Dekada zamiast stu lat. Bank Światowy: tej szansy nie można przegapić

roboty praca
Jawność treści AI. Olga Zabolewicz o nowych przepisach w sprawie sztucznej inteligencji w Unii Europejskiej
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Sztuczna inteligencja może pomóc krajom rozwijającym się osiągnąć w ciągu dekady postęp, na który wcześniej potrzeba było nawet stu lat - wynika z raportu Banku Światowego. Warunkiem jest jednak nadrobienie zaległości w dostępie do energii elektrycznej, internetu i odpowiednich kompetencji.

Autorzy dokumentu oceniają, że gospodarki wschodzące są mniej narażone na masową utratę miejsc pracy wskutek rozwoju AI. Mogą więc na tej technologii zyskać relatywnie więcej, a jednocześnie mają mniej powodów do obaw niż kraje zamożne.

- Sztuczna inteligencja rzuciła gospodarkom rozwijającym się koło ratunkowe. Powinny z niego skorzystać - powiedział główny ekonomista Banku Światowego Indermit Gill w oświadczeniu towarzyszącym publikacji raportu.

Firmy na całym świecie wydają miliardy dolarów, by wykorzystać możliwości związane z rozwojem AI. Równocześnie rządy zabiegają o to, aby ich kraje również mogły czerpać korzyści z technologicznej rewolucji.

>>> Jawność treści AI. Unia wprowadza nowe zasady

AI a poprawa jakości usług

Jednym z głównych wyzwań pozostaje budowa energochłonnych centrów danych oraz zapewnienie im odpowiednich dostaw energii. Gill podkreślił jednak, że gospodarki wschodzące nie potrzebują ogromnych zasobów ani własnych, tworzonych od podstaw dużych modeli językowych, aby skorzystać z możliwości oferowanych przez AI.

- Dostosowując niewielkie i niedrogie narzędzia AI do lokalnych warunków, mogą zapewnić milionom ludzi dostęp do lepszej opieki zdrowotnej, edukacji, usług wymiaru sprawiedliwości i doradztwa rolniczego - stwierdził.

Pracownicy ochrony zdrowia mogliby wykorzystywać sztuczną inteligencję do szybszego diagnozowania pacjentów, nauczyciele - do przygotowywania lepszych planów lekcji, a rolnicy - do podejmowania decyzji o tym, jakie rośliny i kiedy należy uprawiać.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy szacuje, że przy sprzyjających warunkach AI może w ciągu najbliższej dekady zwiększyć wartość gospodarki Afryki Subsaharyjskiej o około czterech procent.

Wdrożenie AI wymaga zmian

Według raportu generatywna sztuczna inteligencja trzykrotnie częściej zagraża miejscom pracy w krajach zamożnych niż w państwach o niskich i średnich dochodach. W pierwszej grupie narażonych jest 14,2 procent stanowisk, w drugiej - 4,5 procent.

Znacznie mniejsze są natomiast różnice w odsetku miejsc pracy, które mogą skorzystać na wyraźnym wzroście produktywności. W gospodarkach rozwijających się wynosi on 16,2 procent, a w krajach o wysokich dochodach - 18,7 procent.

Bank Światowy wskazuje, że rządy powinny przede wszystkim poprawić dostęp do energii elektrycznej i internetu, rozwijać kompetencje cyfrowe społeczeństwa oraz zwiększać dostępność smartfonów i komputerów.

Bank Światowy: nie można tego przegapić

Autorzy raportu ostrzegają jednocześnie, że rozwój AI może pogłębiać nierówności dochodowe, ułatwiać rozpowszechnianie trudniejszej do wykrycia dezinformacji oraz sprzyjać represjom politycznym.

Zdaniem Banku Światowego koszt niewykorzystania obecnej szansy byłby jednak ogromny.

- Dzisiejsze gospodarki rozwijające się ominęła pierwsza rewolucja przemysłowa i przez kolejne dwa stulecia płaciły za to wysoką cenę. Nie mogą sobie pozwolić na to, by przegapić także tę rewolucję - powiedział Gill.

Źródło: Reuters
Zobacz także: