"Gorący apel" Tuska: bardzo was proszę

Donald Tusk
Fala upałów w Polsce
Źródło wideo: Ventusky
Źródło zdj. gł.: PAP
Donald Tusk w nagraniu w mediach społecznościowych wystosował "gorący apel". Słowa premiera skierowane były głównie do pracodawców.

Środa, 5 sierpnia, będzie jednym z najgorętszych dni w roku, a słupki rtęci w niektórych miejscach mogą sięgnąć nawet 40 stopni Celsjusza.

Szef rządu opublikował na platformie X nagranie po porannym bieganiu. - O 7 było 25 stopni (...), słońce za chmurką, a i tak ledwo żyję - mówił Tusk.

- Wyobraźcie sobie osiem godzin pracy w upale, który może osiągnąć dzisiaj w całej Polsce blisko 40 stopni. I stąd mój gorący apel do pracodawców, żebyście przede wszystkim zadbali o swoich pracowników, współpracowników i o siebie - podkreślił.

- Jak macie klimę, nie oszczędzajcie jej dzisiaj. Każdy powinien mieć dostęp do zimnej wody, kurtyny wodne, wiatraki, zasłonięte okna. Zmiana miejsca pracy i charakteru pracy, jeśli to jest możliwe - apelował premier.

Jak dodał, "praca zdalna, jeśli to możliwe".

- A jak już nie ma innego sposobu, to naprawdę powinniście zrobić przerwę. Przy temperaturze blisko 40 stopni na pewno. Tu chodzi o ludzkie zdrowie, a nawet ludzkie życie. Tak że bardzo was proszę: w te upalne godziny bądźcie ludźmi dla innych i dla siebie - zaznaczył.

Ekstremalne temperatury

Środa zapowiada się na najgorętszy dzień trwającej fali upałów. Amerykański model GFS podaje, że tego dnia na Lubelszczyźnie słupki rtęci mogą pokazać nawet 41 st. C. Jeśli tak się stanie, dojdzie do pobicia wciąż świeżego rekordu temperatury w Polsce - 28 czerwca w Słubicach zanotowano 40,5 st. C. Niemal równie gorąco, do 40 st. C, ma być na Podkarpaciu.

41 stopni w wyliczeniach modeli. Niewykluczone pobicie rekordu

Praca w upały. Przepisy

Jak wyjaśnia resort pracy w poradniku "Dobry klimat w pracy", "pracodawca ma obowiązek organizowania pracy w sposób zapewniający bezpieczne i higieniczne warunki pracy poprzez np. zapewnienie wody zdatnej do picia lub innych napojów, klimatyzowanych miejsc do odpoczynku, dodatkowych przerw w pracy czy osłony przed promieniami słonecznymi".

Przepisy nakładają na pracodawcę obowiązek zapewnienia nieodpłatnie napojów:

  • pracownikom zatrudnionym w warunkach gorącego mikroklimatu, charakteryzującego się wartością wskaźnika obciążenia termicznego (WBGT – Wet Bulb Globe Temperature) powyżej 25 st. C,
  • na stanowiskach pracy, na których temperatura spowodowana warunkami atmosferycznymi przekracza 28 st. C,
  • przy pracach na otwartej przestrzeni przy temperaturze otoczenia powyżej 25 st. C.

Nierespektowanie przez pracodawcę tego obowiązku stanowi wykroczenie zagrożone karą grzywny od 1 do 30 tys. złotych.

Co istotne, ilość, rodzaj i temperatura napojów powinny być dostosowane do warunków wykonywania pracy i potrzeb fizjologicznych pracowników.

Resort zaznacza, że "w szczególnych przypadkach pracodawca może zdecydować o zwolnieniu pracowników z obowiązku świadczenia pracy".

Prawa pracownika podczas upałów

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wyjaśnia także, że "pracownicy wykonujący swoją pracę na zewnątrz powinni być chronieni przed niebezpiecznymi czynnikami, również warunkami atmosferycznymi, takimi jak zbyt wysoka lub niska temperatura, silny wiatr czy opady". Dodaje, że to oznacza m.in. zapewnienie odpowiedniej odzieży i nakryć głowy.

Zgodnie z przepisami prawa pracy pracodawca może w upalne dni wprowadzić dodatkowe przerwy albo pozwolić pracownikowi na wcześniejsze wyjście z pracy. Zależy to jednak wyłącznie od dobrej woli pracodawcy. Wcześniejsze wyjście z pracy nie może powodować obniżenia wynagrodzenia pracownika.

Resort pracy zaznacza, że pracownik ma prawo powstrzymać się od wykonywania pracy, zawiadamiając o tym niezwłocznie przełożonego, w sytuacji, gdy warunki pracy nie odpowiadają przepisom bezpieczeństwa i higieny pracy i stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia pracownika. Co ważne, zachowuje on przy tym prawo do wynagrodzenia

Źródło: tvn24.pl
Zobacz także: