Mieszkanka stanu New Jersey, występująca w dokumentach kalifornijskiego sądu jako P. M-Y., oskarżała Metę, Google’a i Snap o przyczynienie się do jej uzależnienia od mediów społecznościowych, depresji oraz samookaleczania. W czwartek wycofała jednak swoje roszczenia przeciwko tym firmom.
Wycofany pozew przeciwko Meta, YT i Snap
Przedsiębiorstwa przekazały, że nastolatka nie otrzymała za tę decyzję żadnej zapłaty. TikTok, który również był pozwanym w tej sprawie, wcześniej zawarł z nią ugodę.
Emily Jeffcott, prawniczka reprezentująca P. M-Y., poinformowała, że jej klientka zdecydowała się wycofać pozostałe roszczenia, ponieważ chce wrócić do swojego życia.
"Rozpoczęła ten proces, aby pociągnąć firmy zarządzające mediami społecznościowymi do odpowiedzialności i doprowadzić do zmian chroniących młodych ludzi takich jak ona" - oświadczyła Jeffcott.
Jeden z ponad 3300 pozwów
Sprawa P. M-Y. była jednym z ponad 3300 pozwów dotyczących szkód na zdrowiu, które osoby prywatne wniosły przeciwko firmom społecznościowym. Postępowania zostały połączone przed sądem stanowym w Los Angeles.
Pozew 15-latki wybrano jako jedną z trzech spraw testowych, których procesy miały rozpocząć się w październiku. Takie postępowania pozwalają prawnikom ocenić, jak ławy przysięgłych mogą podejść do podobnych zarzutów. Ich wyniki mogą również wpływać na wycenę pozostałych roszczeń oraz negocjacje ugodowe.
Meta wskazała, że problemy psychiczne nastolatki miały pojawić się jeszcze przed rozpoczęciem przez nią korzystania z mediów społecznościowych.
"Powódka cierpiała na poważne zaburzenia psychiczne, które poprzedzały korzystanie przez nią z mediów społecznościowych, i jest jasne, że wiele z tych spraw wpisuje się w ten sam schemat" - przekazała spółka, zapowiadając zdecydowaną obronę w pozostałych postępowaniach.
YouTube uznał natomiast, że wycofanie roszczeń potwierdza stanowisko firmy w sprawie bezpieczeństwa jej usług.
"Decyzja o wycofaniu sprawy potwierdza nasze wieloletnie stanowisko, że zapewniamy młodym ludziom i rodzinom bezpieczne, dostosowane do wieku doświadczenia oraz rozbudowane narzędzia kontroli rodzicielskiej" - oświadczyła należąca do Google’a platforma.
Przedstawiciel Snapchata przekazał, że firma nadal koncentruje się na wzmacnianiu zabezpieczeń oraz rozwijaniu narzędzi i materiałów edukacyjnych wspierających bezpieczeństwo, prywatność i dobrostan użytkowników.
Meta odpowiada także przed sądami w Kalifornii i Tennessee
Meta mierzy się obecnie z dwoma procesami wytoczonymi przez amerykańskie stany. Firma jest oskarżana o projektowanie platform w sposób uzależniający dzieci oraz wprowadzanie opinii publicznej w błąd w kwestii ich bezpieczeństwa.
Pierwszy proces rozpoczął się w tym tygodniu przed sądem federalnym w Oakland i dotyczy roszczeń 29 stanów. Drugie postępowanie, wszczęte przez władze Tennessee, toczy się przed sądem stanowym w Nashville.
Pozwy te należą do tysięcy spraw wniesionych przeciwko firmom społecznościowym przez osoby prywatne, stany i okręgi szkolne. Przedsiębiorstwa odrzucają zarzuty i utrzymują, że podejmują szeroko zakrojone działania, aby chronić nastoletnich i najmłodszych użytkowników swoich platform.
Dwie kolejne sprawy trafią przed sąd
Na październik zaplanowano procesy w dwóch podobnych sprawach wniesionych przez nastolatków przeciwko tym samym firmom. TikTok zawarł już w nich ugody.
Inne postępowanie testowe zakończyło się przed rozpoczęciem procesu w lipcu. Nastoletni powód wycofał wówczas roszczenia przeciwko Mecie po tym, jak pozostałe firmy zawarły z nim ugody.
Pierwszy indywidualny proces w tej serii postępowań zakończył się w marcu. Ława przysięgłych przyznała 4,2 mln dolarów od Mety i 1,8 mln dolarów od Google’a kobiecie, która twierdziła, że jako młoda osoba uzależniła się od mediów społecznościowych z powodu zastosowanych w nich mechanizmów przyciągających uwagę. TikTok i Snap zawarły z nią ugody jeszcze przed procesem.