Spadki na rynkach w oczekiwaniu na Trumpa w Davos

ropa paliwo shutterstock_1719908851_S
Trump: w sprawie Grenlandii coś wypracujemy
Źródło: Reuters/TVN24
Ceny ropy naftowej spadają w oczekiwaniu na dzisiejsze przemówienie Donalda Trumpa w Davos oraz raport Międzynarodowej Agencji Energetycznej o znacznej nadwyżce surowca. Działania USA - zarówno konflikt z Europą w sprawie Grenlandii, jak i kontrowersyjna interwencja w Wenezueli - zmniejszają apetyt inwestorów na ryzykowne aktywa.

Ropa naftowa tanieje w środę na globalnych rynkach paliw. Inwestorzy czekają na przemówienie prezydenta USA Donalda Trumpa w Davos i raport Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE) dotyczący perspektyw ogromnej nadwyżki ropy na świecie - informują maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na II kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 59,72 dol., niżej o 1,06 proc.

Brent na ICE na III jest wyceniana po 64,12 dol. za baryłkę, niżej o 1,23 proc.

Sprawa Grenlandii

Inwestorzy oceniają sytuację po tym, jak na rynkach pojawiły się "wstrząsy" wywołane naciskami prezydenta USA Donalda Trumpa w sprawie aneksji Grenlandii.

W ub. tygodniu prezydent Trump zapowiedział nałożenie ceł w wysokości 10 proc. na osiem państw europejskich za ich postawę wobec jego roszczeń do kontrolowania Grenlandii. Taryfy mają w czerwcu wzrosnąć do 25 proc. i obowiązywać, dopóki USA nie zawrą umowy w sprawie zakupu wyspy.

Amerykański przywódca podał, że 1 lutego nałoży 10-procentowe cła na towary z Danii, Norwegii, Szwecji, Francji, Niemiec, Holandii, Finlandii i Wielkiej Brytanii.

Francja, Niemcy, Szwecja, Norwegia, Finlandia, Holandia i Wielka Brytania wysłały niewielkie grupy żołnierzy na Grenlandię. Mają oni wziąć udział w kierowanych przez Danię ćwiczeniach "Arctic Endurance".

1 czerwca cła mają wzrosnąć do 25 proc. i mają obowiązywać do chwili, gdy "uzgodniona zostanie umowa w sprawie całkowitego i totalnego zakupu Grenlandii" przez USA.

Analitycy wskazują, że amerykańskie "natarcie" ws. przejęcia Grenlandii stawia relacje USA-UE pod znakiem zapytania, a to osłabia apetyt inwestorów na ryzykowne aktywa, w tym akcje i surowce, jak ropa naftowa. Eksperci dodają, że zmienność ceny ropy naftowej z tego powodu pozostaje bardzo wysoka.

Tymczasem w środę prezydent USA Donald Trump ma wygłosić przemówienie podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos.

Działania USA w rejonie Karaibów

Wcześniejsza zapowiedź przez Donalda Trumpa 10-procentowych ceł na 8 krajów z Europy - w związku ze sporem o Grenlandię - wywołuje na rynkach ryzyko ponownych napięć w handlu pomiędzy USA a UE, które mogą negatywnie wpłynąć na wzrost gospodarczy i spowodować spadek popytu na paliwa.

Nadal jednak na świecie są obszary "napięcia", m.in. związane z Wenezuelą.

Dowództwo Południowe (SOUTHCOM) USA poinformowało, że we wtorek amerykańskie siły zajęły kolejny tankowiec w rejonie Karaibów. Jak zaznaczono, działania jednostki były sprzeczne z ogłoszoną przez prezydenta USA Donalda Trumpa blokadą statków objętych sankcjami.

To siódma jednostka zajęta przez USA w ostatnich tygodniach, która transportowała wenezuelską ropę lub robiła to w przeszłości.

Blokada tankowców była elementem kampanii presji USA na reżim Nicolasa Maduro, której zwieńczeniem była operacja wojskowa z 3 stycznia, zakończona jego schwytaniem i postawieniem przed sądem w USA.

Po zatrzymaniu przywódcy Wenezueli Trump oświadczył, że USA kontrolują południowoamerykański kraj i zaczął wzywać amerykańskie koncerny do inwestowania w wenezuelski sektor naftowy.

Kluczowy raport

Tymczasem w środę Międzynarodowa Agencja Energetyczna (MAE) przedstawi raport dotyczący rynków naftowych i perspektyw ogromnej nadwyżki ropy na świecie.

"Przez co najmniej 3-4 lata możemy być świadkami presji na spadki cen ropy naftowej i gazu ziemnego z powodu ogromnej podaży ropy z USA i niektórych innych krajów" - wskazał Fafih Birol, dyrektor wykonawczy MAE podczas dyskusji panelowej na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Zobacz także: