Żeby zrozumieć, z czym będzie się mierzył Biały Dom i giganci branży zwani "Big Oil", należy się cofnąć w czasie. Historia wenezuelskiej branży naftowej obfituje w liczne turbulencje, godne sensacyjnych powieści - trudno się dziwić, bo przez dekady przewijało się tam hasło "rewolucja". To z tego powodu, mimo ogromnego potencjału w postaci największych złóż świata, Wenezuela nie utrwaliła statusu petromagnata na miarę Arabii Saudyjskiej czy Norwegii.
Pozostało 96% artykułu