Ponad 140 statków stoi w portach. Strajk wywołał chaos

buenos aires argentyna port - Yingna Cai shutterstock_2603183167
Marcin Sternak o strajku w ZUS: pracownicy muszą pracować w godzinach nadliczbowych
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Yingna Cai / Shutterstock
Strajk śródlądowych i portowych pilotów statków sparaliżował argentyński eksport zbóż i wywołał poważne problemy w handlu zagranicznym. Według miejscowych mediów unieruchomionych miało zostać ponad 140 jednostek handlowych.

Piloci nie przyjmują nowych zleceń w proteście przeciwko opublikowanemu 31 lipca dekretowi liberalizującemu przepisy regulujące ich profesję. Pilot to specjalista odpowiedzialny za przeprowadzenie statku przez trudne odcinki szlaku wodnego, między innymi kanały, porty i ujścia rzek. Nowe przepisy zezwalają doświadczonym kapitanom na samodzielne kierowanie statkami w sytuacjach, w których wcześniej obecność pilota była obowiązkowa.

Port w Buenos Aires
Port w Buenos Aires
Źródło zdjęcia: Yingna Cai / Shutterstock

Paraliż eksportu z Argentyny

Według źródeł portalu Infobae strajk "całkowicie sparaliżował" handel zagraniczny Argentyny, a "wszystkie ładunki zbóż, paliw i innych towarów zostały zatrzymane w portach". Zdaniem jednego z rozmówców portalu sytuacja pogarsza się z godziny na godzinę. Wpływ strajku odczuwalny jest nie tylko w handlu zagranicznym, ale również w dystrybucji paliw wewnątrz kraju - podkreślił argentyński portal.

Kontenery w porcie
Kontenery w porcie
Źródło zdjęcia: TVN24

>>> Prezydent Argentyny obrażał prezydenta Brazylii. Międzynarodowy skandal

Piloci statków pomagają kapitanom wykonywać manewry w miejscach, gdzie potrzebna jest dobra znajomość lokalnych warunków, na przykład w portach, na kanałach i przy ujściach rzek. Korzystanie z ich usług jest często obowiązkowe.

Spór o przepisy wokół pracy pilotów

Argentyńscy piloci oceniają, że dekret podpisany przez prezydenta Javiera Milei i ministra ds. deregulacji i transformacji państwa Federico Sturzeneggera stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa żeglugi.

Urzędnicy administracji twierdzą natomiast, że przestarzałe przepisy doprowadziły do sytuacji, w której ceny takich usług są w Argentynie wielokrotnie wyższe niż w USA czy w Polsce, a cena pilotażu podczas jednego rejsu rzeką Parana może wynosić tyle, ile kapitan statku zarabia przez cztery miesiące - podał dziennik "La Nacion".

Źródło: PAP
Zobacz także: