Masz subskrypcję?
Tomasz-Marcin Wrona: Jak definiujesz "anxiety generation"?
Lauren Greenfield: Określenie powstało na potrzeby serialu "Social Studies", który opowiada o tym, jaki wpływ na współczesnych nastolatków mają media społecznościowe. Ten pięcioodcinkowy serial powstał w ramach eksperymentu społecznego. Projekt trwał blisko rok - w tym 150 dni zdjęciowych - a udział w nim wzięło 12 uczniów z Los Angeles. Śledziłam ich życie i miałam dostęp do ich telefonów.
Co to znaczy, że miałaś dostęp do ich telefonów?
Jednym z warunków udziału w "Social Studies" była zgoda na dostęp do zawartości ich telefonów w okresie kręcenia zdjęć. Chodziło o ich wiadomości, ich profile w portalach społecznościowych, historię wyszukiwania oraz dostęp do ich kont na Snapchacie - gdzie treść często znika po wyświetleniu. Jak możesz sobie wyobrazić, było to ogromne wyzwanie dla nastolatków. Nawet mój młodszy syn nie pozwala mi patrzeć na to, co robi w telefonie.
Ta część projektu w moim odczuciu była bardzo ważna, bo to "czarna dziura", wielka niewiadoma dotycząca tego, co na nich oddziałuje. Sądzę, że to wszystko, co dostarcza nam rzeczywistość online, wywiera największy wpływ na młodych ludzi. Nasze pokolenia spędzały więcej czasu z rodzicami, rówieśnikami, znajomymi ze szkoły.