Stocznie pójdą pod młotek

Najnowsze

Aktualizacja:
TVN24Nie wiadomo jak długo statki będą jeszcze produkowane w polskich stozniach

Specustawa stoczniowa w ostatecznej wersji - po poprawkach Senatu - została przyjęta przez Sejm. Przewiduje sprzedaż stoczni Gdynia i Szczecin w otwartym, nieograniczonym przetargu. Ponadto obejmuje programem ochronnym stoczniowców.

Teraz ustawa trafi do podpisu prezydenta. A ten - jak zapowiedział w TVN CNBC Biznes, prezydencki minister Michał Kamiński - powinien podpisać ją jeszcze przed świętami.

Namiętności premiera

Ustawę skrytykowali posłowie PiS. - Panie premierze, ceny w górę, żywność w górę, węgiel w górę, gaz w górę, kredyty w górę, pomostówki zabieracie, zapaść na polskiej wsi tragiczna, a teraz jeszcze upadają polskie stocznie za pańskim przyzwoleniem. Panie premierze, ile jeszcze tego rodzaju cudów pan przygotował w naszej umęczonej ojczyźnie? - w emocjonalnym wystąpieniu pytał z sejmowej mównicy poseł PiS Jacek Kurski.

Wtórował mu klubowy kolega Joachim Brudziński. - Panie premierze, mówił pan w expose, że będzie traktował sprawy gospodarki morskiej ze szczególną namiętnością jako osoba urodzona w Gdańsku. Jakie namiętności towarzyszą panu dzisiaj, kiedy pański rząd przechodzi do historii jako ten, który uległ podrzędnemu urzędnikowi w Brukseli i de facto zlikwidował polskie stocznie? - pytał premiera Brudziński.

Gwarancji produkcji statków brak

Ustawa nie gwarantuje produkcji statków w sprzedanych stoczniach. Przyjęte przez Sejm poprawki Senatu do ustawy o postępowaniu kompensacyjnym w podmiotach o szczególnym znaczeniu dla polskiego przemysłu stoczniowego doprecyzowują jedynie przepisy.

Wiceminister skarbu Zdzisław Gawlik podkreśla, że sprzedaż majątku stoczni musi mieć charakter bezwarunkowy. - Ogłoszenie o przetargu nie może zawierać ograniczeń, na rzecz jakich podmiotów aktywa stoczni mogą być zbywane - dodał Gawlik.

- W ustawie jest szereg propozycji, które mają zagwarantować możliwość kontynuowania produkcji stoczniowej - zapewnił jednak wiceminister.

Ponad 9 tys. objętych programem ochronny

Projekt specustawy zakłada objęcie programem ochronnym stoczniowców zatrudnionych do 31 października 2008 roku. Przewiduje on wypłatę jednorazowych odszkodowań w wysokości: 20 tys. zł dla osób ze stażem pracy do pięciu lat, 30 tys. zł (powyżej pięciu do 10 lat pracy), 45 tys. zł (powyżej 10 do 25 lat), 60 tys. zł dla tych, którzy przepracowali więcej niż 25 lat. Programem ochronnym (na łączną kwotę od 465,3 mln zł do ponad 650,6 mln zł) ma być objętych 9 tys. 232 pracowników obu stoczni i ich spółek zależnych - wynika z tekstu uzasadnienia do projektu.

Konieczność stworzenia takiej ustawy jest związane z decyzją Komisji Europejskiej, która uznała, że pomoc udzielona ze środków publicznych po wstąpieniu Polski do UE stoczniom w Gdyni i Szczecinie jest nielegalna - i dała polskiemu rządowi czas do 6 czerwca 2009 roku na wyprzedaż ich majątku.

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24