Premier: nie oszukujmy się

Donald Tusk
Tusk o najmie krótkoterminowym
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Albert Zawada
Przed wtorkowym posiedzeniem rządu Donald Tusk wypowiedział się na temat najmu krótkoterminowego. Premier zwrócił się do ministrów, by poszukali rozwiązań, które "uwzględnią skonfliktowanie interesy". 

Tusk przed wtorkowym posiedzeniem rządu podkreślił, że gdy projekt ustawy o najmie krótkoterminowym znalazł się na rządzie sam sugerował, by znaleźć rozwiązanie, które nie "zrujnuje" możliwości korzystania z mieszkań przez turystów, ale równocześnie zadba o prawa lokatorów.

Premier o najmie krótkoterminowym

- Okazało się to trudne, wręcz niemożliwe w rozmowach między ministrem sportu i turystyki (Jakubem Rutnickim - red.) i panią ministrą (funduszy i polityki regionalnej - red.) Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz. I w ogóle trudno było tutaj o konsensus między wami, w ogóle między ministrami - powiedział premier.

Dodał następnie: - Poszliście najmniejszą linią oporu, rozumiem to. Najmniejsza linia oporu, czyli przyjęcie europejskich przepisów, ponieważ my realizujemy tutaj prawo Unii Europejskiej, w tym planie minimum. (...) Ale oczekiwanie było, że jednak umożliwimy i samorządom, i przede wszystkim lokatorom skuteczniejszą ochronę swoich praw. I tego efektu nie mamy, nie oszukujmy się.

- Będę prosił, ale tym razem już bardzo stanowczo, aby jeszcze raz usiąść i znaleźć rozwiązania, i jak będzie trzeba, zrobić autopoprawkę do projektu rządowego. Mamy trochę czasu, bo Sejm się zajmie tym (projektem - red.) we wrześniu, żebyśmy mieli poczucie, że skutecznie chronimy zarówno prawa turystów, do taniego i fajnego miejsca, kiedy jadą nad morze czy w góry i (...) dawania narzędzia samorządowi, żeby mógł logicznie zarządzać tego typu zasobami i chronić prawa lokatorów wtedy, kiedy najem krótkoterminowy zamienia ich życie w koszmar - podkreślił Tusk.

Premier: będę prosił, ale tym razem już bardzo stanowczo

Premier zwrócił się również do ministra koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka, by sprawdzić poprawki, które zostały zgłoszone do projektu, by "wszystko było transparentne".

- Ja pomijam już fakt zaangażowania wiceministrów, co do których może i niesłusznie, ale są takie spekulacje, że mogli mieć w tym osobisty interes. My to jeszcze bardzo dokładnie sprawdzimy, chociaż na tym etapie mogę powiedzieć, że są to, delikatnie mówiąc, bardzo niesprawiedliwe oceny - dodał premier.

Tusk odniósł się do informacji Wirtualnej Polski, która przekazała, że wiceminister sportu Ireneusz Raś w 2020 r. kupił trzy mikrokawalerki w łódzkiej kamienicy pod wynajem. Według portalu w grudniu 2023 r. - trzy miesiące przed wejściem do rządu sprzedał dwie z nich swojemu bratu, a trzecia przypadła jego byłej żonie. Polityk pytany o tę sprawę podkreślił, że nie widzi konfliktu interesów, oraz że nie informował wcześniej premiera Donalda Tuska o czerpaniu dochodów z tych nieruchomości.

Raś odnosząc się do tej publikacji podkreślił, że wszelkie działania legislacyjne dotyczące najmu krótkoterminowego prowadzone są w sposób w pełni transparentny oraz zgodny z obowiązującymi procedurami, a każdy etap tych prac jest udokumentowany i powszechnie dostępny.

Czytaj więcej: Małe mieszkania, duże problemy. Wiceminister odpiera zarzuty

Na koniec premier zwrócił się do ministrów: - Także bardzo proszę, wykażcie maksimum dobrej woli i poszukajcie rozwiązań, które uwzględnią te, ja wiem, skonfliktowanie interesy. To nie jest proste, ale podejdźcie do tego z jak najlepszą wolą. Mamy kilkanaście dni, żeby to jeszcze raz przejrzeć i dobrze przygotować i żeby sprawdzić wszystkie te podejrzenia o lobbying. 

Przedsiębiorcy i usługi hotelarskie

Projekt nowelizacji ustawy o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych oraz niektórych innych ustaw został przyjęty przez rząd w połowie lipca br. Doprecyzowuje pojęcie usługi hotelarskiej, przyjmując, że uznaje się za nią krótkotrwałą usługę trwającą nie dłużej niż 30 dni, a pojęcie to jest tożsame z pojęciem "najmu krótkoterminowego". Według resortu sportu i turystyki ma to na celu zwalczanie szarej strefy i stanowi wykonanie unijnego rozporządzenia.

W projekcie zawarto też definicję "przedsiębiorcy" - taką samą, jaką zawiera ustawa o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych. Zmiana przewiduje rejestrację wszystkich obiektów najmu krótkoterminowego, niezależnie od tego, kto będzie je prowadził.

Proponowane zmiany przewidują wprowadzenie sankcji za naruszenie zasad dotyczących świadczenia usług hotelarskich. W projekcie przewidziano też, że minister właściwy ds. turystyki opublikuje Centralny Wykaz Turystyczny Obiektów Noclegowych, który ma umożliwić zebranie w jednym punkcie informacji, dotyczących tzw. innych obiektów, w których są świadczone usługi hotelarskie.

Przedsiębiorcy zamierzający świadczyć usługi hotelarskie "w innym obiekcie niż obiekt hotelarski", a także rolnicy chcący prowadzić usługi hotelarskie w gospodarstwie rolnym, podobnie jak obecnie, będą obowiązani zgłosić obiekt do wójta, burmistrza lub prezydenta miasta, a także przedłożyć regulamin porządkowy oraz oświadczyć pod rygorem odpowiedzialności karnej, że obiekt spełnia określone wymagania.

Projekt doprecyzowuje, że każdy obiekt, w którym są świadczone usługi hotelarskie, będzie obligatoryjnie miał regulamin porządkowy oraz przepisy dotyczące zapewnienia bezpieczeństwa małoletnim przebywającym na terenie obiektu.

Zmiany zakładają wprowadzenie kar administracyjnych do 50 tys. zł m.in. za używanie oznaczeń, które mogą wprowadzić klientów w błąd co do rodzaju lub kategorii obiektu, prowadzenie działalności bez decyzji o zaszeregowaniu do odpowiedniego rodzaju i kategorii, bez wpisu do właściwej ewidencji albo po jego zawieszeniu. W przypadku powtarzających się naruszeń w zakresie bezpieczeństwa i porządku publicznego obiekt będzie mógł zostać wykreślony z wykazu.

Zdanie odrębne ministry funduszy

W pierwotnym kształcie projekt przewidywał także, że rady gmin będą mogły wyznaczać strefy, w których obowiązuje zakaz prowadzenia najmu krótkoterminowego. Minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki (KO) wniósł jednak autopoprawkę, która to rozwiązanie wykreśliło.

Ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz stwierdziła wówczas, że projekt nie daje praw samorządom w ustanawianiu stref wolnych od takiego najmu. "Zero praw mieszkańców w decydowaniu o tym, czy mają, czy nie mają burdelu/hotelu za ścianą. Taki projekt ustawy wyszedł dziś z Rady Ministrów. Zgłosiłam wobec tego projektu formalne zdanie odrębne. Jako jedyna" - napisała na X.

Wiceminister sportu i turystyki Ireneusz Raś tłumaczył, że poprawka wykreślająca możliwość wprowadzenia stref wolnych od najmu krótkoterminowego została przyjęta, ponieważ takie rozwiązanie "nie jest konieczne". Wskazywał m.in., że niektóre kraje, na przykład Hiszpania, po wprowadzeniu stref, zaczęły się z takich przepisów wycofywać. Dodał, gdyby gmina wprowadzała strefę z zakazem najmu krótkoterminowego, wokół jej granic powstawałyby "podstrefy nadmiernego najmu hotelarskiego i krótkoterminowego".

Źródło: PAP, tvn24.pl
Zobacz także: