"Codziennie ktoś w Polsce traci oszczędności życia przez fałszywą reklamę z czyjąś twarzą. Platforma, która na niej zarabia, nie ponosi za to ŻADNYCH konsekwencji" - czytamy we wpisie.
Wizerunek Rafała Brzoski miał być wcześniej wykorzystywany w pseudoreklamach rozpowszechnianych na platformach należących do spółki Meta. Pod koniec kwietnia br. szef InPostu poinformował o postanowieniu Sądu Apelacyjnego w Warszawie, który między innymi utrzymał zabezpieczenie dotyczące Omeny Mensah, żony Rafała Brzoski i zobowiązał Metę do blokowania wskazanych w sprawie treści naruszające jej dobra osobiste, a także zmodyfikował zabezpieczenie dotyczące Rafała Brzoski. Jednocześnie sąd uznał, że Meta nie może traktować się jako bierny hostingodawca, ponieważ aktywnie uczestniczy w procesie reklamowym, m.in. poprzez dobór i targetowanie odbiorców reklam.
"Startuję z apelem '150 procent': zarabiasz na scamie - oddajesz 150 proc. tego co zarobiłeś poszkodowanym i polskiemu społeczeństwu, które ponosi koszty tej przestępczej działalności" - napisał Brzoska.
Rafał Brzoska o inicjatywie "150 procent"
"Meta twierdziła, że walczy z tym i nie udaje im się tych reklam likwidować! O dziwo-od 4 dni reklamy z moim wizerunkiem zniknęły, mimo że te z wizerunkiem Prezydenta czy Premiera czy szefa NBP nadal hulają w pełni. Czyli jednak się da! To dowód na to, że mogą wszystko jeśli im się chce podporządkować panującemu porządkowi prawnemu-jeśli on będzie istniał!" - napisał Brzoska.
W odpowiedzi zaproponował inicjatywę "150 procent". Jest to propozycja nowej opłaty dla platform dystrybuujących tego typu oszustwa. Nazwa pochodzi od stopnia opłaty od zakładanego przychodu od rozpowszechniania takich materiałów.
- Każda złotówka, którą zarabia meta w Polsce na scamie powinna kosztować 1,50 zł, który wróci do nas, wróci do społeczeństwa, wróci do wszystkich tych, którzy muszą później radzić sobie z problemem scamu. Tych, którzy dali się oszukać na scamie i zaufali wizerunkowi osób publicznych - powiedział Brzoska w załączonym we wpisie nagraniu.