Manna z nieba. Albo burrito. Nowy trend zyskuje na popularności

shutterstock_2473231629_1
Profesor Jackowski o robotyzacji i Elonie Musku
Źródło: TVN24 BiS
Dron zrzucający lunch na trawnik przed ratuszem w Teksasie nie był eksperymentem ani pokazem technologicznym. To element realnie działającej usługi dostawczej, którą rozwija firma Zipline. Po milionach lotów w Afryce i Stanach Zjednoczonych spółka zapowiada kolejne lokalizacje.

Późnym popołudniem w Rowlett w Teksasie nad drzewami pojawił się niewielki bezzałogowiec. Przez chwilę zawisł w powietrzu, po czym na cienkiej linie opuścił mniejszy moduł. Ten zostawił na wyschniętej trawie papierową torbę z jedzeniem i wrócił do maszyny-matki, która natychmiast odleciała. Cała operacja trwała mniej niż 30 sekund. Jak relacjonuje portal TheVerge, "to nie było doświadczenie związane z UFO, a dostawa lunchu wykonana przez drona Zipline".

Rosnąca popularność usługi

Od 2016 roku firma zrealizowała około dwóch milionów takich dostaw. Bezzałogowce przewoziły zarówno artykuły codziennego użytku na terenach wiejskich w USA, jak i ratujące życie szczepionki w trudno dostępnych regionach Afryki.

W Teksasie Zipline dostarcza jedzenie, w tym burrito, dopiero od 2025 roku. Jednak spółka od blisko dekady testuje i rozwija swoje rozwiązania w innych częściach świata. W najbliższym czasie usługa ma pojawić się w kolejnych lokalizacjach.

Działalność Zipline rozpoczęła się w 2016 roku w Rwandzie. Celem było szybkie dostarczanie medycznych zapasów do odległych placówek. Niezależne badania wykazały, że te loty miały realny wpływ na ratowanie ludzkiego życia.

Rowlett w Teksasie
Rowlett w Teksasie
Źródło: Shutterstock

Autonomia i zasięg

Po starcie drony samodzielnie wyznaczają trasę, mogąc pokonać do 120 mil w obie strony. Analizują dane pogodowe na całej drodze przelotu i omijają burze bez udziału operatora.

Doświadczenia z Afryki i pierwsze testy w USA pokazują, że bezzałogowe dostawy przestają być futurystyczną wizją, a stają się elementem codziennej logistyki.

W branży dostaw za pomocą dronów głównym konkurentem Zipline jest firma Wing należąca do Alphabeta (właściciela Google'a), która współpracuje z Walmartem. Wing zrealizowała do tej pory 750 tysięcy dostaw - to mniej niż połowa tego, co Zipline. Tymczasem Amazon Prime Air niedawno zawiesiła testy po dwóch wypadkach. Na razie nikt nie wydaje się być w stanie zagrozić wczesnej przewadze Zipline, zwłaszcza że firma rozszerza swoją działalność na Houston i Phoenix - podał The Verge.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Zobacz także: