Ukraina ujawnia szczegóły afery korupcyjnej

Ukraina, Kijów. Ukraińska stolica mierzy się z brakami w dostawach prądu i ciepła przez rosyjskie ataki
Trudna sytuacja w Kijowie. Brakuje ogrzewania, prądu, wody
Źródło: TVN24
Służby ukraińskie opublikowały szczegóły afery korupcyjnej dotyczącej defraudacji państwowych funduszy. Wśród dziewięciu podejrzanych znalazł się były zastępca szefa Biura Prezydenta Rostysław Szurma, oskarżony o pobieranie wynagrodzenia za elektrownie słoneczne znajdujące się na terenach okupowanych przez Rosję, które od dawna nie są połączone z ukraińską siecią.

Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy i Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna ujawniły schemat defraudacji funduszy przeznaczonych na wypłaty według "zielonej" taryfy przez komercyjne przedsiębiorstwa energetyczne. Łączna wielkość strat dla budżetu państwa wynosi 3,2 mln dolarów (141,3 mln hrywien) - podało Biuro.

Dziewięciu podejrzanych

"Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy i Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna ujawniły schemat defraudacji pieniędzy przeznaczonych na wypłaty według 'zielonej' taryfy. Zarabiały na tym komercyjne przedsiębiorstwa energetyczne, znajdujące się na terytorium obwodu zaporoskiego okupowanym przez Rosję" - poinformowało Biuro w środę w komunikatorze Telegram.

Według doniesień mediów w tej sprawie jest dziewięciu podejrzanych. Znaleźli się wśród nich: zastępca poprzedniego szefa Biura Prezydenta Ukrainy, Andrija Jermaka, były członek rady nadzorczej państwowej spółki Naftohaz Ukraina, jego brat - właściciel sieci ukraińskich i zagranicznych firm, zaufany współpracownik byłego wysokiego rangą urzędnika, kierownicy i pracownicy kontrolowanych przedsiębiorstw, a także były dyrektor handlowy spółki akcyjnej Zaporiżiaobłenerho, która zajmuje się dystrybucją, transportem i dostawą energii elektrycznej w obwodzie zaporoskim.

Według informacji posła Jarosława Żełezniaka, chodzi w szczególności o byłego zastępcę szefa Biura Prezydenta Rostysława Szurmę. "Podejrzenie wobec Szurmy zostało wystosowane na podstawie mojego zgłoszenia do Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy" - napisał Żełezniak w komunikatorze Telegram, komentując wiadomość od Biura.

Schemat defraudacji

Jak podało Biuro, w latach 2019-20 były deputowany rady obwodu donieckiego, wraz z bratem, przejęli kontrolę nad licznymi przedsiębiorstwami wytwarzającymi energię elektryczną z alternatywnych źródeł. Na terenie rejonu wasylowskiego w obwodzie zaporoskim zbudowali elektrownie słoneczne o łącznej mocy około 60 MW i zawarli umowy z państwowym przedsiębiorstwem Harantowany Pokupec na sprzedaż energii elektrycznej według "zielonej" taryfy.

Po rozpoczęciu pełnowymiarowej inwazji Rosji i okupacji części obwodu zaporoskiego, elektrownie słoneczne straciły połączenie ze Zjednoczonym Systemem Energetycznym Ukrainy, uległy uszkodzeniom, a personel został ewakuowany.

Mimo to przedsiębiorstwa kontrolowane przez osoby podejrzane nadal deklarowały, że produkują energię elektryczną i otrzymywały za nią wynagrodzenie według "zielonej" taryfy, chociaż w rzeczywistości ta energia nie trafiała do systemu energetycznego Ukrainy.

Sprawcy podawali nieprawdziwe informacje o wielkości produkcji energii i gotowości technicznej stacji, zwłaszcza podczas całkowitego odcięcia zasilania. Otrzymane pieniądze były następnie wyprowadzane za pośrednictwem powiązanych spółek. Łączna kwota strat wyniosła 141,3 mln hrywien.

Utworzone w 2014 r. Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy zajmuje się zwalczaniem korupcji na najwyższych szczeblach władzy, prowadząc śledztwa wobec urzędników państwowych, polityków i menedżerów państwowych spółek; powstanie urzędu było jednym z warunków współpracy Ukrainy z Unią Europejską i Międzynarodowym Funduszem Walutowym. Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna nadzoruje te postępowania i kieruje akty oskarżenia do sądu.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Zobacz także: