Według niego, radość z takich właśnie prezentów trwałaby dłużej i byłaby lekcją inwestowania. Sęk w tym, że na przykład w Polsce dziecko nie może mieć rachunku w domu maklerskim. Może za to mieć konto w banku.
Większość banków oferuje konta dla dzieci, które ukończyły 13 lat. Ich otwarcie zwykle nic nie kosztuje, a prowadzenie jest bezpłatne lub waha się w granicach kilku złotych. Dziecku można też założyć bankową lokatę. Zwykle jednak stopa zwrotu nie jest tu wysoka - obecnie to do 5 procent w skali roku. Ofertę dla rodziców chcących zabezpieczyć przyszłość swoich dzieci mają też fundusze inwestycyjne. Korzystając ze specjalnego programu i wpłacając miesięcznie po 100 złotych, po 20 latach zysk może wynieść nawet 16 tys. zł - kuszą fundusze.
Rodzice, którzy zechcą jednak posłuchać rady Jima Cramera, i będą chcieli kupić akcje, mogą to zrobić jedynie na własny rachunek.
Źródło: TVN CNBC Biznes
Źródło zdjęcia głównego: TVN24.pl