Spełniamy rosnące oczekiwania pacjentów

Budynek Szpitala Rehabilitacyjnego w Zakopanem
Budynek Szpitala Rehabilitacyjnego w Zakopanem
Źródło: Wojewódzki Szpital Rehabilitacyjny im. dr. S. Jasińskiego w Zakopanem
Rozmowa z Krystyną Walendowicz, Dyrektorką Wojewódzkiego Szpitala Rehabilitacyjnego im. dr. S. Jasińskiego w Zakopanem.

Szpital w Zakopanem ma bardzo długą historię. Jak zmieniała się jego rola na przestrzeni lat?

To prawda, nasza placówka działa już ponad 90 lat i w tym czasie przeszła ogromną transformację. Początkowo była miejscem leczenia studentów i pracowników akademickich, głównie zmagających się z gruźlicą. Wykorzystywano tu wyjątkowy, podgórski klimat. Z czasem, gdy gruźlica przestała być problemem społecznym, w 1976 roku zmieniono profil działalności na rehabilitację leczniczą i otwarto szpital dla wszystkich pacjentów. Dziś łączy nas z dawną placówką właściwie tylko lokalizacja i patron, bo zakres działalności i możliwości są zupełnie inne.

Krystyna Walendowicz, Dyrektorka Wojewódzkiego Szpitala Rehabilitacyjnego im. dr. S. Jasińskiego w Zakopanem
Krystyna Walendowicz, Dyrektorka Wojewódzkiego Szpitala Rehabilitacyjnego im. dr. S. Jasińskiego w Zakopanem
Źródło: Wojewódzki Szpital Rehabilitacyjny im. dr. S. Jasińskiego w Zakopanem

Jak wygląda obecnie działalność szpitala?

Jesteśmy jednym z wiodących ośrodków rehabilitacyjnych w Polsce. Dysponujemy 212 łóżkami i prowadzimy rehabilitację w trzech głównych obszarach: ogólnoustrojowym, pulmonologicznym i neurologicznym. Oprócz tego działa u nas Dzienny Ośrodek Rehabilitacji, z którego codziennie korzysta około 30 pacjentów, oraz rozbudowana fizjoterapia ambulatoryjna dla kolejnych kilkudziesięciu osób dziennie. Ważnym elementem są też poradnie specjalistyczne: rehabilitacyjna, neurologiczna i logopedyczna.

Podkreśla Pani często kompleksowość leczenia. Co to oznacza w praktyce?

To prowadzenie pacjenta przez cały proces od diagnozy, przez leczenie, aż po powrót do możliwie pełnej sprawności. Oprócz fizjoterapii zapewniamy wsparcie psychologiczne, dietetyczne, logopedyczne oraz terapię zajęciową. Rocznie wykonujemy około 430 tysięcy zabiegów od kinezyterapii i elektroterapii, po hydroterapię, masaże czy zajęcia w basenie rehabilitacyjnym.

A jak wygląda zaplecze technologiczne?

Stawiamy na nowoczesność. W naszej pracowni diagnostyki funkcjonalnej wykorzystujemy m.in. biofeedback, platformy stabilometryczne czy systemy do analizy chodu. Dzięki temu możemy precyzyjnie monitorować postępy rehabilitacji, co jest szczególnie ważne np. u pacjentów po udarach. Wprowadziliśmy też innowacyjne rozwiązanie, jakim są tzw. mieszkania terapeutyczne przestrzenie, w których pacjenci uczą się na nowo codziennych czynności w bezpiecznych warunkach.

Duże znaczenie ma zapewne także kadra medyczna.

Zdecydowanie. To nasza największa siła. Lekarze posiadają co najmniej dwie specjalizacje, większość fizjoterapeutów ma wykształcenie magisterskie, a wielu z nich to specjaliści. Podobnie jest wśród pielęgniarek. Ale równie ważne jak kompetencje są empatia i podejście do pacjenta a tego naszym pracownikom nie brakuje.

Szpital przeszedł też modernizację. Jakie zmiany były najważniejsze?

Zależało nam, by pacjenci czuli się komfortowo i bezpiecznie. Dobudowaliśmy klatki schodowe, windy, zlikwidowaliśmy bariery architektoniczne, wyposażyliśmy sale w węzły sanitarne. Powstała także nowa przestrzeń rehabilitacyjna oraz duża sala wypoczynkowa. Szczególnie dumni jesteśmy z ogrodu sensorycznego, który działa na wszystkie zmysły i stał się ulubionym miejscem pacjentów.

Szpital angażuje się także w działania prozdrowotne poza swoją podstawową działalnością.

Tak, to dla nas bardzo ważne. Realizujemy programy profilaktyczne dla mieszkańców regionu dotyczące m.in. aktywności fizycznej, zdrowego stylu życia czy radzenia sobie ze stresem. Dużym zainteresowaniem cieszą się nasze obecne projekty, takie jak "Droga do zdrowia" czy program dla osób narażonych na stres w pracy. To ogromna satysfakcja widzieć realne efekty tych działań.

Wspomina Pani również o trosce o pracowników.

Bo to oni tworzą szpital. Dlatego oferujemy im programy profilaktyczne, możliwość konsultacji ze specjalistami, a także strefę relaksu z sauną czy jacuzzi. Organizujemy też wyjazdy integracyjne. Chcemy, aby czuli się docenieni i mieli przestrzeń do regeneracji.

Szpital może pochwalić się licznymi certyfikatami i nagrodami. Jakie mają one znaczenie?

To potwierdzenie jakości naszej pracy. Od 15 lat posiadamy Certyfikat Akredytacyjny Ministra Zdrowia, zdobyliśmy certyfikat "Wymagaj jakości", "Szpital bez bólu" oraz pięć certyfikatów ISO. Otrzymujemy też nagrody w ogólnopolskich rankingach. To wszystko motywuje nas do dalszego rozwoju.

Jakie są plany na przyszłość?

Nie zamierzamy spoczywać na laurach. Myślimy o dalszym rozwoju metod leczenia, poprawie warunków dla pacjentów i współpracy międzynarodowej, także w zakresie turystyki zdrowotnej. Oczekiwania pacjentów rosną i bardzo dobrze. To dla nas impuls do ciągłego poszukiwania nowych rozwiązań i podnoszenia jakości usług.

Rozmawiała: Danuta Klimek

Zobacz także: