Cztery tysiące razy łatwiej o urząd. Zaskakujący raport

shutterstock_2462179363
Od tej kwoty zaczyna się bogactwo
Źródło: TVN24
Najbogatsi ludzie na świecie mają znacznie większe szanse na zdobycie władzy politycznej niż wszyscy inni - podała organizacja Oxfam, która zajmuje się walką z ubóstwem. Tegoroczny raport zwraca uwagę na to, jak dużo łatwiej miliarderom jest sprawować funkcje publiczne.

Łączny majątek miliarderów w ubiegłym roku wzrósł w tempie trzykrotnie większym niż w 2024 roku i osiągnął najwyższy poziom w historii. Bogacenie się i tak już bogatych osób pogłębia podziały gospodarcze i polityczne i zagraża systemom demokratycznym - takie wnioski płyną z raportu Oxfam.

Dokument ukazał się w poniedziałek, w związku z rozpoczęciem Światowego Forum Ekonomicznego w szwajcarskim Davos. Organizacja charytatywna oszacowała, że majątek miliarderów na całym świecie wzrósł łącznie w 2025 r. o 16 proc. do 18,3 bln dolarów. Od 2020 r. wzrost wyniósł 81 proc.

Jednocześnie co czwarta osoba na świecie boryka się z problemem utrudnionego dostępu do regularnego wyżywienia, a prawie połowa światowej populacji żyje w ubóstwie.

Większy dostęp do polityki

Według stowarzyszenia 2,5 bln dolarów - o tyle w ubiegłym roku wzrosły majątki miliarderów - odpowiada to mniej więcej sumie zasobów finansowych 4,1 mld najbiedniejszych ludzi. W ubiegłym roku liczba osób, które zgromadziły powyżej miliarda dolarów po raz pierwszy w historii przekroczyła 3 tys. Najbogatszy człowiek świata Elon Musk stał się pierwszą osobą, której majątek netto wynosi powyżej 500 mld dolarów.

W raporcie Oxfam podano, że ekspresowemu pomnażaniu majątków towarzyszy koncentracja wpływów politycznych, a miliarderzy mają 4 tys. razy większe szanse sprawować funkcje publiczne niż zwyczajni obywatele.

W 2023 r. około 74 spośród 2027 miliarderów na świecie zajmowało stanowiska wykonawcze lub ustawodawcze w rządzie - to oznacza 3,6 proc. szans na objęcie urzędu. Z kolei przeciętny obywatel świata miał zaledwie 0,0009 proc. szans na urząd - podano w raporcie.

Organizacja zwróciła uwagę, że w ostatnim roku multiplikacja światowego bogactwa zbiegła się z pierwszym rokiem drugiej kadencji prezydenta USA Donalda Trumpa, który obniżył podatki, chroni międzynarodowe korporacje przed presją międzynarodową i łagodzi kontrole antymonopolowe.

"Złe decyzje" rządów

Nie bez znaczenia jest również fakt, że rośnie wycena firm zajmujących się sztuczną inteligencją i przynosi dodatkowe zyski i tak już zamożnym inwestorom. Organizacja zwróciła uwagę, że rośnie też wpływ osób majętnych na media. Miliarderzy mają obecnie być właścicielami ponad połowy największych światowych firm medialnych, wśród nich są m.in. Jeff Bezos, Elon Musk, Patrick Soon-Schiong i Vincent Bollore.

- Pogłębiająca się przepaść między bogatymi a resztą społeczeństwa powoduje jednocześnie powstanie deficytu politycznego, który jest bardzo niebezpieczny i nie do utrzymania - ocenił szef Oxfam Amitabh Behar.

Jego zdaniem rządy "podejmują złe decyzje, aby zadowolić elity", np. poprzez cięcia zapomóg społecznych czy ograniczanie swobód obywatelskich.

Reformy, które mogłyby pomóc

Oxfam wezwał rządy do przyjęcia krajowych planów zmniejszenia nierówności, nałożenia wyższych podatków na ekstremalnie wysokie majątki oraz wzmocnienia granic pomiędzy bogactwem a polityką, w tym ograniczenia lobbingu i finansowania kampanii wyborczych.

Podatki od dużego majątku obecnie nakładane są w kilku krajach, jak Norwegia, chociaż wprowadzenie ich jest brane pod uwagę również przez rządy m.in. Wielkiej Brytanii, Francji i Włoch - podał Reuters.

OGLĄDAJ: "Dominują głosy oszołomów". Burza wokół programu SAFE
15 2000 kuluary cl-0019

"Dominują głosy oszołomów". Burza wokół programu SAFE
NA ŻYWO

15 2000 kuluary cl-0019
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Zobacz także: