Meta Platforms lobbowała w amerykańskim Kongresie za przyznaniem firmom internetowym immunitetu prawnego w sprawach dotyczących szkód wyrządzonych dzieciom przez produkty społecznościowe, takie jak Instagram. Informację tę przekazało Reutersowi źródło zaznajomione ze sprawą, a agencja przeanalizowała także proponowany język przepisów.
Meta zabezpiecza się przed pozwami
Jeśli takie rozwiązanie zostałoby przyjęte przez ustawodawców i weszło w życie jako część ustawy Kids Online Safety Act (KOSA), mogłoby podważyć tysiące pozwów przeciwko Mecie i innym platformom internetowym.
Reuters wskazuje, że choć ustawodawcy nie dali sygnału, że zamierzają przyjąć takie zapisy, działania lobbingowe pokazują, jakiego rodzaju ochrony prawnej Meta szuka w czasie największej od lat 90. próby uregulowania platform internetowych w USA.
Proponowany zapis, który widział Reuters, przewidywałby, że firmy internetowe byłyby "zwolnione z pozwu lub odpowiedzialności na podstawie prawa stanowego w odniesieniu do wszystkich roszczeń z tytułu strat spowodowanych przez, wynikających z, związanych z lub będących następstwem bezpieczeństwa lub prywatności osób poniżej osiemnastego roku życia w internecie lub w inny sposób związanych z przepisami".
Spór o odpowiedzialność platform
Rzeczniczka Meta Stephanie Otway, pytana o działania lobbingowe i proponowany język przepisów, przekazała, że zapis "nie wygasza istniejących pozwów ani nie oznacza całkowitego immunitetu".
- Zamiast tego ustanawia jednolite krajowe standardy bezpieczeństwa młodzieży w internecie, zapewniając, że te kluczowe kwestie będą regulowane przez kompleksowe ustawodawstwo federalne, a nie przez prawników powodów czy mozaikę przepisów stanowych - powiedziała Otway.
Innego zdania jest Julia Duncan z American Association for Justice, organizacji reprezentującej prawników procesowych. Jej zdaniem, jeśli zapis zostałby przyjęty, uderzyłby w sprawy sądowe toczące się w momencie wejścia prawa w życie.
Ten język to dość jednoznaczny immunitet wobec każdego rodzica, każdego okręgu szkolnego, który chce pociągnąć jakąkolwiek firmę AI lub firmę społecznościową do odpowiedzialności za szkody wyrządzone dzieciom - powiedziała Duncan. - Nie ma innego sposobu, by odczytać ten zapis - dodała.
Według źródła Reutersa, Meta zaproponowała takie brzmienie przepisów w zamian za wycofanie sprzeciwu wobec KOSA. Projekt ustawy, którego sponsorami są republikańska senator Marsha Blackburn i demokratyczny senator Richard Blumenthal, nakładałby na firmy społecznościowe obowiązek podejmowania rozsądnych kroków w celu zapobiegania określonym szkodom wobec nieletnich, w tym kompulsywnemu korzystaniu z platform.
Ustawa wraca do gry w Senacie
Projekt jest obecnie częścią negocjacji między Blackburn a Białym Domem. Rozmowy dotyczą pakietu ustaw o bezpieczeństwie dzieci w internecie, połączonego z zapisem, który miałby ograniczyć część stanowych przepisów dotyczących sztucznej inteligencji.
Rzecznik Blackburn, pytany o konkretny zapis dotyczący odpowiedzialności, który widział Reuters, stwierdził: - Nie widzieliśmy proponowanego języka i nigdy byśmy go nie rozważali.
Zgodnie z KOSA firmy miałyby obowiązek zachowania należytej staranności przy wdrażaniu konkretnych funkcji, w tym nieskończonego przewijania, powiadomień o aktywności oraz filtrów zmieniających wygląd na zdjęciach.
Na początku tego roku kobieta z Kalifornii wygrała proces przeciwko Mecie i YouTube. Jej prawnicy argumentowali, że firmy wiedziały, iż takie funkcje były uzależniające i szkodliwe dla młodych użytkowników. Spółki planują odwołać się od tego wyroku.
KOSA została przyjęta w Senacie w 2024 roku stosunkiem głosów 91 do 3, ale nie przeszła przez Izbę Reprezentantów. W tym roku projekt został ponownie przedstawiony i uzyskał poparcie zarówno lidera republikańskiej większości w Senacie Johna Thune'a, jak i lidera demokratycznej mniejszości Chucka Schumera.