Kluczowe fakty:
- Wenezuela ze światowego lidera na rynku ropy zmieniła się w jednego z największych przegranych.
- Co najpierw musi się wydarzyć, żeby można było rozpocząć odbudowę sektora?
- Dla których koncernów projekty w Wenezueli są kuszące?
- Na co mogą liczyć inwestorzy ze strony amerykańskiego rządu?
- Jakie jest największe wyzwanie?
- Czy OPEC powinien obawiać się powrotu Wenezueli?
Żeby zrozumieć, z czym będzie się mierzył Biały Dom i giganci branży zwani "Big Oil", należy się cofnąć w czasie. Historia wenezuelskiej branży naftowej obfituje w liczne turbulencje, godne sensacyjnych powieści - trudno się dziwić, bo przez dekady przewijało się tam hasło "rewolucja". To z tego powodu, mimo ogromnego potencjału w postaci największych złóż świata, Wenezuela nie utrwaliła statusu petromagnata na miarę Arabii Saudyjskiej czy Norwegii.