Na początku tygodnia do Polski wrócił upał. We wtorek w wielu rejonach temperatura przekroczyła 35 st. C. Najcieplej było w Kłodzku, gdzie Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej zanotował 37,5 st. C.
Korytarz dla afrykańskich mas powietrza. Może być nawet 41 stopni
Według najnowszych wyliczeń modeli meteorologicznych środa 5 sierpnia ma być jeszcze bardziej skwarna. Amerykański model GFS podaje, że tego dnia na Lubelszczyźnie słupki rtęci mogą pokazać nawet 41 st. C. Jeśli tak się stanie, dojdzie do pobicia wciąż świeżego rekordu temperatury w Polsce - 28 czerwca w Słubicach zanotowano 40,5 st. C. Niemal równie gorąco, do 40 st. C, ma być na Podkarpaciu.
Jak tłumaczy nasza synoptyk Arleta Unton-Pyziołek, taki żar to wynik "współpracy" rozległej zatoki niżowej związanej z niżem znad Morza Północnego i wyżu zalegającego nad wschód od Polski. - Współdziałanie tych dwóch układów barycznych utworzyło swoisty korytarz, którym zwrotnikowe masy powietrza znad Afryki szerokim strumieniem wlewają się nad środkową Europę - tłumaczy synoptyk.
>>> CZYTAJ TAKŻE: Upał. Czerwone ostrzeżenia IMGW w 13 województwach
Gorący czwartek. Kiedy upał opuści Polskę
Według modelu GFS w czwartek upał powinien nieco zelżeć - Unton-Pyziołek wyjaśnia, że tego dnia w głąb Polski będzie powoli przemieszczał się front chłodny. Mimo to w większości kraju nadal ma być ponad 30 st. C, a najwyższe wartości, w okolicach 40 st. C, ponownie spodziewane są w południowo-wschodniej Polsce. Temperatura ma nie przekroczyć granicy upału tylko na północnym zachodzie.
Niższe wartości dla środy i czwartku podaje europejski model ECMWF. Według jego wyliczeń w środę temperatura osiągnie maksymalnie 38 st. C - stanie się tak na Podkarpaciu i Górnym Śląsku. W czwartek na południowym wschodzie kraju wciąż może być równie gorąco, ale w wielu rejonach Polski, zwłaszcza na północy, temperatura ma spaść poniżej 30 st. C.
Zgodnie z wyliczeniami obu modeli od piątku spodziewane jest znaczne ochłodzenie. Jak opisuje Unton-Pyziołek, stanie się tak za sprawą wyżu znad północno-zachodniej Europy, który otworzy drogę do napływu chłodniejszych mas powietrza. O ile model GFS podaje, że tego dnia na południowym wschodzie wciąż może być ponad 30 st. C, o tyle według modelu ECMWF temperatura ma spaść poniżej granicy upału w całym kraju.