Według rozmówców agencji Reuters, liderzy biznesu - w tym prezesi firm z sektora finansowego, kryptowalutowego i doradczego - zostali zaproszeni na przyjęcie po przemówieniu Trumpa na Światowym Forum Ekonomicznym (WEF). Dokładny program wydarzenia nie został ujawniony.
Trump ma przybyć w środę do szwajcarskiego kurortu, gdzie wygłosi specjalne przemówienie. Towarzyszyć mu będą m.in. sekretarz skarbu Scott Bessent i inni wysocy urzędnicy administracji USA.
Tegoroczna agenda WEF została częściowo zdominowana przez działania amerykańskiego prezydenta, w tym jego ostatnie żądanie, by Stany Zjednoczone przejęły kontrolę nad Grenlandią.
Czytaj też: Trump opublikował prywatną wiadomość od Macrona
Donald Trump na forum w Davos
Organizatorzy forum poinformowali, że w wydarzeniu weźmie udział ponad 3 tys. delegatów ze 130 krajów, w tym 64 głowy państw i rządów - zwłaszcza z gospodarek wschodzących. Obecni będą także przywódcy kilku państw G7, a szczególna uwaga skupi się na zmianach w polityce USA pod rządami Trumpa.
Rosję reprezentować będzie specjalny wysłannik prezydenta Władimira Putina, Kiriłł Dmitriew, który - według dwóch źródeł - ma się spotkać z członkami amerykańskiej delegacji w Davos.
Według ustaleń Reutersa przedstawicielem Chin będzie natomiast wicepremier He Lifeng, który we wtorek ma również wygłosić przemówienie i zorganizować przyjęcie z udziałem prezesów oraz założycieli globalnych firm.
"To byłoby bardzo nierozsądne"
Doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego z różnych krajów mają się również spotkać w poniedziałek na marginesie forum, a jednym z tematów rozmów ma być Grenlandia. Jeden z europejskich dyplomatów ujawnił, że temat ten dodano do agendy po tym, jak Trump w sobotę zapowiedział nałożenie dodatkowych ceł na osiem krajów europejskich, dopóki USA nie uzyskają zgody na zakup tej arktycznej wyspy.
Bessent ostrzegł europejskie rządy, by nie podejmowały działań odwetowych. - Myślę, że to byłoby bardzo nierozsądne - powiedział dziennikarzom, dodając, że Europa nie powinna wątpić w intencje prezydenta w sprawie Grenlandii.
- Podróżowałem ostatnio, więc nie miałem kontaktu z europejskimi urzędnikami, ale rozmawiałem z prezydentem Trumpem i wiem, że otrzymuje on wiele zapytań. Myślę, że każdy powinien brać jego słowa dosłownie - dodał.
Jenny Johnson, prezes Franklin Templeton, oceniła, że działania Trumpa są elementem jego taktyki negocjacyjnej, która może być dla partnerów niekomfortowa, ale ma służyć interesom USA.
- Wszyscy znamy jego styl - najpierw uderza młotem, a potem zaczyna negocjować - powiedziała w rozmowie z Reutersem. - Ale jego instynkt, by dbać o długoterminową pozycję USA, jest słuszny - dodała.
Autorka/Autor: BC/ams
Źródło: Reuters
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/Samuel Corum / POOL