Intel podkreśla, że przyszłość sztucznej inteligencji nie ogranicza się do komputerów osobistych. Choć firma wciąż dominuje na rynku PC, chce szerzej wykorzystywać procesory w urządzeniach działających pomiędzy pecetem a chmurą. W tym kontekście pojawiają się także roboty, które - według kierownictwa spółki - mogą stać się kolejnym ważnym rynkiem dla technologii AI.
Jim Johnson, odpowiadający w Intelu za segment komputerów osobistych, zwraca uwagę na potencjał innych urządzeń wykorzystujących AI. - Urządzenia pomiędzy pecetami a chmurą są niemal nieskończone - powiedział po prezentacji nowego procesora podczas targów CES w Las Vegas.
Presja konkurencji i wsparcie państwa
Intel działa w warunkach silnej konkurencji ze strony AMD, Qualcomma i Nvidii. Co więcej, utracił Apple'a jako klienta. Jednocześnie firma korzysta z politycznego wsparcia w Stanach Zjednoczonych.
W jednym z wpisów w serwisie Truth Social Donald Trump poinformował o spotkaniu z prezesem Intela, podkreślając rolę spółki w krajowej produkcji chipów. - Rząd USA jest dumny z bycia akcjonariuszem Intela - napisał, deklarując przywiązanie do idei powrotu zaawansowanej produkcji półprzewodników do Ameryki.
Ostrożny optymizm rynku
Choć popyt na humanoidalne roboty, które Intel wskazuje jako jeden z przyszłych kierunków rozwoju, pozostaje niepewny, kierownictwo firmy przekonuje, że obrany kurs jest właściwy.
Johnson, który bezpośrednio raportuje do prezesa spółki, nie ukrywa wiary w powodzenie planu odbudowy. - Widzę, jak Intel wraca do formy, jaką miał kiedyś - powiedział. Optymizm ten znajduje odzwierciedlenie na giełdzie, gdzie akcje firmy wyraźnie zyskały na wartości w ostatnim roku.
Autorka/Autor: Jan Sowa
Źródło: CNN
Źródło zdjęcia głównego: oliverdelahaye/Shutterstock