|

"Nie widzieliśmy jeszcze czegoś podobnego"

Donald Trump chce wenezuelskiej ropy
Donald Trump chce wenezuelskiej ropy
Źródło zdj. gł.: DIA TV/Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Świat zapomniał, że największe złoża ropy są w Wenezueli. Pewnie dlatego, że wenezuelski sektor naftowy od lat jest w zapaści. O ogromnym potencjale nie zapomniał prezydent USA Donald Trump, który pod pretekstem walki z narkoprzestępczością, zdecydował o ataku na Caracas i schwytaniu dotychczasowego przywódcy Nicolasa Maduro. Zagraniczne miliardy mogą wrócić do południowoamerykańskiego kraju, ale pojawia się pytanie - czy warto?Artykuł dostępny w subskrypcji

Żeby zrozumieć, z czym będzie się mierzył Biały Dom i giganci branży zwani "Big Oil", należy się cofnąć w czasie. Historia wenezuelskiej branży naftowej obfituje w liczne turbulencje, godne sensacyjnych powieści - trudno się dziwić, bo przez dekady przewijało się tam hasło "rewolucja". To z tego powodu, mimo ogromnego potencjału w postaci największych złóż świata, Wenezuela nie utrwaliła statusu petromagnata na miarę Arabii Saudyjskiej czy Norwegii.

Pozostało 96% artykułu
Zobacz także: