujących o walce z ubóstwem stał się symbolem elitarności Davos. W 2026 roku kontrast ten jest jeszcze wyraźniejszy, bo kryzys dostępności mieszkań i wysokie koszty życia pogłębiły dystans między uczestnikami forum a resztą społeczeństwa.

Trump jako symbol politycznego gniewu

Jednym z głównych tematów spotkania jest obecność Donalda Trumpa. Jego ponowny wybór na prezydenta USA był w dużej mierze efektem społecznego gniewu wywołanego kryzysem kosztów życia.

Dla wielu uczestników Davos - Trump jest problemem widocznym i politycznym, ale w tle narasta zjawisko znacznie trudniejsze do opanowania.

Gospodarka w kształcie litery K

Pojęcie gospodarki w kształcie K spopularyzował ekonomistę Peter Atwater. Opisuje ożywienie po pandemii, które przebiegało dwoma rozchodzącymi się torami. Bogatsi wyszli z kryzysu wzmocnieni, podczas gdy biedniejsi stracili finansową stabilność.

Mimo upływu niemal sześciu lat różnice nadal się pogłębiają. Giełdy pozostają blisko rekordów, luksusowe hotele cieszą się popularnością, a jednocześnie coraz mniej ludzi stać na wakacje czy własne mieszkanie.

Jak stwierdził Atwater, adiunkt ekonomii na William & Mary, "osoby na dole doskonale zdają sobie sprawę z obfitości istniejącej ponad nimi". Jego zdaniem pandemia stworzyła także ślepotę na szczytach, bo bezpośredni kontakt między tymi na górze i tymi na dole niemal zanikł.

Elity ostrzegane przed konsekwencjami

Organizatorzy Davos przyznają, że forum zmaga się z fundamentalnym napięciem. Szef BlackRock Larry Fink mówił, że "wiele osób najbardziej dotkniętych tematami poruszanymi tutaj nigdy nie pojawi się na tej konferencji", co stanowi centralny problem Davos - elitarnego zgromadzenia próbującego kształtować świat dla wszystkich.

Krytycy przypominają, że forum wielokrotnie nie potrafiło odczytać nastrojów społecznych. Jak pisała Liz Hoffman, Davos myliło się w ocenie brexitu, ruchu MAGA czy populistycznej fali. Narastające nierówności, widoczne także poza Stanami Zjednoczonymi, pokazują, że długotrwałe rozwarstwienie jest czynnikiem destabilizującym.

- Nie da się utrzymać takiego poziomu ostentacyjnego bogactwa bez konsekwencji - ostrzega Atwater, dodając, że "wystarczy niewielki impuls, by doszło do gwałtownego przesilenia".

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Zobacz także: