Nowe dane ze sklepów. Sprzedaż poniżej prognoz

Zakupy w supermarkecie (zdjęcie poglądowe)
Adam Glapiński po majowej decyzji RPP w sprawie stóp procentowych
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Sprzedaż detaliczna w cenach stałych w kwietniu 2026 roku wzrosła o 1,3 procent w ujęciu rocznym - podał we wtorek Główny Urząd Statystyczny. To wartość niższa niż przewidywały prognozy analityków.

W ujęciu miesięcznym odnotowano spadek sprzedaży detalicznej o 0,8 procent.

Konsensus przygotowany przez PAP Biznes wskazywał na wzrost sprzedaży detalicznej w cenach stałych rdr o 3,5 procent.

Sprzedaż detaliczna w cenach bieżących w ubiegłym miesiącu wzrosła o 2,8 proc. rdr. Ekonomiści ankietowani przez PAP Biznes spodziewali się wzrostu o 4,2 proc. rdr.

W kwietniu 2026 r. wysoki wzrost sprzedaży detalicznej (w cenach stałych) w porównaniu z analogicznym okresem 2025 r. odnotowano w grupach "paliwa stałe, ciekłe i gazowe" (o 25,6 proc.), "farmaceutyki, kosmetyki, sprzęt ortopedyczny" (o 9,1 proc.), "pozostałe" (o 5,5 proc.). Wzrosła również sprzedaż w grupach: "meble RTV, AGD" (o 1,0 proc.), a także "pojazdy samochodowe, motocykle, części" (o 0,8 proc.).

Komentarze ekonomistów

"Kwietniowa sprzedaż detaliczna okazuje się słabsza od rynkowych oczekiwań (1,3 proc. vs. 3 proc. rdr. W ujęciu odsezonowanym oznacza to cofnięcie na indeksie, choć na przestrzeni ostatniego roku dokonany został tutaj progres. Nie jest to dobry (pierwszy) sygnał dla konsumpcji w drugim kwartale" - ocenili eksperci mBank Research.

Z kolei analitycy ING Economics Poland wskazali, że na wyniki sprzedaży negatywnie wpłynęła struktura wydatków świątecznych - większa część budżetów domowych została przeznaczona na zakupy żywności, co ograniczyło inne kategorie.

"Konsumenci byli ostrożniejsi także w zakupach dóbr trwałych, co przypisujemy konfliktowi na Bliskim Wschodzie. Konsumpcja przyhamuje w drugim kwartale 2026 roku" - dodali.

Eksperci Pekao wskazali, że "sprzedaż detaliczna trochę rozczarowała".

"Sprzedaż dóbr trwałych mocno wyhamowała a tankowanie pod korek nawet przyspieszyło, wbrew naszym oczekiwaniom. W szczegółach te dane są nawet słabsze niż się wydaje na pierwszy rzut oka. Podtrzymujemy naszą ocenę, że konsumpcja prywatna w najbliższych kwartałach będzie mocno hamować i będzie epicentrum oddziaływania szoku naftowego na polską gospodarkę" - ocenili.

Źródło: tvn24.pl, PAP
Zobacz także: