Lis był pełen pychy i - choć sam ostatecznie nie najlepiej skończył - potraktował kota z wyższością. Nie w głowie mu była ucieczka przed zwykłym "piecuchem".
Tak było w bajce braci Grimm "Lis i kot". Tymczasem na drodze w Pogorzelcach w Puszczy Białowieskiej stało się dokładnie odwrotnie. Na stronie nadleśnictwa Browsk pojawiło się nagranie, na którym widzimy lisa uciekającego przed kotem.
"Nie miał chyba samooceny co do swojej wielkości i możliwości"
Mało tego, lis coraz bardziej się oddala, jednak kot cały czas ma go na oku i wciąż chce przegonić. Czuje się na tyle swobodnie, że w pewnym momencie siada na jezdni i nic sobie nie robi z obecności drapieżnika.
- Kot nie miał chyba samooceny co do swojej wielkości i możliwości - uśmiecha się prof. Bogumiła Jędrzejewska z Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży.
Nadleśnictwo o obowiązkach opiekunów zwierząt domowych
Dodaje, że choć takie sytuacje należą do rzadkości, to jak widać zdarzają się w naturze. - Pamiętam, że znajomi nagrali swego czasu filmik jak kot przeganiał kunę - mówi prof. Jędrzejewska.
Nadleśnictwo, publikując film z kotem i lisem, zauważa że "niezależnie od tego, jak groźnie lub zabawnie wygląda takie nagranie, warto pamiętać, że na nas - opiekunach zwierząt domowych - ciąży pełna odpowiedzialność za ich bezpieczeństwo".